Zakupy internetowe w sklepach koreańskich - poradnik


Dziś niespodzianka - post gościnny na bardzo przydatny temat! Ciekawy i praktyczny poradnik dla wszystkich osób, które chciałyby zamówić kosmetyki ze sklepów koreańskich (jest też jeden z Tajwanu). Napisany przez Justynę na podstawie jej własnych doświadczeń, zawiera nie tylko opis sklepów, ich oferty czy kosztów transportu, ale też wpadki i sposób, w jaki zostały rozwiązane. Z Justyną znamy się z Instagrama, zajrzyjcie na jej konto @joinas, gdzie znajdziecie wiele ciekawych kosmetyków azjatyckich oraz informacje o rozdaniach i konkursach. A teraz bez zbędnego przedłużania - zapraszam na zakupowy poradnik!



***

Przygodę z azjatyckimi kosmetykami rozpoczęłam w listopadzie 2015 r. Doszłam wówczas do wniosku, że moja pielęgnacja nie jest taka, jaka być powinna. Nie miałam żadnych konkretnych problemów skórnych, ale pierwsze oznaki starzenia zaczęły być już widoczne. Przeglądając strony internetowe, często trafiałam na blogi z recenzjami koreańskich kosmetyków, opisujące 10 kroków pielęgnacyjnych i wszystkie te, niezrozumiałe dla mnie wtedy, tajniki wschodniej pielęgnacji. Postanowiłam spróbować – nadszedł czas zakupów.

Pierwsze zamówienie złożyłam w polskim mintishop.pl. Sklep ten ma bardzo bogaty asortyment – wśród marek zachodnich, znaleźć można też kilka azjatyckich. Na rodzimym rynku działają także sklepy oferujące wyłącznie kosmetyki azjatyckich producentów. Ja kupowałam w: juui.pl (wcześniej mizon.com.pl), missha.pl, mizon-polska.pl, skin79-sklep.pl oraz berdever.pl. Wszystkie wymienione sklepy, z wyjątkiem ostatniego, mają swoje siedziby w Polsce, w związku z czym realizacja zamówienia wraz dostawą nie zabiera więcej niż tydzień. Berdever prowadzi Agnieszka mieszkająca w Japonii – odległość znacznie wpływa na czas dostawy oraz jej koszty.

Polskich sklepów oferujących kosmetyki z Azji jest oczywiście o wiele więcej. To cieszy, gdyż nie każdy może lub chce zamawiać za granicą. Jeśli jednak nie macie nic przeciwko kupowaniu sklepach azjatyckich, polecam Wam to z całego serca :) Dopiero w nich zyskujecie dostęp o szerokiego wyboru marek oraz… niskich cen. Tak! Niestety, w polskich sklepach nie opłaca się kupować. Ceny są często dwa, a nawet trzy razy wyższe! Sprawdziłam to. Prawidłowość ta ma również zastosowanie do innych państw Europy – drogo jest na stronach angielskich, niemieckich czy holenderskich. Zachęcam Was zatem do kupowania w sklepach koreańskich, tajwańskich czy japońskich – wszystko zależy od tego, czego szukacie. Macie obawy? Niepotrzebnie. Podam Wam listę moich ulubionych sklepów wraz ze wskazówkami, ciekawostkami lub „przygodami”, jakie mnie z ich strony spotkały. Czytajcie więc dalej…


Najbardziej lubię kupować na następujących stronach:
  • www.jolse.com (KR) – tutaj zamawiam najczęściej. Mają bardzo szeroką ofertę – od tańszych marek, jak Etude House czy Innisfree, przez średnią półkę jak Laneige, po drogie typu Sulwhasoo czy The History of Whoo. Kupowanie na jolse.com ma wiele zalet, do których należą: darmowa dostawa dla każdego zamówienia (a od 40 dolarów z tracking number), częste promocje oraz program lojalnościowy.
  • www.bbcosmetic.com (KR) – kolejny ulubieniec. Asortyment zbliżony do poprzednika. Zawsze porównuję, gdzie akurat jest taniej. Darmowa dostawa dla każdego zamówienia. 
  • www.beautynetkorea.com (KR) – ten sklep lubię szczególnie za to, że sprzedaje próbki/mini produkty. Bardzo fajnie jest przed zakupem pełnego opakowania, móc spróbować, czy dany produkt nam odpowiada. Czasami jest też tak, że bardziej opłaca się zamówić większą liczbę próbek niż pełnowymiarowy produkt. Ale o próbkach napiszę jeszcze w dalszej części posta. Tutaj również mamy do dyspozycji darmową dostawę do każdego zakupu.
  • www.wishtrend.com (KR) – na tej stronie wybór marek jest inny niż u poprzedników. Oprócz kilku bardzo popularnych producentów, mamy możliwość zamówienia produktów nieco rzadziej spotykanych marek, np. 23 years old czy Skin&Lab. Ponadto, dostępne są tu też zestawy kosmetyków, ukierunkowane na konkretne potrzeby lub problemy skórne, np. dla skóry podrażnionej przez słońce czy z trądzikiem. Wybierając cały zestaw – zwykle 4-6 produktów – ich cena jest niższa niż gdybyśmy kupili wszystkie osobno. Dla zarejestrowanych użytkowników dostępny jest program lojalnościowy, ale z kosztami przesyłki nie jest już tak kolorowo jak u konkurencji. Darmowa dostawa jest dostępna, ale do Polski dopiero dla zamówień powyżej 69 dolarów lub wtedy, gdy do koszyka dodamy jeden w z produktów z kategorii „free shipping” (lista tych produktów zmienia się co jakiś czas). Zatem źle nie jest, trzeba po prostu pamiętać o kilku zasadach :) Miałam okazję przetestować obsługę klienta w Wishtrend. Złożyłam kiedyś duże zamówienie – rzeczy dla siebie,prezent dla mamy i kilka produktów dla koleżanek z pracy. Po rozpakowaniu przesyłki okazało się, że brakuje kilkunastu masek Klairs. Wysłałam maila do obsługi i bardzo szybko poinformowano mnie, że zamówienie wysłano w dwóch paczkach – druga jest w drodze. W mailu znalazły się też przeprosiny za zaistniałą sytuację. Odetchnęłam :) Faktycznie, maski dotarły parę dni później. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale w pierwszej chwili myślałam, że mnie oszukali. 
  • www.roseroseshop.com (KR) – asortyment tego sklepu jest najszerszy ze wszystkich wymienionych. Najniższe są również ceny. Dlaczego więc nie kupuję tylko tam? Hmm… jest jedno niemałe ALE... koszty dostawy do Polski są tak wysokie, że nie opłaca się nam tam kupować! Nie przesadzam – kilkakrotnie przewyższają kwotę zamówienia. Dwa razy skusiłam się na zakupy na tej stronie – sięgnęłam głównie po produkty Mizon, gdyż akurat dla nich wysyłka jest darmowa. Podobnie jak z Wishtrend, miałam z tym sklepem jedną „przygodę”. Zamówiłam krem o pojemności 100 ml, a przysłano mi opakowanie 50 ml. Oczywiście natychmiast napisałam do nich maila. Poproszono mnie o przesłanie zdjęć paczki oraz jej zawartości, a następnie, po krótkim czasie, zaakceptowano moją reklamację i zwrócono różnicę w cenie. Po raz kolejny dobrze się skończyło, pomyłki się zdarzają. 
  • www.brushandpowder.com (KR) – sklep nieco bardziej kameralny. Obsługa ma nawet czas na napisanie spersonalizowanego liściku do zamówienia :) Ceny nie są najniższe, ale dostępne są też rzadziej spotykane (również droższe) marki, jak Cremorlab czy Belief. Przesyłka za darmo.
  • www.mystylingbox.com (TW) – oferuje wiele marek tajwańskich i japońskich, w tym moje ulubione My Scheming, Annie’s Way czy MBD. Standardowo, przesyłka jest darmowa dopiero dla zamówień powyżej 45 dolarów, ale jeśli do koszyka dodamy produkty na niższą kwotę, cena dostawy jest do przeżycia – ok. 6 dolarów.

Zakupy w sklepach azjatyckich polecam Wam nie tylko z uwagi na duży wybór produktów. Znakiem rozpoznawczym sklepów dalekiego wschodu są próbki i gratisy. Możecie być pewne, że do każdego zamówienia dostaniecie od kilku do kilkudziesięciu próbek lub/i darmowych produktów. Niektóre sklepy (np. jolse.com, swoją drogą najbardziej hojny w rozdawaniu freebies) mają precyzyjnie określone progi cenowe, przy osiągnięciu których dołączają konkretną liczbę i rodzaj gratisów. Warto kupować u źródła z jeszcze jednego powodu – bardzo często dostępne są różnego rodzaju promocje, jak zniżki procentowe bądź akcje typu 1+1. Okazji do promocji nie brakuje – święta narodowe, nowy rok, czarny piątek, a jak nie ma okazji, to zniżki są bez okazji :)

Raz zdarzyło mi się też kupić kosmetyki na eBay’u – bardzo szybko, bez problemu (polecam zainstalowanie aplikacji mobilnej). Aby kupować na eBay’u, trzeba mieć jednak pewne rozeznanie - sprzedawców jest bez liku, można trafić na podróbki. Ja skorzystałam z oferty poleconej przez znajomą osoby i byłam zadowolona. 

Warto jeszcze wspomnieć o płatnościach internetowych. W polskich sklepach najczęściej dostępne są tradycyjne przelewy bankowe, odbiór za pobraniem (gotówka), karta kredytowa i PayPal. W sklepach zagranicznych standardem jest PayPal. To bardzo proste i bezpieczne narzędzie. 


Na zakończenie, chciałam Was zapewnić, że absolutnie nie zniechęcam Was do zakupów w polskich sklepach. Idealnie byłoby wspierać rodzimy biznes, ale niestety wysokie ceny to utrudniają. Być może w przyszłości, kiedy kosmetyki azjatyckie zdobędą u nas większą popularność, ich ceny spadną. Jeśli nie macie nieograniczonego budżetu (jak ja) i nie przeszkadza Wam dłuższe, tj. 2-4 tygodniowe, oczekiwanie na zamówienie, polecam zaopatrywać się u źródła. 

Udanych zakupów! :)
Justyna


*) Tekst powstał na podstawie moich osobistych doświadczeń, nie ma na celu promowania wymienionych stron internetowych.


***

Mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie Wam podjąć decyzję o zakupach w zagranicznych sklepach internetowych, ja sama przejrzałam już ofertę wszystkich polecanych przez Justynę sklepów ;). Jeśli macie dobre lub złe doświadczenia z zagranicznymi sklepami internetowymi - piszcie w komentarzach wraz z nazwą sklepu, to zawsze się przyda osobom zaglądającym na bloga!

Pozdrowienia,
Magda


32 komentarze:

  1. Bardzo przydatny post. Sama chyba wreszcie skuszę się na jakieś koreańskie kosmetyki, bo w Polsce ich cena skutecznie mnie odstrasza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, polskie ceny mają zazwyczaj dwukrotną przebitkę!

      Usuń
  2. Super wpis! Z przyjemnością zapiszę i na pewno kiedyś coś zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja się dopiero co dowiedziałam od Agi z kosmetykizmojejpolki że założyłaś grupę na Instagramie i że pod koniec lutego przylatujesz do PL z azjatykami :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie do końca tak :) Po prostu kilku znajomym blogerkom przywożę przy okazji małe zakupy i to tyle :)

      Usuń
  4. Ja kupuję głównie od Jolse i Roseroseshop, ale przez ebay ;) Sprawdzam gdzie taniej i zamawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na ebayu Roseroseshop tez ma takie wysokie koszty dostawy, jak pisze Justyna?

      Usuń
    2. Hello, tu Justyna :) Dobre pytanie! Na ebay'owym Roseroseshop płaci się tylko za tracking number, a od jakiejś konkretnej kwoty zamówienia, śledzenie jest darmowe. Niestety nie wszystkie produkty z "normalnego" sklepu są tam dostępne, a czasami są droższe. Warto jednak sprawdzać, porównywać 1:1, bo można ubić niezły interes jeśli uda się pominąć horrendalnie wysokie koszty wysyłki narzucane przez Roseroseshop.

      Usuń
  5. Ooo, super post ❤ Na pewno na spokojnie obczaję sobie te sklepy, póki co miałam przyjemność wyłącznie z dwoma pierwszymi i Cosmetic Love. Co do zakupów w polskich sklepach to rzeczywiście ceny są zawyżone :/ Mam wręcz wrażenie, że istnieje tu jakaś zmowa cenowa, bo wszytkie ceny są na identycznym poziomie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że sklepy sprawdzają ceny konkurencji i nikt się nie chce wychylać :)
      Jak na razie znalazłam tylko jeden sklep z niższymi cenami, ale za to ma wiele braków (dużo produktów wykupionych).

      Dziękuję w imieniu Justyny <3

      Usuń
  6. Próbki i gratisy - to pewnie przyciąga wiele osób :) Nigdy nie zamawiałam na tych stronach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wszędzie próbki i gratisy to mile widziany dodatek do zakupów :)

      Usuń
  7. Świetny post! Sama z części korzystałam innych nie znam. Mam też oczywiście i własne doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre, czy złe? A może przed jakimś sklepem lub sprzedawcą mogłabyś ostrzec?

      Usuń
  8. Dzięki za te linki, przydadzą się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na roseroseshop kupuję lekkie rzeczy (maski w płacie są tam mega tanie!), często w parę osób, wtedy dzielimy między siebie koszty przesyłki. Generalnie zawsze składam 2 koszyki - na Jolse i RoseRose i często wychodzi, że nawet z tą kosmicznie drogą przesyłką bardziej opłaca się zrobić zakupy na RoseRose. Tak do bodajże 1.7 kg jest ok (w zależności od wagi mają ceny przesyłki od 10 do 20 $), a powyżej 1.7 kg można już tylko wybrać przesyłkę paczką za bodajże 38 $ o ile się nie mylę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł z zakładaniem dwóch koszyków, od razu widać, gdzie taniej :)

      Usuń
  10. A ja myślę, że kupowanie na gmarket.com też daje radę, przynajmniej wysyłka EMS i wiemy, że możemy kupić wszystko z dobrym dealem i kuponami. Często na gmarket są limitki itp, których nie ma na wyżej wymienionych sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz na myśli kupowanie na gmarket w sklepach firmowych?

      Usuń
  11. W Polsce nie wiele produktów nie opłaca się zamawiać, np. masek w płachcie, więc chętnie zamawiam z jolse.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolse w ogóle jest chwalone przez wiele osób!

      Usuń
    2. A jak ma być nie chwalone skoro dobre ceny, szybka i darmowa wysyłka i próbki? :D

      Usuń
  12. Dziewczyny, a jak wygląda kwestia podatku? Płaciłyście kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, w obrocie handlowym z Koreą nie ma cła, ale za to jest 23% VATu.
      Wszystko zależy od tego, jak duża jest wartość paczki, ale i od szczęścia :)

      Usuń
  13. Ja zamawiałam do tej pory z roseroseshop i koreadepart, ale muszę baczniej przyjrzeć się jolse

    OdpowiedzUsuń
  14. gdy probuje zamowic cos na beautynetkorea.com, cena ze przesylke to 12 dolarow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, jak jest z tą przesyłką, ponieważ w poście jest info, że na tej stronie jest darmowa?

      Usuń
    2. Dziewczyny, dziękuję za informację. Wygląda na to, że od ostatnich zakupów Justyny w tym sklepie musiały zmienić się zasady darmowej wysyłki. Jutro dopiszę to do posta!

      Usuń
  15. Pierwsze zamownienie. Na bbcomsmetics, maseczki w plachcie innisfree oraz clean it zero. Zbaczymy kiedy przyjdzie, zamawiam do Norwegii gdzie mozna zamowic tylko do okreslonej sumy bo powyzej clo i nie jestem pewna jak sie sluzby celne zachowaja w stosunku do paczki z Azji. Ciesze sie jednak i czekam. Na bbcosmetics taniej niz jolse, przynajmniej te maseczki, a clean it zero w ogole nie bylo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki, mam nadzieję, że szybko i bezproblemowo dojdzie!

      Skorzystałaś z mojej zniżki na 8% ?

      Usuń
  16. Ja ostatnio zamówiłam całą paczke kosmetykow z skin79. Po przeczytaniu sekretu urody koreanek postanowiłam wprowadzić w życie 9 etapowy sposób codziennej pielęgnacji :) zamówiłam maseczki toniki, najbardziej jestem zadwolona z marki Benton. Ich produkty sś specjalnie dostosowane do cery wrażliwej czyli mojej <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger