Włosy na urlopie - czyli ochrona włosów latem


Witajcie po dłuższej przerwie! Cieszę się, że wreszcie mam chwilę czasu na pisanie, bo końcówka roku szkolnego była dla mnie czasem mocno zapracowanym i stresującym (chociaż do szkoły już dawno nie chodzę :)). Po powrocie z wakacji w upalnej Portugalii pokażę Wam kosmetyki do włosów, które zabrałam i w kilku słowach opowiem, jak sprawdziły się u mnie. Mam nadzieję, że przyda Wam się takie podsumowanie i pomoże wybrać letnią włosową pielęgnację.






Jak widzicie - nie zabrałam wiele. Chciałam skupić się przede wszystkim na ochronie przeciwsłonecznej i zabezpieczeniu włosów przed szkodliwym działaniem słonej wody. Miało być delikatnie i z naciskiem na ochronę, stąd wybór szamponu Biolaven. Ostatnio o tej serii głośno w internecie, druga marka rodzimej firmy Sylveco szybko zdobywa zwolenniczki, a że właśnie szukałam delikatnego szamponu bez SLeS-ów - to padło na Biolaven.

Według słów producenta szampon ma wzmacniać i wygładzać, oczyszczać delikatnie, ale skutecznie, odświeżać, w oparciu o naturalny skład. Wszystko to pięknie i ładnie, ale szampon jest bardzo rzadki i przez to trudno go użyć - ucieka z dłoni, przelewa się przez palce. Jest przez to mega niewydajny, całą butelkę zużyłyśmy razem z córką przez 2 tygodnie urlopu. Trudno wypowiedzieć mi się na temat działania, bo stosowałam go w innych niż zazwyczaj warunkach, ale ani nie pomógł, ani nie zaszkodził - włosy wciąż przetłuszczają mi się zbyt szybko, a od połowy w dół - lubią się puszyć. Ja zaliczyłam jeszcze jedną przygodę z tym szamponem - zaraz na początku wakacji potrącona butelka spadła z brzegu wanny do jej środka tak niefortunnie, że korek cały popękał. Na drugi egzemplarz szamponu Biolaven już się nie skuszę.



Jako odżywkę bez spłukiwania wybrałam sprawdzoną Color-Vive od Elseve. Ta odżywka ma gęstą, przyjemną konsystencję, niejedna maska mogła by jej pozazdrościć :). W składzie ma filtr UV, więc chroni włosy przed słońcem, a po jej użyciu są one gładkie i sypkie, bardzo łatwo je rozczesać. Wygładzenie jest na tyle duże, że trzeba uważać, aby nie nakładać zbyt blisko skóry głowy i nie spowodować przyklapnięcia i szybszego przetłuszczania. Jednak na urlop w słońcu i nad wodą - jak najbardziej polecam!




Ulepszyłam też gotową odżywkę w spray'u, aby lepiej chroniła włosy przed mocnym słońcem. Do tego celu użyłam Odżywki bez spłukiwania Wax Daily Mist oraz oleju z pestek malin, który słynie ze swoich właściwości ochronnych. Ok. 10-15ml oleju, który pozostał mi po różnych samodzielnie kręconych kosmetykach, dolałam po prostu do buteleczki z odżywką. Olej pływa sobie po powierzchni odżywki, więc każdorazowo przed użyciem muszę całość wstrząsnąć, ale aplikacja przebiega bez problemu. Taką mieszanką psikam lekko wilgotne włosy, które dzięki niej są gładkie  i znacznie mniej się puszą. 

Zabrałam też silikonowe serum-olejek Mythic Oil, ale okazało się, że połączenie odżywki b/s i tego serum to jednak za dużo, włosy były wyraźnie przetłuszczone na długości i smętnie zwisały, zbite w strączki. Sam olejek jest bardzo lekki i stosując go solo trudno sobie zrobić krzywdę, jak dla mnie i mojego puchu na głowie - nawet trochę za lekki. Używałam więc Mythic'a na przemian z Wax'em i to był dobry pomysł. Dzięki temu włosy były chronione na dwa różne sposoby - raz dzięki właściwościom oleju malinowego, a po kolejnym myciu - dzięki silikonom w Mythic Oil. 





Z takiego wakacyjnego sposobu pielęgnacji jestem zadowolona i polecam go Wam zwłaszcza teraz - podczas upałów. Stan moich włosów nie pogorszył się, ale z powodu ostatniego braku czasu i zupełnego braku jakiejkolwiek pielęgnacji odżywczej - są cały czas mocno spuszone na końcach i przetłuszczające przy głowie. Oczywiście główną przyczyną tego stanu są moje eksperymenty z rozjaśnianiem, ale to już całkiem osobna historia :)



Jeśli macie jakieś własne, letnie patenty pielęgnacyjne - dajcie znać, chętnie skorzystam i inne czytelniczki na pewno też! A jeśli chcecie zobaczyć kilka fotek z Portugalii - zapraszam na świeżo założone konto na Instagramie



Pozdrowienia,
Magda



1 komentarz:

  1. Na wakacje zabieram ze sobą zawsze kosmetyki z olejkami. Czy to szampon, maska czy balsam to dbam o to, żeby miały w składzie dobry olej. Ostatnio kupiłam sobie szampon z olejem arganowym po którym świetnie rozczesuje się włosy!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger