Porównanie zestawów do double cleansing: Swanicoco vs Whamisa


Witajcie w Nowym Roku! Oby okazał się dla nas wszystkich lepszy niż poprzedni :) My już jesteśmy z powrotem w Korei, z czego bardzo się cieszymy, bo świąteczny pobyt w Polsce okazał się dość męczący. Za to teraz trzyma nas jeszcze jet-lag, czyli budzimy się np. ok. 3 w nocy i organizm mówi dziękuję, już się wyspałem :) Mam nadzieję, że to szybko minie!




Dziś zapraszam Was na porównanie 2 zestawów myjących, czyli olejku i pianki, od znanych w Polsce firm Whamisa oraz Swanicoco. Nie jest to pełna recenzja, bo korzystałam z mini produktów, które dostałam kiedyś jako gratisy do zakupów, ale okazały się one na tyle wydajne, że testuję je od kilku tygodni i zabrałam ze sobą do Polski. Taki mini zestaw to super sprawa nie tylko podczas podróży, ale pozwala też poznać produkt przed zakupem pełnego opakowania. Podwójne mycie stosuję zawsze wieczorem - najpierw zmywam makijaż olejkiem, a następnie używam pianki. Jeśli jesteście ciekawi, który zestaw bardziej przypadł mi do gustu, czytajcie dalej!




Zestaw Whamisa


Organic Flowers Cleansing Oil

  • pojemność mini produktu: 20ml
  • zapach: wyraźny lawendowy
  • konsystencja: bardzo lekka, wodnista, olejek lubi 'uciekać' z dłoni
  • wydajność: połączenie dużego otworu w buteleczce oraz lejącej się konsystencji powoduje, że łatwo nabrać zbyt dużo olejku lub go rozlać, na czym cierpi wydajność; w dużym opakowaniu z pompką nie powinno być tego problemu,
  • skład: Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Paeonia Suffruticosa Root Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Lactobacillus/Chrysanthemum Sinense Flower Ferment Filtrate, Lactobacillus/Nelumbium Speciosum Flower Ferment Filtrate, Lactobacillus/Dandelion Leaf/Root Extract Ferment Filtrate, Aniba Rosaeodora (Rosewood) Wood Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Geranium Maculatum Oil, Fragrance
  • działanie: bardzo przyjemny w użyciu olejek, dobrze rozprowadza się na skórze i łatwo go zmyć ciepłą wodą, ALE nie radzi sobie z niektórymi tuszami do rzęs, np. u mnie nie domywa L'Oreal VML So cuture oraz Eture House Curl Fix, chociaż to nie są mascary wodoodporne. Dlatego mocniejszy makijaż oka zmywam najpierw płynem micelarnym, a następnie używam olejku na całą twarz.  
 

 
 Organic Flowers Foam Cleansing Cream

  • pojemność mini produktu: 20ml
  • zapach: kwiatowy, średnio intensywny
  • konsystencja: gęsty, biały krem, bardzo dobrze się pieni, można używać z siateczką lub kubeczkiem to tworzenia piany, ale nie jest to konieczne; piana jest kremowa, gęsta, aksamitna
  • wydajność: wysoka, niewielka ilość wystarczy do wytworzenia gęstej piany
  • skład: Aloe Maculata Leaf Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Decyl Glucoside, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Citrus Junos Fruit Extract, Lactobacillus/Maculata Aloe Leaf / Molasses Ferment Filtrate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Beeswax, Lactobacillus/Chrysanthemum Sinense Flower Ferment Filtrate, Lactobacillus/Nelumbium Speciosum Flower Ferment Filtrate, Lactobacillus/Dandelion Leaf/Root Extract Ferment Filtrate, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Paeonia Suffruticosa Root Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Potassium Hydroxide, Aniba Rosaeodora (Rosewood) Wood Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil
  • działanie: łagodna pianka idealna na co dzień, delikatnie ale dokładnie myje, nie wysusza i nie ściąga skóry, zostawia uczucie czystości i świeżości




Zestaw Swanicoco


Washable Power Deep Cleansing Oil

  • pojemność mini produktu: 9ml
  • zapach: świeży, cytrusowy, przypomina mi musujące cukierki Zozole :)
  • konsystencja: bardziej treściwa niż lejący olejek Whamisy, ale nie jest zbyt gęsta, czy tępa
  • wydajność: nieco niższa ze względu na gęstszą konsystencję, trzeba nabrać go więcej niż olejku Whamisy, aby pokryć całą twarz
  • skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Kyounin Yu, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Coco-glucoside, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Isopropyl Myristate, Polysorbate 60, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Tocopheryl Acetate, Citric Acid
  • działanie: bardzo dobre działanie myjące! Z łatwością usuwa makijaż wraz z tuszem do rzęs, z którym nie radzi sobie olejek Whamisa. Łatwo się emulguje i całkowicie się domywa.




Fermenation Bacillus Deap Cleansing


  • pojemność mini produktu: 15ml
  • zapach: bardzo delikatny, kwiatowy
  • konsystencja: gęsty, biały krem z niedużą ilością drobinek, bardzo dobrze się pieni, można używać  się w z siateczką lub kubeczkiem to tworzenia piany, ale nie jest to konieczne; piana jest kremowa, ale nie tak gęsta i aksamitna, jak pianka Whamisy
  • wydajność: wysoka, niewielka ilość wystarczy do wytworzenia piany
  • skład: Water, Stearic Acid, Myristic Acid, Butylene Glycol, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Yellow Ocher, 1,2-Hexanediol, Bacillus/Cordyceps Sinensis/Ganoderma Lucidum/Inonotus Obliquus/Lentinus Edodes/Phellinus Linteus/Schizophyllum Commune/Tricholoma Matsutake Extract Ferment Filtrate, Lactobacillus/Bambusa Vulgaris Shoot Extract/Glycyrrhiza Glabra Root Extract/Luffa Cylindrica Fruit Extract/Morus Alba Root Extract/Pueraria Lobata Root Extract Ferment Filtrate, Allantoin, Citric Acid, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Carica Papaya Seed Oil, Caesalpinia Sappan Bark Extract
  • działanie: zgodnie ze swoją nazwą jest to pianka głęboko oczyszczająca i mojej cerze nie służy używanie jej codziennie - po kilku dniach staje się przesuszona i ściągnięta, a po myciu aż skrzypi od czystości. Pianka nada się idealnie do mocniejszego oczyszczania np. raz w tygodniu, zwłaszcza jeśli na co dzień stosujemy bardzo łagodne kosmetyki myjące. Zawarte w niej drobinki są tak małe, że w ogóle nie czuć ich działania na skórze.




Podsumowując, jeśli miałabym zakupić duże opakowania, zdecydowałabym się na olejek Swanicoco i piankę Whamisy. Nie przepadam za mocnym, lawendowym zapachem olejku Whamisy i wolałabym, aby lepiej rozpuszczał tusze do rzęs - dlatego wybrałabym Washable Power Deep Cleansing Oil ze Swanicoco. Nie lubię też zbyt silnie działających produktów do mycia twarzy, dlatego łagodna pianka Organic Flowers Foam Cleansing Cream z Whamisy jest dla mnie idealna. Warto zwrócić uwagę, że wszystkie 4 produkty mają dobre składy, pełne naturalnych ekstraktów i składników sfermentowanych, wolne od sztucznych barwników, zapachów, czy konserwantów.



Kiedy to tylko możliwe gorąco polecam zakup mini produktów, aby wypróbować kosmetyk przed kupnem pełnego opakowania. W Korei te miniaturki dodawane są gratis (co niekoniecznie jest dobre, bo jednak trzeba coś w sklepie najpierw kupić :)), ale w Polsce można kupić je np. w sklepie Skin79 w dobrej cenie, jak i pozostałe produkty Whamisa. Natomiast jeśli jesteście zainteresowani produktami Swanicoco, to w tym tygodniu sklep Beautytap (dawniej W2Beauty) ma 30% obiżki na wszystkie kosmetyki Swanicoco z kodem SWAN30 (klik)*. Obniżka trwa do niedzieli 14/01.






Mam nadzieję, że powyższe porównanie ułatwi decyzję osobom zastanawiającym się nad zakupem koreańskich produktów do podwójnego oczyszczania. Dajcie znać, jaki jest Wasz ulubiony produkt do mycia twarzy i czy stosujecie podwójne mycie olejek + żel/pianka, czy wystarcza Wam jeden produkt?


Pozdrowienia z mroźnej Korei!

Magda



** Linki oznaczone * to linki afiliacyjne - czyli jeśli klikając na któryś z nich zrobisz zakupy w sklepie, ja dostanę niewielką prowizję **
 

10 komentarzy:

  1. O, mi właśnie przyszła dzisiaj paczka ze Swanicoco, i w środku znalazły się między innymi właśnie te dwa produkty, o których wspominasz we wpisie - olejek oraz pianka.

    W przypadku olejku, to będzie nasze pierwsze spotkanie, ale piankę miałam okazję już wcześniej stosować w formie miniaturowych próbek, które wystarczały zazwyczaj na 1-2 tyg. więc mam o niej wyrobioną opinię i wiem że się nie zawiodę :P U mnie jej codzienne stosowanie nie wpłynęło negatywnie na stan skóry oraz nie zauważyłam żadnego przesuszenia, więc to zależy po prostu od potrzeb cery :D Mam nadzieję, że olejek oczaruje mnie tak samo jak Ciebie :*

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że olejek przypadnie Ci do gustu :) Ciekawa sytuacja z tą pianką - już podobnie miałyśmy przy piance z kwasami z Hada Labo, ja nie mogłam jej za często stosować, a Ty byłaś zadowolona.

      Usuń
  2. Szkoda, że nie udało się stworzyć idealnego zestawu w obrębie jednej marki :D Tu lepsza pianka, tam lepszy olejek... Ale tak czy inaczej super, że mogłaś je poznać dzięki takim miniaturkom (a wydajnym) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyszło, ale to tylko moje osobiste preferencje - kto wie, może np. Tobie bardziej odpowiadałyby produkty z jednej firmy :) Możliwość potestowania mini produktów jest naprawdę super sprawą!

      Usuń
  3. Olejek oczyszczający Washable bardzo chętnie wypróbowałabym, zresztą żel też, raz w tygodniu, do głębokiego oczyszczania, zapach brzmi smakowicie, a i domywanie tuszu jest plusem. Obecnie stosuję olejek i żel Delii z linii Dermo System i właśnie mam kłopot z domywaniem tuszu tym olejkiem, żel na szczęście usuwa pozostałości bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zdarzało się, że twarz niby umyta w 2 krokach, a tusz pod oczami został rozmazany... I z tego właśnie powodu zaczęłam najpierw stosować albo płyn micelarny, albo dwufazowy na same tylko oczy, a dopiero potem olejek. Oczywiście wolałabym używać jedynie olejku, żeby było szybciej :)

      Usuń
  4. Olejek oczyszczający jest zawsze mile widziany w mojej pielęgnacji, co więcej to podstawa :) pianki rzadziej stosuje, ale może znajdę coś fajnego. Obserwuję i nie wiem dlaczego dopiero teraz :) Pozdraiwam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, miło Cię widzieć :)
      U mnie też olejek to podstawa, chociaż wolę te mocniejsze, dobrze domywające tusz i generalnie makijaż oka.

      Usuń
  5. Olejek do demakijażu + pianka to mój ulubiony duet do oczyszczania skóry twarzy, ale jeśli chodzi o olejki, to zdecydowanie wolę te, które jednak emulgują - nie lubię bawić się szmatką aby najpierw go usunąć. Próbowałam też balsamów myjących ale to też nie to...
    Pianki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też nie lubię olejków bez emulgatora i bawić się ze szmatką, zdecydowanie wolę te łatwo zmywalne!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger