Koreańskie nowości i moja rutyna pielęgnacyjna

Koreańskie nowości i moja rutyna pielęgnacyjna


W ostatnim poście o koreańskiej rutynie pielęgnacyjnej w obrazkach* obiecałam, że pokażę Wam moją pielęgnację i kosmetyki, których używam. A tak się złożyło, że po przylocie do Korei musiałam uzupełnić kosmetyczne braki i przy okazji nie mogłam się oprzeć kilku promocjom :), więc dzisiejszy wpis to również prezentacja nowości (do wszystkich kosmetyków oznaczonych gwiazdką znajdziecie link pod koniec tego posta). Zróbcie więc sobie kawę lub herbatę, bo post wyszedł długi i zapraszam!



Koreańska rutyna pielęgnacyjna w obrazkach

Koreańska rutyna pielęgnacyjna w obrazkach


Dla wszystkich, którzy uważają, że cały ten azjatycki rytuał pielęgnacji jest trudny i skomplikowany, mam dziś fajną grafikę! Pochodzi ona z bloga Fanserviced-b.com, który już Wam polecałam*, a jego autorka Tracy zgodziła się na wykorzystanie swoich prac na moim blogu i pozdrawia wszystkie polskie czytelniczki! Tracy stworzyła proste i czytelne grafiki, pokazujące kolejność kosmetyków w koreańskiej rutynie pielęgnacyjnej. Zawarła w niej chyba wszystkie możliwe typy produktów, więc nie obawiajcie się - wcale nie trzeba mieć tego wszystkiego, żeby cieszyć się piękną i zadbaną cerą!




Japońskie kosmetyki rozjaśniające - mój zestaw od Hada Labo

Japońskie kosmetyki rozjaśniające - mój zestaw od Hada Labo


Moje pierwsze podejście do poszerzenia swojej pielęgnacji zaczęło się od kupna esencji i lotionu podczas wakacji w Tajlandii. Wybrałam kosmetyki japońskiej firmy Hada Labo, ze względu na sławę, jaką cieszy się ich tonik nawilżający wśród fanów azjatyckiej pielęgnacji. Jednak ja zdecydowałam się na zestaw w wersji rozjaśniającej, więc jeśli jesteście ciekawe, co o nim myślę - zapraszam do dalszego czytania.



Moje źródła informacji o pielęgnacji i kosmetykach koreańskich

Moje źródła informacji o pielęgnacji i kosmetykach koreańskich


Muszę przyznać, że mam duże szczęście: zawsze ciekawiły mnie azjatyckie kosmetyki oraz podejście Azjatek do dbania o urodę. Bloga Azjatycki Cukier czytałam od deski do deski, wzdychając do przedstawianych tam produktów, a teraz los się do mnie uśmiechnął i sama mieszkam w Seulu. Na wyciągnięcie ręki mam wiele popularnych marek, tych tańszych i droższych, ale skąd mam wiedzieć, które kosmetyki są warte uwagi? Wielu producentów nie używa języka angielskiego w opisach produktów na opakowaniu, a rozszyfrowanie listy INCI w hangulu (czyli koreańskim alfabecie) zajęłoby mi chyba z godzinę :). Jak zwykle z pomocą przychodzą blogi, vlogi oraz urodowe forum dyskusyjne, na których pasjonatki korean beauty albo szerzej rozumianego asian beauty dzielą się swoją wiedzą i urodowymi odkryciami. A ponieważ koreańskie kosmetyki są coraz bardziej popularne w Polsce - mamy już kilka sklepów internetowych, a Sephora regularnie poszerza swoją azjatycką ofertę - warto wiedzieć co w trawie piszczy.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger