Pielęgnacja włosów z Whamisa


Odkąd marka Whamisa zrobiła się dostępna w Polsce coraz częściej spotykam w sieci pozytywne recenzje ich produktów. Nic dziwnego, bo Whamisa to jedna z niewielu koreańskich marek naturalnych, o czystych składach, bez zbędnych dodatków i polepszaczy, wykorzystująca w swoich produktach wiele składników sfermentowanych, naturalnych ekstraktów i olejków. Podoba mi się, że sporą część produktów z ich oferty można kupić w małych opakowaniach, dzięki czemu możemy sobie spokojnie produkt przetestować, zanim zdecydujemy się na opakowanie pełnowymiarowe. Ja w ten sposób wypróbowałam naturalne produkty do włosów Organic Seeds, a poniżej znajdziecie moje pierwsze wrażenia. Nie są to pełne recenzje, bo zużyłam jedynie mini opakowania, ale mam nadzieję, że pomogą Wam w podjęciu decyzji lub zainteresują Was naturalną pielęgnacją włosów.






Szampon: Organic Seeds Shampoo, wersja Oily Scalp, 60ml
cena promocyjna 14,90zł, regularna 25zł
cena promocyjna za 500ml - 119zł, regularna 160zł


Wg producenta jest to szampon przeznaczony do do przetłuszczającej się skóry głowy, o pH na poziomie 4,5, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia, odświeża, łagodzi świąd skóry głowy i kontroluje wydzielanie sebum, a włosy stają się zdrowe, czyste i błyszczące. Inozytol zawarty w łuskach ziaren zbóż wpływa na dotlenienie mieszków włosowych i ich odżywienie, co za tym idzie poprawia kondycję włosów oraz hamuje ich wypadanie.

Początkowo zupełnie nie byłam przekonana do tego szamponu, wydawał mi się stanowczo za drogi w stosunku do działania i wydajności, jednak po zużyciu dwóch buteleczek zmieniłam zdanie. Szampon pięknie pachnie świeżą miętą i to czyni mycie głowy przyjemnym rytuałem. Na włosach rozprowadza się dobrze, mimo braku SLS/SLeS pieni się nieźle i nie plącze włosów, dobrze się wypłukuje. Włosy po użyciu tego szamponu są miękkie i lśniące, nie są przesuszone, jak to się może zdarzyć przy innych szamponach przeznaczonych do tłustej skóry głowy.

Zużyłam jedynie dwie buteleczki (czyli łącznie 120ml) tego szamponu i niestety nie zauważyłam żadnego wpływu na szybkość przetłuszczania się włosów czy na ograniczenie ich wypadania. Standardowa wydajność spowodowała, że szampon skończył mi się dość szybko.

Podsumowując - bardzo przyjemny w użyciu produkt, jednak u mnie brak efektów obiecywanych przez producenta.


Skład:
*Hordeum Vulgare Seed Extract, **Palm Kernel/Coco Glucoside, **Decyl Glucoside, **Lauryl Glucoside, *Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, *Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, *Alcohol, *Camellia Japonica Seed Oil, **Caprylic/Capric Triglyceride, *Lactobacillus/Rice Ferment Filtrate *Lactobacillus/Oat Ferment Extract Filtrate, *Lactobacillus/Soybean Extract Ferment Filtrate *Lactobacillus/Phaseolus Radiatus Seed Ferment Filtrate, Lactobacillus/Ginger Root Ferment Filtrate, *Allium Cepa (Onion) Bulb Extract, *Lactobacillus/Sesamum Indicum (Sesame) Seed Ferment Filtrate, ***Scutellaria Baicalensis Root Extract, ***Paeonia Suffruticosa Root Extract, Acorus Calamus Root Extract, **Menthol, ***Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, **Salicylic Acid, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Chamaecyparis Obtusa Oil, **Fragrance, Anemarrhena Asphodeloides Root/Stem
(*Certified Organically Grown, **Natural Origin, ***Natural Preservative)







Maska: Organic Seeds Hair Treatment, 20ml
cena promocyjna 9,90zł, regularna 15zł
Cena regularna za tubę 300ml - 159zł


Producent poleca tę maskę szczególnie mocno do włosów zniszczonych, osłabionych i wypadających. Bazą kosmetyku jest wyciąg z młodego jęczmienia, bogate źródło witamin z grupy B, C, E, K, minerałów i aminokwasów, które odżywiają i regenerują skórę głowy. Aloes głęboko nawilża włosy, uelastycznia a także zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Wyciąg z korzenia tataraku działa przeciwłupieżowo i przeciwłojotokowo, pobudza krążenie, co wpływa na szybszy porost włosów.

Z powyższego opisu wynika, że jest to kosmetyk nie tyle do włosów, ale bardziej do skóry głowy. Ja niestety jakoś przegapiłam ten fakt i stosowałam maskę jedynie na długość włosów, czyli zaraz po umyciu delikatnie wmasowywałam ją we włosy i spłukiwałam po kilku minutach chłodną wodą. Ze względu na naturalny skład i brak silikonów maska nie ma charakterystycznego poślizgu przy nakładaniu i szczególnie przy długich włosach może to pogorszyć jej wydajność. 20ml maski starczyło mi na 5-6 użyć na krótkich włosach.

Zużyłam jedynie jedną małą tubkę maski, po której moje włosy były bardzo miękkie i miłe w dotyku. Maska nie wygładza włosów (brak substancji powlekających), ale też dodatkowo ich nie puszy. Szkoda, że wypróbowałam jej na skórze głowy, ani nie potrzymałam jej dłużej pod czepkiem (ponoć daje wtedy świetne rezultaty), ale po prostu nie lubię nakładać masek ani odżywek na skórę głowy.


Skład:
*Hordeum Vulgare Seed Extract, ***Caprylic(Capric Triglyceride, *Argania Spinosa Kernel Oil, *Aloe Barbadensis Leaf Extract, ***Cetyl Alcohol, Acorus Calamus Root Extract, *Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, ***Cetaryl Olivate, ***Sorbitan Olivate, *Saccharomyces/Barley Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Avena Sativa (Oat) Kernel Ferment Filtrate *Lactobacillus/Glycine Soja (Soybean) Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Phaseolus Radiatus Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Rice Ferment, *Glycerin Soja (Soybean) Seed Extract, *Camellia Japonica Seed Oil, *Lactobacillus/Sesamum Indicum (Sesame) Seed Ferment Filtrate, **Scutellaria Baicalensis Root Extract, **Paeonia Suffruticosa Root Extract , **Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Aniba Rosaeodora (Rosewood) Wood Oil, Xanthan Gum, Jasminum Officinale (Jasmine) Oil, ***Fragrance
(*Certified Organically Grown, **Natural Preservative, ***Natural Origin)







Esencja: Organic Seeds Hair Essence, 20 ml.
cena promocyjna 4,90zł, regularna 15zł
Cena promocyjna za 120ml - 109zł, regularna 160zł


Producent opisuje tę esencję jako produkt idealny dla włosów potrzebujących natychmiastowego nawilżenia, regeneracji, wygładzenia i lekkiego dociążenia. Wyciąg z młodego jęczmienia odżywia i regeneruje, olej arganowy ułatwia rozczesywanie, nadaje połysk, zabezpiecza końcówki. Wyciąg z fasoli, bogaty w witaminy z grupy B, wzmacnia, zapobiega wypadaniu, wspomaga wzrost nowych włosów.

Esencja ma postać lekkiego, białego mleczka o bardzo delikatnym zapachu. Należy wgnieść jej niewielką ilość w umyte i podsuszone włosy, ale można ją również stosować po wysuszeniu. Bardzo ważna jest ilość użytego produktu - jeśli weźmiemy za dużo, na głowie pojawią nam się nieestetyczne strąki. Najlepiej więc stosować ją podobnie do silikonowego serum - jedna duża kropla powinna wystarczyć, co czyni ten produkt niesamowicie wydajnym. 

Ja stosowałam ten produkt najczęściej na wilgotne włosy i w bardzo niewielkiej ilości, dzięki temu po wyschnięciu moje kosmyki były dociążone, ale nie przeciążone, nawilżone i wygładzone, ale bez utraty objętości (nie stosowałam esencji blisko skóry głowy). Myślę, że to ciekawa, naturalna alternatywa dla silikonowego serum, chociaż osobiście wolę silikony, które dają na włosach większy połysk. 


Skład:
*Hordeum Vulgare Seed Extract, *Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, *Argania Spinosa Kernel Oil, ***Caprylic/Capric Triglyceride, Acorus Calamus Root Extract, *Aloe Barbadensis Leaf Extract, *Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, *Vigna Radiata Seed Extract, *Saccharomyces/Barley Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Avena Sativa (Oat) Kernel Ferment Filtrate, *Camellia Japonica Seed Oil, *Lactobacillus/Sesamum indicum (sesame) seed extract, **Scutellaria Baicalensis Root Extract, **Paeonia Suffruticosa Root Extract, **Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Aniba Rosaeodora (Rosewood) Wood Oil, Xanthan Gum, Jasminum Officinale (Jasmine) Oil, Salvia Officinalis (Sage) Oil, ***Fragance 
(*Certified Organically Grown, **Natural Preservative, ***Natural Origin)







Z całej trójki wróciłabym do szamponu, ale tym razem w dużym opakowaniu, z nadzieją, że długotrwałe stosowanie wpłynie pozytywnie na zahamowanie wypadania i ograniczenie przetłuszczania włosów. Jakoś najmniej kusi mnie maska, nie jestem przekonana do nakładania produktów tego typu na skórę głowy i na w tym etapie pielęgnacji wolę kosmetyki z dodatkiem silikonów, które ładnie wygładzają włosy. Podobnie jest z esencją, dobre serum silikonowe (aktualnie używam Mise en Scene Perfect Repair) o wiele lepiej wygładza i nabłyszcza włosy, ale ze względu na promocyjną cenę miniaturowej esencji i jej wielką wydajność - warto się skusić i wypróbować.


Wszystkie podane w poście ceny pochodzą ze sklepu Skin79, natomiast produkty Whamisy znalazłam jeszcze w sklepie www.ecco-verde.pl, ale niestety są one tam dużo droższe.


Znacie produkty Organic Seeds z Whamisy? Który z nich lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzach!


Pozdrowienia
Magda

12 komentarzy:

  1. Marka znana mi tylko ze słyszenia, ale jakoś nie na tyle bym zdecydowała się na zakupy ;) Udało mi się skompletować dobry zestaw do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy i mało chętnie wprowadzam modyfikacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem popularna zrobiła się ostatnio, głównie za sprawą tych mini opakowań i odpowiednio mniejszych cen. Ja ciągle szukam dobrego zestawu do pielęgnacji włosów :(

      Usuń
    2. A jaką masz wodę? bo ona też odgrywa znaczenie, o czym sama się boleśnie przekonałam.

      Usuń
    3. Woda wydaje się w porządku - ani nie jest za twarda, ani zbyt miękka, ph ma w okolicy 6. Wydaje mi się, że po prostu moje włosy potrzebują trochę więcej mojej uwagi i troski :)

      Usuń
  2. Mam wszystkie produkty o których piszesz w wersjach pełnowymiarowych i jestem w nich szczerze zakochana!

    Szampon do włosów przetłuszczających się rzeczywiście ogranicza wydzielanie sebum, ale tylko podczas stosowania - kiedy chcę zrobić przerwę i używam innych szamponów, to skalp wraca do poprzedniego stanu. Większość z nich ma jednak w składzie SLS, więc to zapewne dlatego - chyba rzeczywiście nie mogę stosować tej substancji, a miałam nadzieję że to tylko przejściowo bo jest w większości produktów do mycia włosów.

    Co do odżywki bez spłukiwania to nadal zachwycam się jej wydajnością i miłym zapachem :D Z tych trzech produktów najszybciej kończy mi się chyba szampon i tak jak przewidziałam powinien wystarczyć mi do końca października. Prawdopodobnie zakupię kolejne opakowania, ale nie wiem jeszcze czy nie postawię na wersję do włosów przesuszonych, bo jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    Zapraszam na koreańskie rozdanie u Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście czytałam Twoje recenzje i widziałam, że byłaś bardzo zadowolona. Ja dałabym jeszcze szansę szamponowi, ale już odżywce i masce - niekoniecznie :/

      Usuń
  3. Zastanawia mnie ta Whamisa - nie widzę jej na Ebay, a u nas jest coraz bardziej popularna. Jako że jesteś na miejscu, to podpytam, czy widujesz ją w koreańskich sklepach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Whamisa nie jest łatwo dostępna - nie ma ich w popularnych sieciowych drogeriach, ani nie prowadzą sieci swoich własnych sklepów jak np. Missha czy Tony Moly. Można znaleźć ich produkty w niektórych sklepach prowadzących mało popularne, niszowe marki, w sklepach z żywnością organiczną oraz mają swój jeden sklep firmowy w Seulu.

      Usuń
  4. Miałam kilka razy właśnie miniaturki tej marki w koszyku, ale ostatecznie po chwili rezygnowałam z zakupu. Wiem, że chwali się mgiełki do twarzy Whamisa i sama już dawno bym je miała gdyby nie fakt, że wysoko w składzie mają alkohol. Właśnie mam wrażenie, że ich kosmetyki będą trochę za mocne dla mojej cery i stąd waham się wciąż czy po nie sięgać. O produktach do włosów czytam pierwszy raz, ale akurat mnie nimi Madziu nie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo moje włosy nie lubią się z takimi mocno naturalnymi produktami, szampony jeszcze jakoś tolerują, ale maski i odżywki wolę te tradycyjne, z wygładzającymi silikonami. A mgiełka jest bardzo popularna i wiele osób ją chwali (nawet nie wiedziałam, że ona jest na alkoholu), jednak ja jakoś nie mam potrzeby kupowania kolejnej mgiełki, więc odpuszczam ją sobie :)

      Usuń
  5. Miałam przyjemnosc wyprobować te produkty i przyznam, ze świetnie je wspominam ! Super okazała sie maska w przypadku moich włosów. Szkoda, ze Ty az tak dobrze jej nie będziesz wspominać :/ Pozdrawiam i obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie ta maska zdziala cuda. Najpierw sprobowalam jej u przyjaciolki, a potem sama sobie zamowilam. Moje wlosy sa dosc zniszczone, wysuszone a ta maska mi je regeneruje, wygladaja mega po niej <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger