Sieć drogerii Watsons - gazetka na luty


Po ostatnim poście z gazetką drogerii Gratis, który cieszył się niemałą popularnością, nadszedł czas na znacznie ciekawszy sklep, jakim jest Watsons. Sieć drogerii Watsons należy do tej samej grupy, co Rossmann i Superdrug i jest to największa sieć kosmetyczna w Azji (pamiętam, że widziałam ich sklepy w Malezji i w Singapurze). Dlatego nawet w tureckich sklepach można dostać azjatyckie kosmetyki - koreańskie maski w płachcie, czy całe linie kosmetyków zawierające esencję, lotion, serum, kremy, itp. Oprócz tego są oczywiście kosmetyki międzynarodowych marek oraz marki własne Watsons i trafi się coś z Superdrug. Będzie dużo zdjęć, więc zaparzcie sobie herbatkę i zaczynamy!




W gazetce na luty około 1/3 miejsca zajmuje plebiscyt - wybierane są najlepsze kosmetyki w kilku kategoriach, można głosować na stronie internetowej:



W gazetce właściwej prym wiodą walentynki, poniżej oferty zniżek przy zakupach powyżej 10 lub 20 lir oraz dla posiadaczy kart Watsons:




Szafy z kolorówką nie różnią się bardzo od tego, co mamy w Polsce, jest też Deborah, NYC, oczywiście Pastel i Golden Rose, lakiery Flormar - ale, jak pisałam już wcześniej, lepiej robić zakupy na ich firmowych stoiskach.



Pielęgnację twarzy zdominował L'Oreal i Nivea oraz Diadermine, właściwie we wszystkich sklepach te marki mają największą liczbę produktów na półkach. W gazetce w dobrej cenie są tez kremy BB oraz CC marki Pure Beauty (marka należy do Watsons, a kosmetyki produkowane są w Korei) oraz seria Collagen by Watsons.




Do pielęgnacji ust dostaniemy drogi balsam Burt's Bees, tańsze Blistex oraz I love, najtańszy Superdrug w słoiczku. Watsons ma również swoje owocowe maski w płachcie oraz suche maseczki materiałowe w tabletkach, do własnego wykorzystania (15szt za 8zł to chyba dobra cena).




Jeśli chodzi o farbowanie, to właściwie nic nas nie zaskoczy, prawie same marki międzynarodowe, może oprócz Naturtint, który jednak mimo podobnej nazwy nie ma tak dobrego składu, jak znany u nas Herbatint. 



Szampony i odżywki w zestawach, niestety wszystkie w dużych pojemnościach: typowy zestaw tutaj to 600ml szamponu i 360ml odżywki. Ja przed zbliżającym się wyjazdem szukam mniejszej pojemności odżywki Elseve Color Vive i nigdzie nie mogę takich znaleźć!



I jeszcze trochę włosowej pielęgnacji: jest nieobecna u nas marka Urban (wszystko z keratyną), Elidor, ziołowe szampony Tresan oraz naturalne olejki.



Dla ciała: peelingi cukrowe, mydełka, rękawica do szorowania, żele pod prysznic.



Pod koniec gazetki trochę przyborów dziecięcych, ale też fajne szczotki (coś jak TT z rączką), gąbeczka konjak oraz ładne kosmetyczki z flamingiem (chyba kupię tę miętową dla córki).



Drogerii Watsons nie ma tak wiele, jak Gratisów, ja bardzo je lubię, wybór jest znacznie większy, kosmetyki ciekawsze, porządnie poustawiane, nie ma bałaganu na półkach. Przeglądając gazetkę naszła mnie ochota na jakieś typowe, koreańskie kosmetyki, ale chyba wstrzymam się do wyjazdu i w Tajlandii kupię w Watsons coś jeszcze bardziej egzotycznego (już nawet przejrzałam oferty na tajskiej stronie sklepu :)). 


Wpadło Wam coś w oko? Na co miałybyście ochotę z tej gazetki?


Pozdrawiam,
Magda


PS
Jeśli chcecie przeliczyć ceny na złotówki - mnożycie cenę z gazetki przez 1,35.


4 komentarze:

  1. W sumie jest kilka ciekawostek, które mogłabym wypróbować. Ale najchętniej to bym poprzebywała w tej drogerii i pomacała sobie opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemnie mi sie czytalo post;) i zazdroszcze azjatyckich kosmetykow!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł na posty.
    Mogłabyś napisać coś o makijażu Turczynek? Czy jest jakaś cecha wspólna tego jak maluje się większość? Chyba, ze niczym się to nie różni od Polski :).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger