Szminki w proszku, czyli Lip Powder by RiRe


Niedawno w moje ręce trafił zestaw szminek w proszku / w pudrze koreańskiej firmy RiRe. Od pewnego czasu robiły one furorę na Instagramie, ale jakoś nigdy nie byłam nimi zainteresowana. Los sprawił, że sklep kosmetyczny BB Cosmetics wysłał mi je (omyłkowo, były przeznaczone dla kogo innego), więc postanowiłam Wam je pokazać, jako kolejną lokalną ciekawostkę kosmetyczną i krótko opisać. Zapraszam.





Otrzymałam gotowy zestaw w ładnym, czarnym pudełeczku, idealnie nadający się np. na prezent. W środku znajdują się szminki w 4 kolorach oraz specjalny balsam do szybkiego ich usunięcia z ust. Kolory to:

01 Orange Pop
02 Hot Plum
03 Sugar Rose
04 Fashion Red




Jak to działa? Drobno zmielony proszek nakładamy typowym dla błyszczyków i szminek w płynie aplikatorem. W kontakcie z ciepłem ust proszek zmienia się w kremową szminkę, którą łatwo rozprowadzić na ustach. Niestety przy aplikacji proszek może się trochę osypywać, więc trzeba na to uważać. Kolor jest żywy i nasycony, niech Was nie zmyli jasny kolor widoczny przez buteleczkę - pigment jest bardzo mocny. Usta nie są obciążone, nie czuć żadnej warstwy - pod tym względem pudrowa szminka przypomina tint. Wykończenie jest raczej matowe, ale nie jest to taki nieprzyjemny suchy czy tępy mat. Poza tym dzięki dodatkowi ekstraktów z rumianku, mięty, rozmarynu oraz olejowi z pestek moreli produkt ma działanie nawilżające, nie wysusza, przyjemnie nosi się na ustach.

Niestety, jest też kilka minusów. Po pierwsze, pudrowe szminki wymagają bezwzględnie gładkich i dobrze przygotowanych ust. Peeling oraz nawilżenie są konieczne, bo szminka wchodzi we wszelkie nierówności, załamania, drobne zmarszczki, dodatkowo to wszystko uwidaczniając. Po drugie, mimo podobieństwa do tintu, szminka nie jest bardzo trwała, nie przechodzi "testu całowania" i zostawia ślad np. na kubkach. Dlatego dziwi mnie trochę dodatek specjalnego Lip Removera, bo ja bez większych problemów zmyłam szminkę zwykłym płynem micelarnym. Po trzecie, trochę niewygodnie maluje się takim krótkim aplikatorem, ale może to mój brak wprawy?

Na stronie BB Cosmetic (link)  możecie obejrzeć filmik z kanału Tina Tries It, na którym Tina maluje się wszystkimi kolorami. Ja na ustach sprawdziłam tylko jeden kolor - nr 03 Sugar Rose, który wydawał mi się najdelikatniejszy, ale wszystkie kolory możecie zobaczyć poniżej. Na dłoni od lewej wg kolejności:

01 Orange Pop
02 Hot Plum
03 Sugar Rose
04 Fashion Red







Dla mnie te kolory są zbyt mocne, ponieważ ja maluję usta w naturalnych lub delikatnych odcieniach, nie czuję się dobrze w takim zestawie. Dlatego myślę, że dorzucę je jako dodatkowy bonus do planowanego przeze mnie rozdania maseczkowego dla obserwatorów bloga, jeśli oczywiście przyszły zwycięzca/zwyciężczyni będzie zainteresowana takim dodatkiem.


Jeśli spodobały Wam się szminki w pudrze, możecie je zamówić ze sklepu BB Cosmetic (link do szminek) i dodatkowo wykorzystać poniższy kod na 8% zniżki. Ten zestaw aktualnie jest na promocji i kosztuje 17,98$.




Co sądzicie o takim rodzaju szminki? Macie ochotę spróbować? Jeśli podobają Wam się posty z takimi ciekawostkami kosmetycznymi - dajcie znać, tutaj zawsze coś się znajdzie :)


Pozdrowienia
Magda


21 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o czymś takim, przyznam że z ciekawości chciałabym użyć kiedyś takiej pomadki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z ciekawości spróbowałam, ale u mnie niesetety taka pomadka mocno podkreśla drobne zmarszczki przy ustach!

      Usuń
  2. Spotkałam się z tego rodzaju szminką na sesji zdjęciowej. Szczerze powiem oprócz kłopotliwej formy nakładania tego produktu na usta, nie widzę żadnej różnicy w porównaniu do klasycznej szminki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taki kolejny sposób na zachęcenie klientów do kupienia czegoś nowego. Dla mnie ten aplikator trochę za krótki i stąd kłopotliwe nakładanie.

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o pomadkach w proszku :) Dla mnie też za mocne kolory, ale ciekawy produkt ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie umiałabym tym operować nijak ;D a to w ogóle pachnie? mięta, rozmaryn i te inne cuda to ma jakiś zapach?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wymysł jest ciekawy, chciałabym spróbować, ale znając mnie cała bym była tym upaćkana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łooo matko! Czego to już nie wymyślą :) Kolory mi się podobają, ale sam pomysł już mniej, chociażby ze względu na pylenie się produktu - aplikator i zakrętka nie wyglądają najlepiej zakurzone szminką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Mam wrażenie, że aby firma utrzymała się na koreańskim rynku musi co chwilę wymyślać jakieś nowe cudo!

      Usuń
  8. Hej Magda:) Jasne, że takie ciekawostki są bardzo interesujące... Jednak czuję zawód nietrwałością tych cudeniek... Takie kolory też nie są z mojej bajki... i faktycznie aplikator króciutki ;) Nie mniej pierwszy raz spotykam się z pomadkami w proszku, naprawdę ciekawostka:D
    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ciekawostka, ja też wcześniej nie miałam z nimi styczności, jednak kolory nie dla mnie, więc dłuższej znajomości z tego nie będzie :)
      Buziaki!

      Usuń
  9. Ciekawy patent , ale raczej nieapetyczna aplikacja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę niewygodna, ale kolory ładne i nasycone, jeśli ktoś takie lubi.

      Usuń
  10. Pierwszy raz o tym słyszę, ale czuje się zaintrygowana, bo wszelkie pomadki uwielbiam :) z chęcią zostaje na dłużej. A i masz świetną nazwę bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czego to ludzie nie wymyślą... myślałam, że producenci zainwestują w kolejne litery alfabetu przy podkładach, a tu proszę, ile się narobiło rozmaitych kosmetyków do ust w ostatnich miesiącach :).
    Ojjj, chętnie bym Cię zobaczyła w tej czwóreczce hihi :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie mnie kuszą te szminki w pudrze, ale jeszcze nie zdecydowałam się na zakup. Może kiedys ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie to fajowe! Artdeco stworzyło coś na wzór, ale to jeszcze nie to ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Woow, ale cudo! :) Pierwszy raz widzę coś takiego na oczy i fajnie, ze firmy kosmetyczne wciąż próbują czegoś nowego. Kosmetyki może nie cieszą się mega trwałością ale myślę, że znajdą się osoby chcące wyprobować taką formułę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger