Piękne serum z płatkami róż

9wishes Rose Hydrating Capsule Treatment



Kolejnym produktem, który otrzymałam do testowania ze sklepu BB Cosmetic jest piękne różane serum koreańskiego producenta 9whishes. Kto nie chciałby stosować takiego cuda? Wygląda bardzo ciekawie, ale jeśli jeśli chcecie dowiedzieć się, jak sprawdziło się u mnie i dla kogo będzie się nadawać - zapraszam na recenzję!







Od producenta:
Innowacyjna kuracja nawilżająca, która maksymalizuje proces odnowy skóry podczas nocnego odpoczynku, dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii. Cenny olejek różany wraz z olejem makadamia dostarczany jest głęboko do skóry dzięki specjalnym kapsułkom, szybko ją nawilżając. Produkt działa uspokajająco na skórę wrażliwą i suchą, jest delikatny, nie wywołuje podrażnień.





Skład:
Rosa Damascena Flower Water, Water, Methylpropanediol, 1,2-Hexanediol,  Macadamia Ternifolia Seed Oil, Acrylates C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Arginine, Polyglyceryl 4 Caprate, Caprylyl Glycol, Bees Wax, Allantoin, sh-Decapeptide-9, Aloe Barbadensis Leaf Powder, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, Dipotassium Glycyrrhizate. Propanediol Jasminum Officinale (Jasmine Oil), Geranium Maculatum Oil, Centeella AsiaTica Extract, Glycyrrhiza Gabra (Licorice) Root Extract, Artemisia Vulgaris Extract, Vaccinum Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Ginkgo Bioba Leaf Extract, Rosa Canina Fruit oil, Punica Granatum Fruit Extract, Ficus Carica (Fig Fruit) Extract, Morus Aba Fruit Extract, Ginkgo Biloba Nut Extract, Pentylene Glycol, Glycerin, Rose Flower Oil, Cl 77491, Aspalathus Linearis Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Glycosamin oglycans, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Hyaluronic Acid


W składzie serum znajduje się imponująca ilość ekstraktów, oleje, peptydy, kwas hialuronowy. Po wklejeniu tej listy do COSDNA (tutaj post o dodatkowych funkcjach tej ciekawej wyszukiwarki) zaalarmował mnie jedynie ekstrakt z owocu figi, przy którym na czerwono świeciła się ósemka! Coś takiego nieczęsto się zdarza, a po sprawdzeniu ukazało się, że figa może mieć działanie drażniące, uczulające i uwrażliwiające skórę na słońce. Czy należy się obawiać? Przy tej ilości ekstraktów, nie sądzę aby akurat figi było dużo, poza tym produkt stosuje się wieczorem, a rano należy użyć kremu z wysokim filtrem. Osoby o skórze wrażliwej oczywiście powinny wykonać test np. na ramieniu, przed rozpoczęciem stosowania tego serum.



PS
Od razu przyszedł mi do głowy krem z filtrem SPF50 z Innisfree, gdzie głównym składnikiem jest figa właśnie ;)



Estetyka:
Nie często rozpisuję się na temat opakowań i wyglądu produktu, raczej skupiam się na tym, czy działa i czy jestem z niego zadowolona, ale tu muszę dodać kilka słów. To serum wygląda pięknie! Już samo opakowanie - twardy, błyszczący kartonik ze złotymi, wytłaczanymi napisami - jest ładne, ale wrażenie robi sam produkt! Przeźroczysty żel, w którym zatopione są kapsułki przypominające płatki róż, zapakowany w elegancką, szklaną buteleczkę z pompką - piękny! Na buteleczce serum nalepiona była ochronna plomba, aby mieć pewność, że nikt kosmetyku przed nami nie otwierał.








Stosowanie:
Producent zaleca stosowanie kosmetyku przede wszystkim na noc, aby skóra podczas odpoczynku mogła w pełni przyswoić sobie zawarte w nim ekstrakty i oleje, które przyspieszą jej regenerację i odnowę. Do zastosowania na całą twarz wystarczą 2 pompki, oczywiście jeśli chcę użyć serum też na szyję i dekolt, potrzeba ok. 3-4 porcji. Przy okazji dodam, że pompka działa bez zarzutu.

Serum należy stosować przed ostatnim etapem pielęgnacji, czyli przed nałożeniem kremu nawilżającego / olejku. Produkt wchłania się szybko, nie zostawia klejącej ani tłustej warstwy. Mimo zawartości 5 różnych olejów, produkt nie jest ciężki, jego stosowanie podobne jest raczej do żelu aloesowego - jest tak samo lekki i szybko się wchłania. Podczas wklepywania w skórę różowe drobiny po prostu rozpadają się na co raz mniejsze kawałki, aż stają się niewidoczne. Serum nie zostawia żadnego koloru na skórze.

Jak należało się spodziewać - kosmetyk pachnie różami, nie jest to zapach bardzo mocny, ale wyczuwalny jeszcze ok. minutę po aplikacji. Ja nie przepadam za różanymi aromatami, jednak ten mnie nie drażni.


Działanie:
Czy jestem zadowolona z działania? Tak - bo szybko się wchłania i nieźle nawilża, skóra po nim jest gładka i satynowa w dotyku. Nie - bo nie widzę obiecywanej odnowy skóry ani łagodzenia podrażnień. Mam wrażenie, że używam luksusowego żelu aloesowego i myślę, że dla cery dojrzałej ten produkt to jednak trochę za mało. Zadowolone będą z niego na pewno osoby młodsze, którym szczególnie latem przyda się dobry nawilżacz, lekki i niezapychający, o dużej ilości ekstraktów i dobrym składzie (oczywiście, jeśli tylko nie jesteście uczulone na figę). To serum będzie może tez stanowić piękny prezent dla siostry czy przyjaciółki.


Cena i dostępność:
Serum 9wishes Rose Hydrating Capsule Treatment możecie kupić tutaj w cenie 22USD za 30ml. Produkt dostępny jest też na ebay'u i amazonie. Tradycyjnie przypominam o kuponie: po wpisaniu N3ELVGL93264 w podsumowaniu zamówienia - dostaniecie 8% zniżki!



Podoba Wam się to serum? Jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk na lato?


Pozdrowienia
Magda

19 komentarzy:

  1. Wygląda ciekawie :) Mam olejek różany do skórek i paznokci (mollon pro) i też ma płatki zatopione. Efekt wizualny świetny :) Ulubionych kosmetyków na lato nie mam. Cały czas coś się u mnie zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wizualnie prezentuje się przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie skusiłabym się dla samego wyglądu, aczkolwiek moja mieszana cera jest mniej wymagająca, więc poziom działania " luksusowego żelu aloesowego " na lato byłby całkiem wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ten kosmetyk u wielu osób ma szanse sprawdzić się właśnie latem!

      Usuń
  4. O mamo, kapitalnie wygląda! Skoro do młodszej skóry to do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealny na prezent dla kobiety zamiar róży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci szczerze , że ubóstwiam tego typu cudaki , w których coś pływa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie przekonuje zupełnie! Z Twojego opisu wynika, że prawdopodobnie spełniłby moje podstawowe oczekiwania, choć wpływem na podrażnienia i jakaś odnową też bym nie pogardziła ;D Wygląda cudownie i skład ma przyjemny :) Ty to zawsze wymodzisz nam jakieś cudeńko! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, dzięki! Cudeniek w Korei jest dużo, ale nie wszystkie z równie ciekawym składem!

      Usuń
  8. To serum jest tak piękne, że aż go zakupiłam po tym jak u Ciebie na IG go zobaczyłam :) Żeby było zabawniej u nas w UE ten ekstrakt jest zbanowany, ale za to jest lukrecja, która jest świetna na przebarwienia. Ciekawi mnie jak u mnie się sprawdzi, póki co muszę zużyć serum neogen i dopiero się brać za to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusi bardzo to serum. W Wrocławiu otworzyli sklep z koreańskimi kosmetykami, muszę się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger