Mythic Oil vs Eliksir Odżywczy - który wybrać?

Przy moich puszących się włosach silikonowe produkty do wygładzania to must have. Dziś kilka słów o dwóch popularnych olejkach, które mają za zadanie nie tylko wygładzić, ale i odżywić nasze włosy. Jeśli nie wiecie który z nich wybrać i zastanawiacie się, czym mogą się różnić - zapraszam do porównania Eliksiru Odżywczego z Mythic Oil!







Cechy wspólne:
- producent - oba olejki produkowane są przez koncern L'Oreal, 
- żółto-złote, plastikowe opakowania z pompką, która działa bez zarzutu, 
- piękny zapach - wiem, że to kwestia gustu, ale oba olejki wspaniale pachną, chociaż zapach nie utrzymuje się długo na włosach,
- kolor produktu: przeźroczysty, 
- wysoka wydajność.
Oba produkty stosuję na lekko wilgotne włosy, a jeśli potrzeba - ponawiam aplikację na suchych końcówkach.



L'Oreal Elseve Eliksir Odżywczy:
Kupiłam go pod wpływem wielu pozytywnych recenzji przeczytanych na blogach i nie zawiodłam się - on rzeczywiście działa: włosy są wygładzone, ale nie obciążone, błyszczące, zabezpieczone przed mechanicznymi uszkodzeniami. Nie nakładam go przy nasadzie włosów, więc nie zauważyłam aby je przetłuszczał. W porównaniu do Mythic Oli - eliksir jest bardziej gęsty, ale nietłusty, dobrze radzi sobie z wygładzeniem nawet dużego puchu, dwie pompki wystarczą u mnie do całkowitego wygładzenia długości i zabezpieczenia końców, przez co jest mega wydajny.


W jego składzie znajdziemy:
  • silikony: Cyclopentasiloxane i Dimethiconol
  • olejki: kokosowy, słonecznikowy, sojowy
  • ekstrakty: z kwiatów rumianku, lotosu, lnu, gardenii i róży
- ogólnie dostępny w drogeriach
- cena: od 30zł wzwyż
- pojemność: 100ml






Mythic Oil, colour glow oil:
Kupiłam go z ciekawości, gdy Eliksir Odżywczy zaczął dobijać dna chciałam spróbować czegoś bardziej profesjonalnego. W porównaniu do Eliksiru - ten produkt jest znacznie lżejszy i trochę bardziej tłusty, konsystencja przypomina zwykły olej spożywczy. Jego działanie jest też wyczuwalnie słabsze - zastosowanie w ilości dwie pompki na całe włosy nie daje wygładzenia, muszę powtórzyć jego aplikację przynajmniej jeszcze raz (a czasem i dodatkowe dwa razy, gdy jakiś inny produkt mocno spuszy moje wysokoporowate włosy). Efekt końcowy jest u mnie słabszy niż po Eliksirze.


W jego składzie znajdziemy:
  • silikony: Cyclopentasiloxane i Dimethiconol
  • olejki: awokado, z pestek greipfruta, żurawinowy, lniany
  • ekstrakty kwiatowe: brak
- do kupienia w salonach fryzjerskich lub w sklepach z produktami fryzjerskimi
- cena: od 37zł wzwyż w sklepach internetowych, dużo drożej u fryzjerów
- pojemność: 125ml



Podsumowanie:

Eliksir odżywczy polecałabym posiadaczkom włosów wysokoporowatych, zniszczonych, grubych, potrzebujących wygładzenia, z tendencją do puszenia.

Mythic Oil będzie lepszy dla posiadaczek włosów zdrowych, gładkich, cienkich, którym doda dodatkowego blasku.


Znacie te olejki? Jesteście z nich zadowolone? Dajcie znać, ciekawa jestem Waszej opinii!


Pozdrowienia,
Magda

16 komentarzy:

  1. U mnie Mythic olil niestety nie dał rady, moje włosy go chłonęły jak gąbka, smarowałam końcówki i 5 razy dziennie. Miałam wtedy na włosach ombre.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne olejki, muszę sobie jakiś sprawić choć raczej nie sięgam po produkty loreala

    OdpowiedzUsuń
  3. Mythic Oil ma też wersję Rich dla włosów grubych i może ona by się bardziej u Ciebie sprawdziła :) Ja mam Elixir i jestem dopiero w połowie opakowania, Mythic Oil Rich na pewno wypróbuję jak tylko go skończę, bo wiadomo, że silikony do zabezpieczania są dość wydajne. Polecam też serum z marion z olejkiem jojoba. Jest malutkie, starcza na dość długo bo niewielka ilość wystarcza, żeby wygładzić włosy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wdowa Po Stalinie18 czerwca 2015 17:52

    widzę, że do moich wysokoporowatych włosów lepiej sprawdziłby się ten eliksir z L'Oreala ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyko Fanki18 czerwca 2015 19:58

    Eliksir odżywczy muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli podobnie jak u mnie - czasem mam wrażenie, że nie ważne ile nałożę, to włosy i tak go wchłoną

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie jakoś skusiła ta wersja colour, a nie znając tego produktu - obawiałabym się trochę tej wersji rich. Teraz wiem, że pewnie rich byłaby lepsza. Dzięki za polecenie Mariona, kilka razy oglądałam je w drogerii i zastanawiałam się, która z kilku wersji byłaby dla mnie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam klasyczny mythic, zuzywam juz drogie opakowanie i jest to moj serumowy ulubieniec- a cenie go wlasnie glownie za to ze jest leciutki i nie obciaza a jednoczesnie swietnie zabezpiecza. nie sposob nim obciazyc wlosow, moje sa gladkie cienkie , w wiekszosci niskoporowate i np serum mariona kilka razy udalo mi sie przesadzic i skonczyc z tlustym wlosiem. a z mythikiem nawet jak dam 8 pompek na cala dlugosc- wlosy nie sa ani troszke obciazone.
    z drogeryjnych mialam schaume, olejek mango z biedronki, bioelixire, isane, marion- zaden nie podbil mojego serca tak jak mythic.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście nie przepadam za produktami filmy L'oreal. Moje włosy + te produkty to istna mieszanka wybuchowa. Robią z włosów totalny przyklap.
    No, ale może to też być spowodowane tym, że szampon był po prostu szamponem pierwszym lepszym, odżywka tak samo - kupowałam tą która była na wysokości mojej ręki.
    Ale może kiedyś ponownie dam szansę tym produktom.
    Bo olejki same w sobie lubię, więc kto to wie ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewelina Sawicka1 lipca 2015 15:29

    Czesc ja troche z innej beczki :) w wakacje planuje zrobic sobie zabieg keratynoy na wlosach ale wiem ze wtedy trzeba uzywac innych szamponow i odzywek moglabys podpowiedziec jakich badz odeslac mnie do linka jesli taki post zrobilas. Dziekuje bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Ewelina, nigdy nie robiłam sobie zabiegu keratynowego, ale czytałam, że po nim należy stosować delikatne szampony, może więc mogłabyś wypróbować słynne w blogosferze szampony Babydream z Rossmanna lub Hipp (u mnie osobiście się nie sprawdziły, ale wiele dziewczyn je używa i bardzo sobie chwali)? Albo szampony z Sylveco? Szczególnie balsam - czyli ich wersja delikatnego szamponu może się sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tanika i Wojtas7 lipca 2015 19:54

    Olejki Mythic Oil stosuję od lat, mam włosy średnioporowate, cienkie, delikatne - masz racje, świetnie się sprawdza na takich włosach - wyglądają po nim obłędnie! Latem używam zamiast odżywki, ułatwia rozczesywanie i pięknie wygładza, nabłyszcza włosy, zapewnia im też ochronę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli wszystko się zgadza! fajnie, że są takie olejki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger