DIY własny stanik z koronki, czyli bralette



Dziś bardzo nietypowy jak na mnie post. Chcę w nim pokazać, że nawet osoby zupełnie bez doświadczenia mogą zrobić coś fajnego przy odrobinie chęci, samozaparcia i przy wsparciu wujka google (chyba na wszystko można znaleźć dobry tutorial w sieci). A o co chodzi? O własnoręczne uszycie sobie pięknego, pasującego i seksownego stanika z koronki, tzw. lace bra lub bralette.







Skąd u mnie taki pomysł? Najpierw zachwyciła mnie Jaskółka pokazując swój zakup - tutaj. Pomyślałam sobie, że stanik przepiękny, ale trochę drogo jak na kawałek koronki i gumki. Wtedy nie przyszło mi jeszcze do głowy, żeby zrobić coś podobnego własnoręcznie. Jednak kiedy później na Instagramie widziałam śliczne, koronkowe staniki z dopiskiem DIY, zaintrygowana zaczęłam szukać. Znalazłam kilka polskich i wiele anglojęzycznych tutoriali na blogach oraz na YT i przepadłam. Wszystko wydawało mi się takie proste, więc pełna zapału zabrałam się za planowanie własnego stanika!


1. Zakupy - czyli czego potrzebujesz


- koronka szeroka - ja kupiłam z zapasem 1m,
- cienka koronka do wykończenia dołu stanika - ok. 30cm,
- gumka szersza 2,5 cm - tyle ile masz pod biustem,
- gumka cienka 1cm na ramiączka - też kupiłam z zapasem 1m,
- haftka do zapięcia (można wykorzystać ze starego stanika),
- ozdoby do wyboru: kokardki, kwiatuszki, aplikacje,
- igła i nitka (lub maszyna do szycia, jeśli masz).

To jest podstawa i mając tylko powyższe produkty zrobisz sobie piękny stanik, zamykając się w koszcie poniżej 20zł (ja za materiały zapłaciłam 19,50zł). Jednak w pasmanteriach znajdziesz pełno cudów - można kupić gotowe ramiączka, z regulowaną długością, w wielu kolorach, za ok. 8zł. Można kupić gąbeczki push-up do wszycia w stanik, białe i czarne. Są gotowe zapięcia z haftką, pozwalające na regulację szerokości pod biustem. Jest wiele pięknych aplikacji, którymi upiększysz swoje dzieło. Ja zdecydowałam się na wersję budżetową, bo trochę bałam się, że mi nie wyjdzie...


2. Wzór / forma - czyli dobry tutorial

Po pierwsze - przejrzyjcie zdjęcia, blogi lub kanały YouTube, żeby zdecydować się na jakiś konkretny wzór stanika (hasło do wyszukiwania: DIY lace bra lub DIY bralette). Jest ich pełno, ale bardzo popularnym i chyba najlepszym dla początkujących jest zwykły wzór z trójkątów.






Dla mnie największym problemem była forma - jak ją narysować i wyciąć, żeby stanik na mnie idealnie pasował? Tutaj pomocne okazało się poniższe wideo - jasno tłumaczy gdzie i jak zmierzyć oraz jak narysować formę na papierze, żeby potem według niej wyciąć koronkę: 





Według tego filmiku uszyłam swój stanik, więc polecam Wam gorąco - obejrzyjcie cały i podejmijcie decyzję o szyciu.


3. Szyjemy!

Zaczęłam od zmierzenia się (wg instrukcji z filmu) i narysowania formy na papierze. Pamiętajcie, że po jej narysowaniu według Waszych wymiarów należy jeszcze dodać 0,5 - 1cm zapasu i dopiero wtedy wycinać formę. Po wycięciu przyłożyłam swoją formę do koronki złożonej na pół, przypięłam szpilkami, żeby nic się nie przesunęło i wycięłam (oczywiście 2x). Dwie części koronki najpierw zszyłam na szybko fastrygą i przymierzyłam. Okazało się, że miseczka wyszła mi za duża i brzydko odstaje. Musiałam więc bardziej ściąć łuk miseczki (czyli ten łuk, który autorka filmu rysuje na swojej formie od min. 1.45), żeby miseczka się spłyciła. Ścięłam materiał po nieco ciaśniejszym łuku i znowu fastryga i przymierzenie - nadal odstaje, tym razem na górze. Znowu trochę obcięłam materiału z góry i tak po kilku jeszcze próbach - miałam wreszcie miseczki idealne (przez to obcinanie i dopasowywanie trójkąciki wyszły mi niższe niż początkowo planowałam).

Tutaj mała uwaga - na wszystkich filmikach, które obejrzałam - piękny stanik wychodzi od razu, nie ma ani słowa o poprawkach. Ja po trzeciej nieudanej poprawce (na mój niewielki biust należało ten łuk zrobić naprawdę mocny) byłam już trochę podłamana, wkurzona i zniechęcona. Na szczęście uparłam się i stanik dokończyłam.




najtrudniej było dopasować kształt miseczki...


Mając swoje miseczki - jest już z górki! Należy odmierzyć sobie pod biustem grubszą gumkę - nieco ciaśniej niż normalnie (gumka może się trochę rozciągnąć przy używaniu), doszyć haftkę i przymierzyć, w którym miejscu doszyć trójkąty. Ważne - trójkąty przyszywamy tak, aby przy gumce lekko na siebie zachodziły. Po założeniu gumka się rozciągnie i nie chcecie, aby oba trójkąciki rozjechały Wam się pod pachy :). Po przyszyciu trójkątów do gumki - odmierzamy i przyszywamy ramiączka. Żeby zakryć brzydki szew na grubej gumce - doszyłam na wierzchu kawałek cienkiej koronki:





Można użyć nieco grubszej koronki, tak aby wystawała poniżej gumki, bardzo ładnie to wygląda - np. tutaj:


Link - to też jest fajny tutorial


4. Zdobimy

Wybór koronek w pasmanteriach jest tak duży, że mi osobiście trudno było się zdecydować. Niektóre z nich są już ozdobne same w sobie i nie trzeba żadnych dodatkowych aplikacji. Chcąc dodać trochę pikanterii mojemu stanikowi kupiłam cienką czerwoną tasiemkę i zrobiłam z niej małe kokardki (ale się przy tym naklęłam! wyszły mi może za 10-tym razem!). Odpowiednie przyszycie kokardek pomogło mi nieco ukryć fakt, że jeden trójkącik wyszedł niższy niż drugi...

Szyłam na starej maszynie pożyczonej od koleżanki, ale ponieważ szwów jako takich jest niewiele - równie dobrze można wszystko zszyć ręcznie. Coś czuję, że mój stres byłby znacznie mniejszy, gdybym szyła ręcznie! Całość zajęła mi ok. 2 godziny, koszt 20zł i mam naprawdę wielką satysfakcję z wykonanej pracy!

Mam nadzieję, że Was zachęciłam do zrobienia własnego, pięknego stanika z koronki! Pamiętajcie, że na tutorialach wszystko wydaje się łatwe, a szyjąc możecie mieć kilka momentów zwątpienia - nie ma się co poddawać! Ewentualne drobne wpadki można zakryć dodatkowymi aplikacjami, koronkami, kokardkami, dzięki którym stanik wygląda jeszcze piękniej :)

I jak Wam się podoba? Nabrałyście ochoty na uszycie własnego stanika? Za mną chodzi jeszcze biały :)

Pozdrowienia,
Magda






40 komentarzy:

  1. Oooo definitywnie mnie natchnęłaś żeby coś uszyć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo. Piekny. Tez chce. Moze sprobuje w okresie miedzy swietami a sylwestrem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojacię! Ekstra! :) uwielbiam wszelkie DIY, choć akurat do szycia to mam chyba dwie lewe ręce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, nie przesadzajmy! Ja dałam radę, to i Ty dasz!
      A miałam już moment, że chciałam to wszystko rzucić i powiedzieć, że to nie dla mnie ;))

      Usuń
  4. Śliczny stanik, ale trzeba mieć trochę cierpliwości i znajomości szycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cierpliwości - oj tak! :)
      Ze znajomością szycia u mnie raczej średnio, na maszynie szyłam ostatnio jakieś 20 lat temu, ale jakoś dałam radę :)

      Usuń
  5. A ja na Le Feminin zamówiłam już 3 biustonosz... :)
    Przepiękny Ci wyszedł, ale nie wiem czy się odważę. Mam do szycia dwie lewe ręcę, jak byłam w gimnazjum to coś kiedyś próbowałam, ale nikt mnie nigdy tego nie nauczył i wychodzi na to, że Tosiek, były harcerz, szyje znacznie lepiej ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ofertę ma Le Feminin, piękne modele!
      Tosiek powinien Ci niespodziankę zrobić i uszyć 😃

      Usuń
    2. Oooo nie, tak mnie nakręciłaś, że już wczoraj chyba z 10 filmików obejrzałam! A ja szyć nie umiem... :)

      Usuń
    3. Hah, nawet mu to wczoraj mówiłam, że ja mu wszystko wymierzę, powycinam, a on zszyje... ale niespecjalnie zachwycony pomysłem był :)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Pięknie Ci to wyszło. Ja niestety nie mam zdolności manualnych, poza tym mam już swój ulubiony model biustonosza z Triumpha (z silikonowymi fiszbinami), a te koronkowe jakoś mnie nie przekonują:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A podeślesz linka do tego modelu? Te silikonowe fiszbiny mnie zaciekawiły!

      Usuń
  7. Wyszedł pięknie, ale ja jestem totalnym antytalentem do takich rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zmysłowo:) ja szyć ręcznie uwielbiam i długo już tego nie robiłam, muszę zobaczyć, czy w pobliżu mam jakąś pasmanterię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że do szycia mam dwie lewe ręce. Fajnystaniczek. Czuję, że najbardziej spodobałby się mojemu Mężowi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny Ci wyszedł! Ja to chyba nie dałabym rady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A niby czemu nie? Pewnie trochę byś poklęła pod nosem, jak ja, ale dałabyś radę!

      Usuń
  11. Bardzo ładnie Ci to wyszło, ale ja się nie skuszę :) Po pierwsze dlatego, że do robótek ręcznych mam dwie lewe ręce i po prostu tego nie lubię, a po drugie dlatego, że jestem strasznym wrażliwcem - już czuję obtarte sutki na sam widok takiego staniczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem możliwe - koronka niestety nie należy do najdelikatniejszych... Dla Ciebie musiałby być podszyty bawełnianymi trójkącikami :)

      Usuń
  12. Wow uroczy! Bardzo ładny wyszedł. Mogłabyś produkować hurtowo i sprzedawać :P

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem pod ogromnym wrażeniem! gdybym miała się zdecydować na jakiś koronkowy biustonosz to chyba właśnie taki diy, bo wątpię, żebym czuła się w nim komfortowo. Tym bardziej, że mam mały biust ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny! Niestety ja sie chyba do tego nie nadaję... Aczkolwiek może kiedyś spróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny! Niestety ja sie chyba do tego nie nadaję... Aczkolwiek może kiedyś spróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzie kupić koronkę? :) Jest piękny!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger