Drogeryjne odżywki do włosów zniszczonych

~ czyli mój prywatny test ~


Kilka miesięcy trwało moje prywatne testowanie drogeryjnych odżywek przeznaczonych do włosów zniszczonych. Skąd taki pomysł? Po rozjaśnianiu moje włosy przedstawiały raczej marny widok, a ja w natłoku codziennych obowiązków nie miałam czasu, ani głowy na wyszukiwanie w internetowych sklepach odżywek o pięknych, naturalnych składach. Pomyślałam wtedy, że przecież większość z nas korzysta z produktów łatwo dostępnych w drogeriach, aptekach i w dużych sklepach, więc może pora znaleźć wśród nich swojego ulubieńca? A że akurat trwały przeróżne promocje (żadnej z poniższych odżywek nie kupiłam za regularną cenę), to do mojej łazienki trafiło kilka kolorowych opakowań. 
  





Oto jak powyższe odżywki spisały się na włosach wysokoporowatych, lubiących się puszyć, zniszczonych rozjaśnianiem, farbowanych:

1. Nivea Diamond Volume
Niestety, ta odżywka potwierdziła zasadę, że keratyna nie służy włosom bardzo zniszczonym. Wybrałam wersję Diamond Volume właśnie ze względu na to, że keratynę ma trochę dalej w składzie, niż popularna Long Repair, ale i tak włosy po niej miałam suche, spuszone i sztywne. Typowe przeproteinowanie. Nie polecam zaczynać od tej odżywki, jeśli chcecie poprawić stan zniszczonych włosów, lepiej wypróbować produkty z proteinami jedwabiu lub pszenicy.

2. Dove Pure Care Dry Oil
To mój drugi eksperyment - tym razem chciałam wypróbować wpływ słynnego oleju kokosowego na moje włosy. Oczywiście już wcześniej go testowałam i wiedziałam, że mogę się spodziewać puchu, ale w tym produkcie mamy też olej makadamia, olej ze słodkich migdałów oraz silikony, liczyłam więc na wygładzenie i blask. Nic tego - włosy były mocno spuszone. Co prawda nie były suche i sztywne, jak po Nivea Volume, ale puch był znacznie większy niż zazwyczaj.

3. L'Oreal Elseve Total Repair Extreme
Już sama nazwa tej odżywki zapowiada ekstremalną naprawę włosów, ale wiadomo, że producenci lubią trochę poszaleć z opisami i nazwami swoich produktów. W składzie znajduje się kwas mlekowy (czyli LAK 1000 z etykiety) oraz ceramidy, silikon (Amodimethicone) dopiero w środku składu. Odżywki tej używałam już wcześniej, na mniej zniszczonych włosach i pamiętam, że byłam bardzo zadowolona - pięknie wygładzała i sprawiała, że włosy ładnie się błyszczały. Teraz jej działanie jest nieco słabsze, częściowo niweluje puch, ale nie na końcówkach, włosy są miękkie i partie mniej zniszczone (czyli włosy bliżej głowy) ładnie się błyszczą. Myślę, że wiele osób o nieco mniej zniszczonych włosach może być z niej bardzo zadowolonych. 

4. Dove Damage Solutions Intensive Repair
Produkty z granatowej serii Dove są bardzo popularne i wcale się temu nie dziwię. Mimo niezbyt ciekawego składu (opartego głównie o silikony i chemię), odżywka dobrze sobie radzi z poskromieniem puchu i wygładzeniem. Włosy po jej zastosowaniu są miękkie, sypkie, gładkie. U mnie trochę lepiej wygładza niż wspomniany wyżej Elseve. Szkoda, że nie znajdziemy w niej większej ilości składników odżywczych, ale w czasie upałów takie zabezpieczenie silikonowe jest jak najbardziej wskazane.

5. Garnier Fructis Oleo Repair
Kolejna popularna odżywka - całkiem zasłużenie. Niedroga, ogólnodostępna, o bardzo ciekawym składzie. Zawiera 3 olejki: z oliwek, z awokado i z karite (shea), oprócz tego niacynamid (wit. B3 o nawilżającym działaniu), ekstrakt z trzciny cukrowej, jabłka i zielonej herbaty, w środku składu silikon Amodimethicone. Świetnie wygładza, zmiękcza, nabłyszcza, ułatwia rozczesywanie i nie obciąża. Można ją stosować również jako odżywkę bez spłukiwania, do zabezpieczenia końcówek i długości włosów. Aktualnie mój numer 1!



Na koniec jeszcze słówko o produkcie mało dostępnym, ale pasującym to kategorii odżywek drogeryjnych, a mianowicie o odżywce dodawanej do farb L'Oreal Excellence. Miałam jeszcze 2 opakowania, zostały mi po jakichś farbowaniach z przeszłości i muszę Wam powiedzieć, że żadna z powyżej opisanych odżywek tak nie wygładziła i nie nabłyszczyła moich włosów, jak właśnie ten mały dodatek do farby! Wiem, wiem, zasługa silikonów, ale włosy wyglądały jak z reklamy, piękne, gładziutkie, lejące się! Stosowana codziennie zapewne powodowałaby obciążenie i przyklapnięcie, ale bardzo żałuję, że nie jest dostępna w sprzedaży - na wielkie wyjścia jak znalazł!



Moje odżywkowe zapasy powoli się kończą, został mi już tylko Garnier Oleo Repair. Możecie mi polecić jeszcze jakąś dobrą i dostępną odżywkę? Bez keratyny i oleju kokosowego? Coś z czego jesteście zadowolone? Dajcie znać!


Pozdrowienia,
Magda

30 komentarzy:

  1. Odżywka Garnier Oleo Repair zbiera sporo pozytywnych opinii. Nie mam zbyt dobrych doświadczeń z produktami tej marki, ale dam jej szansę. Za to ostudziłaś moje emocje odnośnie Dove Pure Care Dry oil ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muminkowe nowości6 lipca 2015 17:34

    Moja siostra namiętnie używa odżywki Dove, zużyła już X opakowań. Ostatnio stwierdziłam, że sprawdzę jak będzie z nią u mnie - podczas mycia wyraźnie zmiękczyła włosy, a po umyciu lepiej się rozczesywały, wysuszone były gładkie, miękkie i pachnące, ale z kolei następnego dnia wyglądały jak by były przetłuszczone :/
    A co do odżywek dołączanych do farb to Loreal ma na prawdę fajne :) z preferance i casting'a są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam ostatnio nad Oleo Repair, ale ostatecznie zdecydowałam się na słynną odżywkę Garniera z Awokado i Karite, jestem ciekawa, jak sprawdzi się na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam jedynie Dove Damage Solutions Intensive Repair

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam te odzywki ale w zupełnie innych wersjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie własciwie każda odżywka Nivea się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie najlepiej sprawdzają się odżywki Elseve. Nivea nie bardzo chce współpracować. Podobnie jak Dove. Garniera mogę używać, ale raz - góra dwa razy w tygodniu (przy zbyt częstym stosowaniu włosy stają się u mnie sianowate).

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Garnier Goodbye Damage, Oleo Repair czeka w zapasach na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że sprawdzi się u Ciebie tak dobrze, jak u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. A który Elseve najbardziej lubisz? Ja muszę jeszcze spróbować tej wersji z olejkami - może okaże się tak dobra jak Oleo Repair?

    OdpowiedzUsuń
  11. To fajnie, nie musisz się zastanawiać w sklepie, jaką odżywkę wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli dobrze pamiętam, to kiedyś byłaś z nich bardzo zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kiedyś dawno, dawno miałam słynne AiK, ale szału nie było i już teraz go nie kupuję. Następnym razem wypróbuj też Oleo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele osób bardzo chwali odżywki dodawane do farb, aż szkoda, że firmy nie wypuszczają ich pełnych wersji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś też za Garnierami nie przepadam - z tym jednym wyjątkiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję :))) Te odżywki podobno niewiele się od siebie różnią, więc jestem dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tanika i Wojtas7 lipca 2015 19:49

    Z drogeryjnych lubię właśnie Niveę, Garniera i L`Oreal`a - świetnie, lub mniej świetnie ( w zależności od rodzaju ) sprawdzają się na moich włosach, a te dodawane do farb są rewelacyjne! Uwielbiam szczególnie z L`Oreala Preference oraz z Olii Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, długo je stosowałam. Ale potem się przerzuciłam na nieco bardziej naturalną pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie nieźle spisuje się wersja czerwona, do włosów farbowanych.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm z drogeryjnych to chyba tylko kallosa mogę polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. a jakie odżywki bardziej naturalne byś mi poleciła?

    OdpowiedzUsuń
  22. Którego lubisz najbardziej?
    Ja miałam jedynie Silk, ale jakoś mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja od siebie mogę polecić Kallos Multivitamin (zapach oleo repair, cudnie dociąza) i Pro-Tox (zróżnicowany skład). Aktualnie czekam jeszcze na czereśniową :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Polecam odżywkę z serii do suchych i zniszczonych włosów BIOVAX:) Moje włosy dzięki niej są odbudowane i zdrowe:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama używam Garnier i jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  26. Od kiedy farbuję włosy zrobiły się jakieś takie matowe i dobiłam je chodzeniem na basen. Pozytywnie zaskoczyły mnie kosmetyki z linii Biovax, po dołączeniu odżywek i maszeczek zdrowieją z dnia na dzień !

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten sam problem. U mnie,jeśli chodzi o drogerie bardzo chwale sobie odżywkę z isany ta w tubie w żółtym opakowaniu. Chyba do tej pory najlepsza! polecam tym bardziej że jest bardzo tania.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger