Farbować czy nie farbować? Oto jest pytanie!


Jakiś czas temu na FB pokazywałam Wam zdjęcie Lauren, która prowadzi bloga How Bourgeois. Lauren ok. 3 lata temu przestała farbować włosy (reakcje alergiczne na farbę i zbyt czerwony kolor po kilku latach stosowania henny), ma teraz 38 lat i jest bardzo siwa. Jest bardzo pozytywną osobą, całą swoją drogę przez proces zapuszczania siwych włosów, wzloty i upadki opisała na blogu, swoimi wesołymi postami dodając otuchy wielu osobom, które decydują się zaprzestać farbowania.  

Lauren z bloga How Bourgeois


Czemu wracam do tematu? Przyznaję, że Lauren mnie zainspirowała i sama zastanawiam się nad odejściem od farbowania. Mam ochotę zobaczyć swoje naturalne włosy, bo ich koloru nie widziałam od ok. 15 lat, od kiedy farbuję (zaczęłam na studiach, kiedy pojawiło się u mnie pierwsze siwe pasemko). Sądząc po odrostach nie mam aż tylu siwych włosów, co Lauren na zdjęciu powyżej, ale na pewno będzie to kolor typu "salt&pepper". 



"Koloryzacja albo śmierć"

Wczoraj przeczytałam pochodzący z The Guardian artykuł o interesującym tytule "Koloryzacja albo śmierć" - tutaj link. Główną bohaterką jest Hilary Clinton, która opowiada o tym, jak ważny w wyścigu do Białego Domu jest wizerunek, a w tym włosy. Cytowana jest jej wypowiedź z 2001 na Uniwersytecie Yale: 
Najważniejsze, o czym chciałabym wam dziś powiedzieć, to fakt, że włosy mają znaczenie. Włosy wysyłają ważną wiadomość do waszego otoczenia – powiedzą o tym, jakie nadzieje i marzenia żywicie wobec świata, ale także o tym, jakie nadzieje i marzenia żywicie względem waszych włosów. Zwróćcie uwagę na włosy, bo wszyscy inni z pewnością to zrobią.

Dalej autor artykułu skupia się na społecznym odbiorze kobiet o siwych włosach, o wielkiej presji otoczenia i o wszechobecnym kulcie młodości  (o facetach też jest: w siwiźnie wyglądają interesująco). Mimo, iż jest poruszony temat własnej wartości, pewności siebie i nieulegania stereotypom, to jednak ogólny wydźwięk artykułu jest raczej negatywny - nie farbujesz się, jesteś stara i zaniedbana. 



Dyskusja

Pod artykułem rozgorzała dyskusja na temat pokazywania, lub ukrywania siwizny, starli się zwolennicy i przeciwnicy siwych włosów. Oczywiście nie zabrakło wyzwisk i niewybrednych komentarzy, ale ja ciekawa jestem Waszego zdania - jesteście za , czy przeciw ukrywaniu siwych włosów? Czy siwe pasma postarzają? Co jest ważniejsze - natura czy społeczna akceptacja? Podczas urlopu w Portugalii widziałam wiele dziewczyn dużo młodszych ode mnie z siwymi pasmami i bez śladu farby na głowie, co u nas nie jest wcale takim częstym widokiem, dlatego z ciekawością czekam na Wasze komentarze!


Pozdrawiam gorąco,

Magda





47 komentarzy:

  1. nie mam nic przeciwko pokazywaniu siwych włosów
    uważam, że niektóre kobiety mają kapitalny odcień i jest im w nim naprawdę dobrze
    osobiście nie wyobrażam sobie jednak siebie w moim naturalnym odcieniu z odrostem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - odrost! Gdyby dało się załatwić przejście na naturalki bez odrostu, to już bym to zrobiła :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. ja lubię zmiany... sam się zastanawiam nad koncówkami blond :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest pozytywne podejście!
      To kiedy robisz te końcówki?
      :)

      Usuń
  3. Mnie osobiście podobają się siwe włosy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super, sama za X lat nie będziesz miała problemu, no chyba, że z wiekiem zmienisz zdanie :)

      Usuń
  4. Według mnie wszystko zależy od samoakceptacji. Jeśli Ty dobrze czujesz się z siwymi, to nie widzę problemu. Osobiście przestałam farbować włosy kilka lat temu. Teraz zauważyłam, że zaczęły mi się pojawiać pojedyncze siwe włoski i jeszcze sama nie wiem co zrobię. Nie chcę wracać do farbowania, ale źle się też czuję w jasnych włosach, więc jak przyjdzie co do czego, to będę wybierać :) Na pewno nie będę sugerować się opinią innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto - zanim od pierwszych siwych, pojedynczych włosów przejdziesz do jasnych włosów to jeszcze kilka lat przed Tobą! A ja się na razie zastanawiam :)

      Usuń
  5. Ważne żeby dobrze się czuć w tym kolorze;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli komuś nie przeszkadza to, że ma siwe włosy i dobrze się w nich czuje to dlaczego ma ich nie nosić? Ja osobiście nie widzę w tym problemu. A czasami takie farbowanie na siłę wychodzi gorzej niż jakby ktoś miałby naturalnie siwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze to przejść przez proces zapuszczenia tych siwych włosów - co innego fajna fryzura z siwych, a co innego stary kolor + kilka cm odrostu + siwe nitki....
      Dlatego ja się waham cały czas...

      Usuń
  7. Uważam że spróbować nie zaszkodzi, zawsze możne wrócić do farbowanie potem, ja nie farbuje włosów już od 7 miesięcy, a w przeciągu dwóch lat raz rozjaśniłam włosy a raz ufarbowałam. Ciężko jest się przyzwyczaić do swojego naturalnego koloru włosów - dziwnie brzmi no nie ? Wszytko jest kwestią pewności siebie i akceptacji tego jaką się jest kobietą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - najważniejsze to akceptować siebie i nie dać się innym! Do farby zawsze można wrócić, to akurat jest łatwe, gorzej zapuścić naturalne włosy...

      Usuń
    2. i zapomniałam dodać, że ja nie farbuję 2,5 m-ca, żeby sprawdzić jak w ogóle to będzie wyglądać

      Usuń
  8. Mam znajomą, która mieszka w Anglii, rok młodsza ode mnie (19 lat ma) i specjalnie farbuje się na srebrno - zaczęła zanim zrobiło się to modne :):):) I muszę przyznać, że wygląda naprawdę świetnie w siwych włosach.
    Ja jestem na etapie wracania do naturalnego koloru włosów, mam już 6cm swojego odrostu i na dniach będę szła do fryzjera by wyrównać kolor na długości, by więcej nie farbować. Z tym, że u mnie jeszcze nie ma siwych włosów. Ale niejedna kobieta wygląda niezwykle elegancko z siwymi włosami, świetnym przykładem jest choćby Meryl Streep w filmie "Diabeł ubiera się u Prady" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wyrównanie u fryzjera nie będzie Ci się spierać z farbowanej części włosów? To jest moja obawa właśnie - rozmawiałam o tym z fryzjerką, która mi proponowała zafarbowanie długości na kolor jak najbardziej zbliżony do moich naturalnych, ale u mnie po rozjaśnianiu każda farba (3 x farbowałam po rozjaśnianiu) zmywała się po ok. 2, max 3 tygodniach. Więc nie wiem, czy takie farbowanie u mnie ma sens...

      Usuń
    2. Prawdopodobnie tak, na hennie generalnie inne farby słabo się trzymają. A na ten moment mam i hennę, i włosy rozjaśnione :):):) Ale wolę to niż chodzenie z odrostem, a włosów nie zetnę na chłopaka :) Teraz mi odrost nie przeszkadza, bo mam wakacje i widzą mnie tylko najbliżsi. I tak pewnie prędzej czy później zetnę się na boba podobnego do Twojego, myślę nawet o takim z asymetrycznym przodem.

      Usuń
    3. Myślę o takim delikatnym ombre, taki sombre - tak się to teraz nazywa? W tym momencie, nawet jeśli farba będzie się spierać, będzie to wyglądać jak planowany zabieg ;)

      Usuń
    4. Dobry pomysł z tym sombre, powinno to fajnie wyglądać, a góra będzie naturalna. Poza tym jak masz już 6cm naturalnych włosów, to do boba niedaleko. A może jakiś pixie cut, skoro myślsz o asymetrii?

      Usuń
    5. Och, nie odważę się tak krótko, nigdy nie miałam włosów krótszych niż na dłuższego boba!

      Usuń
    6. Och, nie odważę się tak krótko, nigdy nie miałam włosów krótszych niż na dłuższego boba!

      Usuń
  9. Osobiście chyba byłoby mi głupio w siwych włosach będąc młodą osobą, więc raczej starałabym się to ukryć, ale to raczej wynika z mojej mało pewnej siebie osobowości próbującej ukryć wszystkie mankamenty urody, których niestety jest wiele :P Ale to, czy ktoś inny ma włosy siwe, czerwone, fioletowe, brązowe, czy jakiekolwiek inne, zupełnie mnie nie rusza :) To indywidualny wybór każdej osoby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ja mam trochę obaw, że pokazując siwe nitki na ciemnych włosach sama spowoduję, że będę po prostu wylądać starzej...

      Usuń
    2. Prawdopodobnie dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz. Ja czasami rozważam powrót do naturalnych, ale przy długości ok. 60 cm zajęłoby mi to jakieś 5 lat :) Jesteś w ciut lepszej sytuacji bo przy obecnych krótszych włosach to wszystko idzie sprawniej i pewnie nie żałowałabyś tak straconego czasu gdyby okazało się, że to jednak nie dla Ciebie :)

      Usuń
    3. dokładnie, ostatnio już nie farbuję (od ponad 2 mcy na razie), żeby zobaczyć jak to w ogóle będzie wyglądać, a do farbowania wrócić mogę zawsze

      Usuń
    4. To trzymam kciuki, żebyś się dobrze czuła w swoich włosach i osiągnęła zamierzony efekt :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Nie mam nic przeciwko siwym włosom u innych, nie oceniam też cudzych kompetencji przez kolor włosów (ani ubranie, czasem mam wrażenie,że taki pogląd jest mniejszością :/). Obecnie mam pełno pojedynczych lub w większych bandach białasów lub żółciaków :), a będąc w wieku Lauren to już będę cała siwa. Nie wiem czy odważnie wytrzymam bez farbowania. Teraz słyszę wiele uwag "eee taka młoda i siwa?!", "niech pani się pofarbuje" itd. Na razie odkładam to w czasie ze względu na wrażliwą skórę głowy, choć pewnie w końcu je pomaluje. Inna sprawa : mnie nie pasuje platyna, wiec i siwe.
    Blondynkom najłatwiej byłoby zapuszczać siwki i potem je nosić.
    Jeśli jesteś odważna :] możesz, jak już wspomniano wyżej, spróbować zapuszczać naturalnie i zrobić sombre. Jak coś potem można wrócić do farbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie z tą odwagą trochę krucho u mnie :) ale mam zamiar spróbować!

      Usuń
  11. W sumie to zafarbowac w kazdej chwili mozesz, gdybys chciala utrzymac dlugosc na boba to mysle rok- poltora i masz calosc naturalna. Oczywiscie inaczej sie zapuszcza jesli robi sie cos z przekonaniem- a przekonania nie nabierzesz dopoki nie sprobujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wrócić do farbowania jest najłatwiej, gorzej z tym zapuszczaniem i z odrostem
      mój plan jest taki, żeby wykorzystać pobyt w Turcji na niefarbowanie, w końcu nikt mnie tu nie zna :) i generalnie zobaczę jak mi pójdzie i jak będę wyglądać
      jeszcze jedną rzecz muszę zrobić - trochę wyrównać farbą ton-w-ton kolor odrostu, głównie chodzi o schłodzenie odcienia, namówiła mnie na to fryzjerka, ale nie poszłam do niej, tylko kupiłam sobie farbę sama.

      Usuń
  12. Ja od ładnych kilku lat mam pasmo siwych włosów przy skroni. Zupełnie mi one nie przeszkadzają. Są mniej lub bardziej widoczne w zależności od tego, na którą stronę się zaczeszę.
    Siwe włosy i u siebie i u innych zupełnie mi nie przeszkadzają :) Dla mnie dodają charakteru osobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci za ten komentarz, dodaje mi wiary w siebie :)

      Usuń
  13. Ja swoje włosy farbuję z przerwami od jakiś 16 lat. I raczej nie wyobrażam sobie narazie siebie z naturalnymi włosami. Wprawdzie siwych dużo nie mam (jakieś pojedyńcze przy czole) ale mój naturalny kolor jest mysi i nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakbym na ciut starsze lata miała takie szare to bym była szczęśliwa :) moja mama jest koło 50 ale siwo-białe ma tylko pasemka i całą grzywkę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawie musi wyglądac Twoja mama! A zresztą zobacz na zdjęcie Lauren - góra głowy biała, dół znacznie ciemniejszy. Ja chyba - tak mi się na razie wydaje - siwieję w miarę równo :)

      Usuń
  15. Wedlug mnie najwazniejsze jest to, zeby samemu dobrze sie czuc w danym kolorze. Dolatego wlasnie raczej nie zdecyduje sie na nie farbowanie i pokazanie siwulcow - choc na szczescie na chwile obecna jest ich minimalnie, o ile w ogole jakis sie dopatrze (odpukac ;)!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pozazdrościc braku siwulców! A jaki masz swój naturalny kolor włosów?

      Usuń
  16. Najważniejsze to dobrze sie czuć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lauren wygląda jak dla mnie świetnie! Moim zdaniem taka fryzura dodaje jej uroku;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wygląda ciekawie i nietypowo! Problemem jest to, że takie włosy bardzo zwracają uwagę, a nie każdy to lubi...

      Usuń
  18. Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie znam żadnej kobiety w średnim wieku, która ma siwe włosy. Wszystkie się farbują! Kurde, ale jak sobie pomyślę, że bym musiała co kilka tygodni nakładać farbę, to już mi się nie chce :P
    Lauren wygląda świetnie w takich włosach! Aż sama jestem ciekawa, czy mi by pasowały. Ale w sumie chłodny szary raczej średnio by współgrał z resztą.

    OdpowiedzUsuń
  19. trochę czasu minęło, ale dodam od siebie, jestem przed 50tką i właśnie postanowiłam rzucić farbowanie;) od 2 miesięcy odrosty pełne siwizny + dół ciemnego brązu z małą przerwą rudawą po hennie:) kolor-koszmarek:) ale są zadbane i dobrze obcięte, powiem: nie mogę się doczekać, aż podrosną i w pełni będzie widać ich siwą różnorodność:) w pełni to zaakceptowałam i czekam z niecierpliwością. jest to mój wybór, zmęczyło mnie farbowanie już co dwutygodniowe prawie, a zdanie innych nigdy na mnie zdecydowanego wpływu nie miało; jedyne co rozważam to czasowe balsamy koloryzujące takie do kilku myć - tylko po to, aby łatwiej przejść etap zapuszczania z trwałej farby, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger