Maska w czepku, czyli pielęgnacja włosów od Etude House


Zapraszam Was dziś na recenzję ciekawej maski do włosów! Jest to dwuetapowa maska w czepku Double Care Hair Mask, koreańskiej marki Etude House (o marce pisałam w pierwszej części cyklu Popularne koreańskie marki). W roli modelki wystąpiła moja córka, na której długich włosach testowałam maskę, bo na mojej krótkiej fryzurze trudno by było zauważyć jakiś efekt. 





Maska wchodzi w skład rozbudowanej linii kosmetyków do włosów Silk Scarf, oferowanej przez Etude House. Kupujemy ją w saszetce z charakterystyczną twarzą dziewczynki (lalki?) i w różowej kolorystyce. Oprócz napisów w języku koreańskim, producent dodał też wersję angielską, dzięki której możemy się dowiedzieć, że jest to kuracja olejowa, przeznaczona do włosów po trwałej i koloryzacji, dzięki której odzyskają one zdrowy i lśniący wygląd. Saszetka podzielona jest na dwie części - w prawej części znajduje się maska, w dużej, głównej części - czepek.


Bardzo ciężko rozerwać te saszetki, lepiej użyć nożyczek


Jak stosujemy maskę? Na umyte, wilgotne włosy nakładamy maskę (krok 1), rozprowadzając ją równomiernie od nasady aż po końce, a następnie na tak przygotowane włosy nakładamy czepek nasączony esencją (krok 2) i delikatnie masujemy głowę. Całość trzymamy ok. 10-15 minut i  po zdjęciu czepka, spłukujemy włosy letnią wodą. 


Skład maski to przede wszystkim emolienty: alkohole tłuszczowe i silikony oraz oliwa z oliwek, olej jojoba, ekstrakt z grejpfruta, nagietka, lecytyna i ceramidy. W skład esencji, którą nasączony jest czepek wchodzą przede wszystkim silikony, ale też gliceryna, olej słonecznikowy, jojoba, ekstrakt z grejpfruta i nagietka. 




Stosowanie maski nie sprawia większych trudności (no może oprócz rozerwania saszetki ;)): maska jest gęsta, maślana, ma jasno-żółty kolor, łatwo ją rozprowadzić. Ilość zawarta w tym zestawie starczyła akurat na długie włosy mojej córki, ale nakładana od ucha w dół. Z kolei czepek zrobiony jest z miękkiego materiału, jest wilgotny od środka, po jego założeniu nie ma problemu z wykonaniem delikatnego masażu, aby esencja z czepka pokryła włosy. 






Efekty: po ok. 15 - 20 min zdjęłyśmy czepek i córka spłukała włosy letnią wodą. Jeszcze wilgotne - kosmyki były bardzo miękkie i gładkie w dotyku, ale po naturalnym wyschnięciu okazały się trochę spuszone na końcach i bardzo lekkie - takie unoszące się wokół głowy. Przyznaję, że byłam zdziwiona - po tej ilości emolientów spodziewałam się raczej przeciążenia, a nie lekkości. Dopiero na drugi dzień włosy zrobiły się cięższe, gładkie, lśniące (zdjęcie po prawej). W dotyku bardzo miłe, śliskie, ale nie przeciążone. 



Obie z córką byłyśmy bardzo zadowolone z rezultatów zastosowania maski Etude House. Podejrzewam, że byłyby one jeszcze lepsze, gdyby włosy z maską i czepkiem ogrzać trochę suszarką lub zrobić turban z ciepłego ręcznika - ale na to już mojej nastolatki nie udało mi się namówić :). 



W skład linii Silk Scarf wchodzi bardzo dużo produktów, oprócz szamponu i odżywki producent oferuje też esencję, serum, maskę, czy specjalną proteinową ampułkę w strzykawce. Dostępne jedynie internetowo: ebay, koreańskie sklepy internetowe, pojedyncze sztuki z tej linii widziałam w polskich sklepach internetowych. 


Cena maski w czepku Double Care Hair Mask: ok. 12,60zł


Miałybyście ochotę wypróbować taką podwójną maskę? A może w polskich sklepach są już dostępne podobne produkty? Dajcie znać, ciekawa jestem jak Wam się podoba taki sposób pielęgnacji włosów.


Pozdrowienia
Magda


PS
Postanowiłam dodać trochę zimowej atmosfery na bloga i użyłam tych pięknych i delikatnych śnieżynek jako tła. To projekt Karoliny z zeszłego roku, ale sprawdźcie koniecznie jakie tła przygotowała dla nas na tę zimę autorka bloga Pasje Karoliny!





22 komentarze:

  1. Zapraszam na konkurs, w kórym do wygrania są naturalne brazylijskie kosmetyki :)

    ​​​​​​​http://ekonaturalnie.blogspot.com/2016/12/bozonarodzeniowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz taką podwójną maskę stosowałyśmy!

      Usuń
  3. Musze wypróbować tej maski bo jak sama zauważyłaś ostatnio mam już dość długie włosy więc pewnie efekt u mnie też będzie zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, ciekawa jestem jak sprawdzi się u Ciebie!

      Usuń
  4. Takie czepki zazwyczaj świetnie działają :) działanie rzeczywiście zaskakujące :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zwłaszcza, że dopiero ujawniło się na drugi dzień :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę ten produkt, a tym bardziej maseczkę z czepkiem, ale podoba mi się to rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja córka ma piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, trochę już się proszą o podcięcie.

      Usuń
  7. Podoba mi się pomysł z takim dwuetapowym odżywianiem włosów. A jak z przetłuszczaniem skóry głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak tam Madzia Twoje kuracje kasami i retiniody? Kupiłam sobie ostatnio zestaw z Alpha H Liquid Gold. Tonik naprawdę działa cuda.

      Usuń
    2. Jakiegoś większego przetłuszczania nie było - w normie, na szczęście te wszystkie silikony jakoś mocno nie przeciążyły włosów.

      Ja w tym roku nie stosuję retinoidów - twarz poprawiła mi się na tyle, że nie ma potrzeby :) Stosuję serum z BHA na zmianę z serum z AHA, z firmy COSRX, którą Ci też bardzo polecam, jeśli chciałabyś wypróbować coś nowego. Krótkie i dobre składy, kosmetyki rzeczywiście działają, a do tego dostępne są już w polskich sklepach internetowych. A o Alpha H czytałam same pozytywy i nie raz miałam na niego ochotę :) Nie jest zbyt mocny i drażniący?

      Usuń
  8. Woow super produkt! Piękne włosy! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe :D Koreańczycy co rusz mnie zaskakują w swoich kosmetycznych wariacjach :D Akurat niedawno u nas kupiłam odżywkę z tej linii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Tutaj, to co chwilę coś nowego - chociaż akurat ta maska jest już w ofercie dosyć długo. Ciekawa jestem, czy będziesz zadowolona z odżywki. Ja może kupię tę ampułkę proteinową, może być ciekawa.

      Usuń
  10. Aaa tą różową linię nawet mam w swoich magicznych zakładkach i noszę się z zamiarem kupna :D Zbiera mi się i zbiera tych azjatyckich smaczków kosmetycznych. Jeszcze kilka Twoich postów i lista przekroczy moje miesięczne zarobki ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyjątkowo pomysłowi ludzie :DDD i z rozmachem :DD
    Fajna maska.
    A córę masz wspaniałą!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale twoja córa ma piękne włosy! Maska swoją drogą, ale widać, że czupryna zadbana:)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna maska, podoba mi się, też z moją córką chętnie byśmy przetestowały :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger