Moja opinia: Estee Lauder Advanced Time Zone, krem pod oczy

Moja opinia: Estee Lauder Advanced Time Zone, krem pod oczy


Krem pod oczy Estee Lauder Advanced Time Zone to drugi kosmetyk, który kupiłam podczas sezonowej obniżki w sklepie firmowym (pisałam o tym w poście o kremie BB Clear Diffrenece, jeśli mieszkacie w Warszawie może Was to zainteresować). Oprócz znacznie obniżonej ceny skusiły mnie obietnice producenta mówiące o zmniejszeniu widoczności zmarszczek, wygładzeniu i rozświetleniu skóry w okolicach oczu. Poza tym byłam po prostu ciekawa, co może zaoferować krem z wyższej półki i czy w ogóle czuć jakąś różnicę. Zapraszam do dalszej lektury!


Analiza składu kosmetyków, ukryta funkcja w CosDNA

Analiza składu kosmetyków, ukryta funkcja w CosDNA




Wiele razy w swoich postach kosmetycznych wspominałam, jak ważne jest sprawdzanie składu kosmetyków, po pierwsze - żeby nie dać się nabrać producentom, często wypisującym różne bzdury na opakowaniach, a po drugie - żeby wiedzieć, czy nie ma w nich składnika, który mógłby nam zaszkodzić. Dziś kilka słów o popularnej stronie CosDNA, na której możemy sprawdzić skład kosmetyku oraz jego potencjalną zdolność do zapychania lub podrażnienia skóry. Sama niedawno odkryłam bardzo ciekawą i przydatną funkcję, dostępną tylko dla zarejestrowanych użytkowników, którą chcę się z Wami podzielić. Zapraszam do czytania!



Nowości z Tajlandii - kosmetyki koreańskie i japońskie

Nowości z Tajlandii - kosmetyki koreańskie i japońskie


W poprzednim poście obiecałam, że pokażę Wam moje wakacyjne, kosmetyczne zakupy. Korzystając z faktu, że w popularnych sklepach Seven Eleven (to taki odpowiednik Żabki w Tajlandii) jest duży wybór mini produktów, a w drogeriach można dostać kosmetyki koreańskie i japońskie - postanowiłam zaszaleć. Poniżej krótka prezentacja tego, co przywiozłam, bo recenzje pojawią się na blogu dopiero za jakiś czas. Zapraszam!




Kosmetyki w tropiki - podsumowanie

Kosmetyki w tropiki - podsumowanie


Wróciliśmy! W niedzielę o drugiej w nocy dotarliśmy wreszcie do naszego domu w Izmirze, po 24-godzinnej podróży z Bangkoku. Wciąż jeszcze jestem pod delikatnym wpływem różnicy czasu, zrobiłam już chyba z pięć prań, duże zakupy spożywcze, rozpakowywanie, sprzątanie, itp itd - jak to po wakacjach bywa. Najwyższa już pora odezwać się na blogu, dziś zapraszam Was na krótkie podsumowanie kosmetyczne, relacja i zdjęcia z wyjazdu ukażą się trochę później, kiedy przejrzymy setki zdjęć :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger