Cera tłusta latem - mój schemat pielęgnacji


W ostatnim poście o jogurtowej maseczce wspominałam, że moja cera całkiem dobrze znosi tegoroczne upały. Myślę, że jest to to zasługą prostej i systematycznej pielęgnacji, jaką prowadzę. Każdego ranka stosuję cztery produkty, a jeśli macie cerę tłustą lub mieszaną myślę, że poniższy post może Was zainteresować.























z
Dzień zaczynam od umycia twarzy Biosiarczkowym żelem głęboko oczyszczającymBalneokosmetyki. Sekretem żelu jest zawartość wysoko zmineralizowanej wody siarczkowej o dużej aktywności biologicznej związków siarki i jodu, żel zawiera też miękkie drobinki jojoba, które pielęgnują i nawilżają cerę. Przy wyborze żelu do mycia twarzy zawsze kieruję się obecnością detergentu SLeS w jego składzie - jeśli znajduje się na drugim miejscu tuż za wodą, nie kupuję. W żelu biosiarczkowym SLeS występuje na 4 miejscu, ale mnogość pozostałych składników naturalnych powoduje, że żel nie przesusza, ani nie ściąga skóry. Jest ona po nim zawsze dobrze oczyszczona i nawilżona, a przyjemny zapach tylko umila codzienną pielęgnację.


Następny krok to mgiełka Hydrolatu z drzewa hebacianego. Niewielką ilość hydrolatu mam odlaną do buteleczki z atomizerem i w ten przyjemny sposób aplikuję go na twarz, a następnie delikatnie masuję, jak krem. Hydrolat z drzewa hebacianego ma właściwości bardzo zbliżone do olejku, czyli odświeża, normalizuje pracę gruczołów łojowych, zapobiega zakażeniom i przyspiesza regenerację. Jeśli chcecie wiedzieć więcej - zapraszam do recenzji Dwa ciekawe hydrolaty do cery tłustej.




Na jeszcze lekko wilgotną od hydrolatu skórę aplikuję serum Ava - Witamina C. Dużo się o nim naczytałam pozytywnych recenzji i sama postanowiłam wypróbować. Serum ma bardzo lekką, żelową konsystencję i łatwo nabrać odpowiednią porcję szklaną pipetką. Szybko się wchłania i daje efekt lekkiego liftingu, wygładzenia skóry. Jednak jest to efekt bardzo delikatny i porównywanie przez niektórych serum Avy do Auriga Flavo C uważam za nadużycie zwłaszcza, że Ava nie ma właściwości rozjaśniających, jak Flavo C. To wcale nie oznacza, że serum Avy jest złe! Ma świetny, prosty skład, jest bardzo wydajne i cena jest więcej niż przyjazna dla portfela (15-20zł w zależności od aktualnych promocji). Polecam do stosowania pod kremy z filtrem, gdzie obecność składników antyoksydacyjnych jest jak najbardziej wskazana. 


Po krokach: żel-mgiełka-serum robię ok. 15 min przerwy i idę zjeść śniadanie. W tym czasie serum spokojnie się wchłonie i mogę nałożyć ostatni kosmetyk - czyli krem z wysokim filtrem. Jest to jeden z moich dwóch ulubieńców: Vichy Ideal Soleil SPF50 wersja dla cer tłustych i mieszanych. O Vichy pisałam już kilka razy i aż głupio się powtarzać, więc wszystkich chętnych zapraszam do zeszłorocznego posta z porównaniem Vichy i Antheliosa XL: TOP3 2014: ranking kremów z filtrem SPF50 dla cer mieszanych i tłustych. Zdania nie zmieniłam i tego lata również stosuję Vichy na zmianę z Antheliosem XL. 

 

Taki schemat pielęgnacji stosuję przez letnie miesiące, każdego dnia tak samo. Systematyczność, niewielka ilość odpowiednio dobranych kosmetyków odpłacają się gładką cerą bez nowych niespodzianek. 



A Wy wprowadzałyście letnie zmiany w swojej pielęgnacji? Jak Wasza cera reaguje na upały? Dajcie znać w komentarzach, również jeśli jesteście zainteresowane moja pielęgnacją wieczorną.


Pozdrowienia,
Magda




1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger