Krem jak lodowy sorbet? Recenzja Pearl Sherbet Ice Cream


Zapraszam Was dziś na recenzję ciekawego kremu Pearl Sherbet Ice Cream od Skin Factory. Krem pięknie wygląda, ale jeśli jesteście zainteresowane, czy równie dobrze działa, czytajcie dalej!




Przyznaję, że pomysłowość koreańskich firm kosmetycznych już nie raz mnie zadziwiła. I nie chodzi mi tylko o nazewnictwo, ale o konsystencję, kolor czy funkcję, jaką ma spełniać dany produkt. W przypadku tego kremu producent obiecuje efekt chłodzenia skóry, a konkretnie obniżenie jej temperatury o 1st C, aby ograniczyć produkcję sebum i powstawanie niedoskonałości. Poza tym, jest to typowy produkt all-in-one, który ma za zadanie nawilżać, rozjaśniać, odżywiać, niwelować zmarszczki i chronić skórę przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Nieźle jak na jeden krem, prawda?





Skład:
kliknij, aby powiększyć

Jako główne składniki kremu wymieniane są perłowy ekstrakt oraz czysta woda z rejonu Hawajów, bogata w minerały. Ponad to krem zawiera 31 różnych ekstraktów roślinnych, dzięki którym nasza skóra będzie dobrze nawilżona, odżywiona, elastyczna, a produkcja sebum pod kontrolą. Jednak szybki rzut oka na skład* pokazuje, że większość z tych ekstraktów dostajemy w niewielkich ilościach, na liście składników znajdują się już po zapachu. Jedynie kilka z nich, np. niacynamid, betaina czy glukoza mają szanse realnie zadziałać. Martwić też może wysoka obecność komedogennych składników, tj. ethylhexyl palmitate czy stearyl heptanoate, dla których COSDNA pokazuje 4 (na skali 0-5), co dla cer suchych i normalnych może nie być problemem, ale cery tłuste muszą uważać.


*) w niedawnym poście o różnicach w składach kosmetycznych pisałam o trikach, które firmy w Korei mogą stosować przy podawaniu składu na opakowaniach. Jednak tutaj, mając zapach oraz konserwant wymienione dość wysoko na liście INCI, producent nie skorzystał z tej szansy, za co duży plus!





Bardzo podoba mi się estetyka opakowania i samego kremu. Szklany słoiczek mieszczący 60g produktu zapakowany jest dodatkowo w tekturową tubę, a całość utrzymana jest w pięknych odcieniach błękitu i granatu. Rysunek muszli z perłą i zastosowana kolorystyka mają oczywiście przypominać o dwóch głównych składnikach kremu. W opakowaniu znajdziemy też plastikową szpatułkę, co bardzo mnie ucieszyło, bo nawet w droższych kremach często jej brakuje!

Sam krem rzeczywiście wygląda jak lodowy sorbet! Jak oni to zrobili - nie wiem, ale krem jest lekki i ma charakterystyczną konsystencję owocowych lodów wodnych lub lekkiej chmurki, bo dzięki kolorowi to przychodzi mi na myśl. Pachnie bardzo delikatnie, trochę owocowo, trochę słodko, ale zapach jest lekki i nie przeszkadza w codziennym stosowaniu. Wchłania się natychmiast i całkowicie, a nałożony na skórę rzeczywiście daje przyjemne uczucie chłodu. Nie jest to oczywiście efekt długotrwały, ale wyraźnie wyczuwalny, więc stosowanie kremu latem będzie bardzo przyjemne!






Czy po stosowaniu tego ślicznego kremu przez 6 tygodni moja skóra zmieniła się, tak jak to obiecuje producent? Nietrudno się chyba domyślić, że nie :), ale skóra jest nawilżona i matowa, bo krem dobrze kontroluje wydzielanie sebum. Nie zauważyłam rozjaśnienia, ani redukcji zmarszczek, zazwyczaj jednak na takie efekty trzeba poczekać znacznie dłużej. Dzięki szybkiemu wchłanianiu krem dobrze współpracuje z pozostałymi kosmetykami, nic się nie waży, ani nie roluje, a efekt chłodzenia jest bardzo przyjemny. Jest wydajny, niewielka ilość wystarczy na posmarowanie twarzy, ubyło mi go ok. 1/4 słoiczka.

Podsumowując - krem oceniam pozytywnie, jeśli tylko nie będziecie brać zbyt serio wszystkich obietnic koreańskich producentów, na pewno nie będziecie zawiedzione. Krem można dostać na Amazonie lub w sklepie Koreadepart w cenie ok. 26-29USD.



Życzę Wam udanego wypoczynku podczas majówki, w Korei też mamy dużo dni wolnych, bo dodatkowo dochodzi jeszcze wolne 9-ego maja - dzień wyborów prezydenckich.


Pozdrowienia,
Magda


19 komentarzy:

  1. wow jaki dłuuugi skład :) Pierwszy raz widzę ten kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na koreańskie wynalazki, to nawet niezbyt długi :)
      Wiele jest takich kosmetyków, gdzie skład nie mieści się na jednej ściance pudełeczka i zajmuje jeszcze pół drugiej!

      Usuń
  2. Opakowanie ma przepiękne. Podoba mi się to, że dołączona jest do niego łyżeczka :) Często producenci za dużo obiecują :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wygląda super, zły nie jest, ale nadzwyczajny też nie.

      Usuń
  3. Opakowanie kusi, a Korea faktycznie nie przestaje zadziwiać. Zazwyczaj jestem ostrożna z tego typu kremami, które mają robić "wszystko". ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo ładnie, konsystencje ma fajną, ale troszku szkoda, że niczego tzw. nie urywa, bo ma potencjał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, nie urywa :)
      Zły nie jest oczywiście, ale mogłoby być lepiej.

      Usuń
  5. Wygląda pięknie, lubię wszystko co chłodzi ;D szkoda, że zapach taki bo ja sugerujac się kolorem i opisem spodziewałabym się czegoś ... morskiego?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach na szczęście nie jest za mocny, ale ten morski, mógłby być hmm... dosyć niebezpieczny?

      Usuń
  6. Ja jak zwykle jestem zauroczona i dla takiego konceptu jestem w stanie nawet całkiem zamknąć oczy na skład :D Rzeczywiście na kombo super-właściwości chyba nigdy nie ma co liczyć, ale miło, że coś tam przyjemnego daje ;) Jak się trafi w jakiejś fajnej cenie to aż chyba się na niego skuszę w ramach eksperymentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz się skusić, przy tej wydajności cena nie jest za wysoka!

      Usuń
  7. Pięknych opakowań nie można im odmówić :) Mam nadzieję, że u Was pogoda lepsza niż w PL :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! A u nas już właściwie początek lata, dziś wróciliśmy z majówki i w Seulu 27st!

      Usuń
  8. Opakowanie przyciąga wzrok! No szkoda, że tak mało w składzie tych dobrodziejstw... widać nie wszyscy w Korei korzystają z możliwości "kombinowania" w składzie.
    Lubię chłodzące formuły, więc miło byłoby skosztować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chłodzi bardzo fajnie. Myślę, że latem dobrze było by trzymać go w lodówce dla dodatkowego efektu :)

      Usuń
  9. Opakowanie na prawdę świetne. Jeżeli chodzi o mnie to nie jestem pewna czy nadałby się do mojej suchej i skłonnej do alergii skóry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem prezentuje się bardzo ładnie, jednak nie sądzę, żeby moja skóra się z nim polubiła

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale super kremik, i to uczucie chłodzenia oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger