Turcja Babskim Okiem: sklepiki naturalno-zielarskie


Wszystkie miłośniczki i miłośników naturalnych zakupów zapraszam dziś na wycieczkę po bardzo typowych dla Turcji sklepikach zielarskich. Jest ich tutaj naprawdę wiele, w dużych miastach, takich jak Izmir czy Istambuł, spotkać je można w każdej dzielnicy, praktycznie co kilka kroków, a w małej miejscowości, w której teraz mieszkam - widziałam już trzy. 






Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to jak bardzo tego typu sklepy "wychodzą na ulicę". Nie jest to tutaj niczym dziwnym i wiele innych typów sklepów ma swoje stoiska dodatkowo rozstawione na chodniku, ale te naturalno-zielarskie mają wręcz drugie tyle powierzchni. Zresztą zerknijcie na zdjęcie powyżej. 

Asortyment można podzielić na dwie główne kategorie:
- żywność i przeróżne dodatki oraz suplementy
- kosmetyki i akcesoria.

W ramach żywności kupimy tu suszone owoce, orzechy, suszone papryki i bakłażany, wszystko w dobrych cenach. Poza tym w sklepach stoją wielkie, otwarte worki z różnymi kaszami, fasolami, mąką. Trochę to mało higieniczne, ale nikt się nie przejmuje. Jest duży wybór herbat, chociaż większość saszetkowych; jest kawa, którą często można na miejscu zmielić. Są oleje, np. sezamowy, dyniowy, z czarnuszki, w dużych butlach. Wszędzie widziałam duży wybór wszelakich suplementów diety, tj. tran, kapsułki z witaminami, środki na przeziębienie, wzmocnienie odporności, hemoroidy, wątrobę, potencję, itp. itd.





Wśród kosmetyków największą grupę stanowią szampony, mało jest odżywek, a masek do włosów nie ma prawie wcale. Bardzo popularne są tutaj szampony czosnkowe i na półkach znajdziecie przynajmniej kilka rodzajów od kilku producentów. Nie ma się czego obawiać - szampony nie mają charakterystecznego zapachu czosnku, zawierają one ekstrakt alicin, który wzmacnia i stymuluje cebulki włosowe, przez co przyspiesza wzrost włosów. Poza tym jest bardzo duży wybór szamponów ziołowych, ale jak już pisałam w poście o pierwszych zakupach (klik, klik) ciężko jest znaleźć szampon bez zawartości silikonów! W jednym sklepie przejrzałam dwie półki wypełnione najróżniejszymi szamponami ziołowymi i znalazłam jeden bez żadnego silikonu w składzie. Ciekawa jestem co jest tego powodem? 

Poza szamponami kolejnym popularnym produktem włosowym są mieszanki olejowe o bardzo ciekawych składach. Wszystkie nazywają się Saç bakım yağı (olej do pielęgnacji włosów) i początkowo myślałam, że to jedna firma :) Ich składy są bardzo dobre, oleje o właściwościach pielęgnujących, tj.: orzechowy, migdałowy, avocado, pszeniczny, laurowy, jojoba zmieszane dodatkowo z olejkami wzmacniającymi cebulki, tj.: sosnowy, terpentynowy, ylang-ylang, fiołkowy. Nakłada się je na skalp i włosy na godzinę przed myciem. Kupiłam sobie jeden i po pierwszym użyciu widzę i czuję różnicę!

Następna duża grupa kosmetyków to mydła, istny wręcz raj dla amatorów naturalnych, leczniczych mydełek! Najpopulaniejsze to mydła oliwkowe i na bazie oleju laurowego (tzw. mydła dafne lub daphne) o wszystkich kształtach: cięte z bloku, zwykłe połamane kawałki lub ładnie zapakowane w kartoniki. Wiele z nich jest robionych w małych fabryczkach, często ręcznie, zawierają fajne dodatki, tj. suszone zioła lub olejki eteryczne (są bardzo wydajne i nie wysuszają skóry). 

Miłośnicy naturalnych olejów też nie będą zawiedzeni, bo wybierać można wśród olejów: do masażu, włosów, do ciała, na cellulit oraz olejków eterycznych. Bardzo lubię oglądać ofertę z mini olejkami - całe półki są ciasno zastawione pudełeczkami z ciekawymi olejami, np. aloesowym, kasztanowym, ze słodkich jabłek, kapuścianym, fiołkowym. W jednym sklepie dostałam książeczkę z całą ofertą olejków - jest ich tam 88szt! Najpierw myślałam, że są to olejki eteryczne, ale kupiłam już kilka i okazało się, że nie - są to oleje wyciskane na zimno, większość przeznaczona jest do użytku zewnętrznego, ale część z nich można spożywać w celach leczniczych, np. przy przeziębieniach (olej laurowy, różany, eukaliptusowy, imbirowy), niestrawności (anyżowy, szałwiowy, z kminu, kolendry), przeciwbólowo, przeciwdepresyjnie, wspomagająco przy walce z cellulitem i nadwagą (masaż olejkiem paczuli, kasztanowym, greipfrutowym, kapuścianym, kawowym).



kilo henny 15zł


Właściwie brak kremów do twarzy lub balsamów do ciała - widziałam po kilka sztuk, wyglądały na stare i zakurzone, a w składach dominowała parafina. Wśród kosmetycznych akcesoriów dominują naturalne gąbki i myjki z plecionej trawy morskiej, są też lokalne rękawice Kesa do masażu. 

Na pewno nie opisałam jeszcze wielu produktów dostępnych w tureckich sklepach naturalno-zielarskich (woda różna na przykład - właśnie mi się o niej przypomniało), ale starałam się uwzględnić te najciekawsze. Żeby nie przedłużać tego tasiemcowego posta - swoje zakupy pokażę Wam w kolejnym odcinku cyklu "Turcja Babskim Okiem". 

Jakie produkty zainteresowały Was najbardziej? Dajcie znać, może jakieś małe rozdanie z tymi najpopularniejszymi uda mi się zorganizować :)


Pozdrowienia,
Magda

23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tak ;)
      Ale dla mnie trochę szkoda, że nia ma jakichś fajnych naturalnych masek lub maseł do ciała - coś podobnego do rosyjskich kosmetyków na przykład, chętnie bym kupiła.

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje tureckie posty :) A jak wygląda sytuacja w drogeriach, pewnie to samo co na całym świecie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, w drogeriach pełno znanych marek, ale też trochę lokalnych, albo mniej znanych, ziołowych. A w Rossmannach np można kupić podobne olejki, jak te ze zdjęć.

      Usuń
  3. Widać że takie sklepy zupełnie różnią się od naszych, ciekawią mnie nimo wszytko produkty w workach :P Skoro tego tyle to musi być to coś co ludzie często kupują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :)
      A w workach i kasze, i ryże, i różne fasolki, i cieciorki itp itd

      Usuń
  4. A skusiłaś sie na taki czosnkowy szampon?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Dokładnie taki sam, jaki już kiedyś miałam - Nivalis:

      http://kociamberwpodrozy.blogspot.nl/2014/07/dwa-ciekawe-zagraniczne-szampony-z.html

      Usuń
  5. Skusiłabym się na olej fiołkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, jak on pachnie (i czy nie za mocno...)

      Usuń
  6. Wór z henną robi wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Półki zastawione ziółkami robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepraszam czy to niebo? Bo jeśli tak to mogę umrzeć:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam czy to niebo? Bo jeśli tak to mogę umrzeć:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Za dobrze się tam masz, straciłabym tam fortunę!

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej sama to bym tam całą masę wszytkiego nakupiła chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdraszczam dostepu do tych sklepikow :)! Olejki bym chyba wszystkie wykupila ;D!

    OdpowiedzUsuń
  13. ahhhhh te przyprawy.... i innych ciekawości...

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezly wkret z tym olejkiem arganowym.. :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger