Chłodząca maseczka na upały dla każdego


Muszę przyznać, że moja tłusta cera całkiem dobrze znosi tegoroczne, upalne lato. Prawdopodobnie to zasługa prostej i systematycznej pielęgnacji (post na ten temat już się pisze). Jednak podobnie jak włosy, tak i cerę zaniedbałam, jeśli chodzi o wszelkie zabiegi dodatkowe, typu peelingi i maseczki. Korzystając z mojego luźnego weekendu (patrz poprzedni post o włosach) zrobiłam sobie porządny peeling i maskę, którą z całego serca Wam też polecam!

wspomnienia z urlopu w Portugalii



Co zrobiłam?
  1. umyłam twarz mydłem Savon Noir, które ma właściwości oczyszczające i wygładzające,
  2. użyłam peelingu enzymatyczno-mechanicznego Bio Papaya z Biotique, który dzięki swoim podwójnym właściwościom wspaniale wygładza cerę i usuwa z niej martwy naskórek, przygotowując do lepszego wchłaniania kremów i masek (Duet Savon Noir + Bio Papaya opisałam w tym poście),
  3. na 20 minut nałożyłam prostą maseczkę składającą się z 1 łyżki jogurtu greckiego, 1 łyżeczki glinki, kilku kropli olejku rozmarynowego,
  4. po zmyciu maseczki przetarłam twarz tonikiem wybielającym Eris i użyłam kremu rozjaśniającego przebarwienia Origins, którego próbkę dostałam ostatnio w sklepie.


Dlaczego jogurt grecki?
Dzięki zawartości probiotyków, wapnia i żywych kultur bakterii sprawia, że skóra jest miękka i rozświetlona. Świetnie nawilża i wygładza. Nadaje się do każdej cery. Stanowi dobrą bazę dla maseczek bo jest gęsty i nie spływa z twarzy.



Dlaczego glinka?
O dobroczynnych właściwościach glinek można by napisać kilka artykułów. Ja dość dawno temu zrobiłam sobie mieszankę glinek ghassoul i czarnej ze spiruliną i kwiatowym proszkiem z Indii, a teraz zabrałam się za wykończenie tego miksu. Glinka ghassoul polecana jest dla cery tłustej, trądzikowej, zanieczyszczonej, gdyż dobrze oczyszcza skórę, reguluje wydzielanie sebum, wspomaga leczenie trądziku. Glinka czarna działa bardzo podobnie, dodatkowo ściąga rozszerzone pory. Spirulina i kwiatowa maska z Indii jako składniki dodatkowe, zwiększające wartości odżywcze mojej mieszanki.



Dlaczego olejek rozmarynowy?
Wspomaga pielęgnację cery tłustej, reguluje wydzielanie sebum i łagodzi zmiany trądzikowe. Wykazuje działanie antyoksydacyjne, neutralizuje wolne rodniki, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. 





Efekty
Cera gładka i wyraźnie nawilżona, matowa. Nie będę tu ściemniać, że po 1 użyciu glinka oczyściła mi wszystkie pory, bo nic takiego oczywiście się nie stało, ale twarz jest przyjemnie uspokojona, zniknęły drobne zaczerwienienia, nie błyszczy się. Czuję, że w tych upałach tego właśnie było jej trzeba :)



Dla kogo?
Dla wszystkich! Używając odpowiedniego rodzaju glinki i olejku eterycznego można przygotować taką maseczkę dla każdego typu i wieku cery. Nie masz glinki i olejków w domu? Nic straconego - wystarczy zmieszać jogurt z łyżeczką miodu i cera będzie wdzięczna za dodatkową porcję nawilżenia (pod warunkiem, że ktoś nie jest uczulony na miód :)). A jeśli nałożymy maskę na twarz od razu po wyjęciu jogurtu z lodówki przyniesie ona cerze przyjemne ochłodzenie.


A jak Wy radzicie sobie w upały? Zmieniłyście pielęgnację, czy nie ma takiej potrzeby?



Pozdrawiam,
Magda




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger