Bielenda: serum nawilżające i serum normalizujące


Bardzo polubiłam stosowanie serum - jako kosmetyk lekki, ale skoncentrowany, potrafi dostarczyć mojej skórze tego, co jej potrzebne. Tak się złożyło, że aktualnie używam dwóch produktów polskiej firmy Bielenda: aktywne serum nawilżające z serii Super Power Mezo Serum oraz serum normalizujące do twarzy z serii profesjonalnej. Czy spełniają oczekiwania? Oto kilka słów na ich temat.





Rano stosuję niebieskie serum nawilżające. Producent obiecuje cuda:
  • nawilżenie 24h
  • ukojenie skóry po zabiegach medycyny estetycznej
  • cofnięcie biologicznego wieku skóry o 10 lat!
Aktywne serum nawilżające skutecznie podnosi jakość skóry, poprawia jej jędrność, elastyczność, nawilżenie, strukturę oraz koloryt. Skutecznie opóźnia powstawanie zmarszczek, błyskawicznie koi skórę po zabiegach medycyny estetycznej, doskonale wygładza, dodaje cerze blasku. (źródło)

Serum na dobry skład - znajdziemy w nim kwas hialuronowy, biomimetyczne peptydy oraz kwas mlekowy.


Ciężko mi się było z nim oswoić - serum ma konsystencję wodnisto-żelową, z charakterystycznym poślizgiem. Początkowo nakładałam go zbyt dużo i nie dawałam rady wmasować w skórę. Wszystko ślizgało mi się po twarzy i nie chciało się wchłonąć, a nałożony krem się rolował. Po jakimś czasie nauczyłam się go stosować - mała ilość nałożona na jeszcze wilgotną od toniku lub hydrolatu twarz, to rozwiązanie tego problemu. W taki sposób stosuję serum rano, przed nałożeniem kremu z filtrem. 

A jak z działaniem? I tu mam największy problem - bo nie widzę efektów, z moją cerą nie dzieje się nic wielkiego: ani na plus, ani na minus. Nie jest przesuszona, ale nie przetłuszcza się też bardzo (kiedyś było gorzej), nie jest gładsza, nie jest bardziej miękka - po prostu jest taka sama. To powoduje, że mimo wielu plusów (cena, dostępność, fajne szklane opakowanie z pipetką, duża wydajność) nie kupię tego serum drugi raz.






Drugim specyfikiem, którego aktualnie używam jest serum normalizujące z linii profesjonalnej, przeznaczone dla cer mieszanych, tłustych, trądzikowych. Do zakupu skusiła mnie obecność kwasu salicylowego w składzie i nadzieja, że uda mu się pokonać dużą liczbę występujących u mnie zaskórników. Poza tym serum zawiera niacynamid i wyciąg z zielonej herbaty, a producent zapewnia, że produkt:

•    głęboko oczyszcza,
•    dezynfekuje naskórek i hamuje rozwój bakterii,
•    normalizuje wydzielanie sebum i matuje skórę,
•    łagodzi podrażnienia i stany zapalne.

Konsystencja jest bardziej żelowa, niż serum nawilżającego, jeśli nie przesadzimy z ilością - serum nie spływa przy nakładaniu na twarz. Nie ma poślizgu, ale bez problemu można go rozprowadzić na skórze. Serum stosuję na noc, po umyciu i przetarciu skóry tonikiem, a po jego wchłonięciu (kilka minut) stosuję krem biosiarczkowy. 



A jak z działaniem? To serum dla cierpliwych, efekty są - ale zaczęłam je zauważać po ok. miesiącu od rozpoczęcia stosowania. Serum nie spowodowało co prawda cofnięcia się już istniejących większych grudek i zanieczyszczeń - tego pozbyłam się podczas manualnego oczyszczania - ale od tego czasu zauważyłam, że skóra jest gładsza, pory zwężone i nie pojawiają się w nich nowe zaskórniki. Przetłuszczanie trochę się uspokoiło - nie jest idealnie, ale jak pisałam powyżej - jest lepiej.

Jeśli obawiacie się kwasów - przy tym produkcie nie musicie, stężenie kwasu salicylowego nie może być tu wysokie: nic nie szczypie, nie podrażnia, ani nie przesusza. Myślę, że jest warte wypróbowania, można je dostać w sklepach internetowych za ok. 30zł.

 




Oba powyższe kosmetyki już mi się powoli kończą, ale mimo, że akurat te dwa mnie bardzo nie zachwyciły, to na wypróbowanie czekają już kolejne serum :) Poszukuję swojego ideału na noc, bo na dzień mam już dwa ulubione: serum Flavo C Forte oraz Ava Peptyd Biomimetyczny (pisałam o nim tutaj).


A Wy lubicie stosować serum? Macie swoich ulubieńców? Dajcie znać!


Pozdrowienia,
Magda


24 komentarze:

  1. Ciekawe to normalizujące serum, ja używam z Bielendy Super Power Mezo Serum do cery trądzikowej i efekty są u mnie świetne, bardzo szybko pozbyłam się podskórnych grudek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię stosować serum ale tak od czasu do czasu dla wzmocnienia skóry. Tych powyższych nie miałam... bardzo dobrze wspominam serum z yr

    Riche Crème Omega , jest bardzo drogie ale udało mi się je dostać w prezencie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z Bielendy miałam serum z kwasem migdałowym i uważam jego działanie za niezłe, używał też mój brat i na cerze trądzikowej spisuje się dobrze - ogranicza powstawanie niespodzianek, wygładza, trochę nawilża.
    Ciekawi mnie serum z witaminą C z serii profesjonalnej jak i serum na naczynka, ale najpierw muszę zużyć to co mam, czyli Avę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ile nawilzające serum jest mi znane to o tym normalizującym czytam pierwszy raz ;) Ja miałam próbkę serum z Lrac niby 8 ml ale wydajna była ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dużo osób chwali to serum, muszę i ja wreszcie spróbować

    OdpowiedzUsuń
  6. zerknę sobie na ich stronę, żeby poczytać o tym serum, chociaż może to być niebezpieczne dla mojego portfela :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. a które serum z Avy masz? jesteś z niego zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też wcześniej o nim nie słyszałam (o tym normalizującym) - znalazłam je, bo poszukiwałam kosmetyków z zawartością kwasu salicylowego

    OdpowiedzUsuń
  9. Z kwasem salicnowym mam tylko patę cynkową którą czasem używam - w przypadku serum bałabym się, ze mógłby wysuszać ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. to serum normalizujące zaciekawiło mnie, pewnie kupię i spróbuję, obecnie używam kurację regenerująca z wit. C DermoFuture, nie wiem czy można zaliczyć do serum, ale jest całkiem fajne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja Kończę właśnie swoje drugie serum w życiu. Po tym pierwszym serum z Bielendy spodziewałam się czegoświęcej niż nicnierobiącej mazi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam serum z witmainą C i kolagenowe. Ogólnie jestem zadowolona, nie sa drogie, a działają dobrze, zwlaszcza to z witaminą C mi pasuje, nawet abrdziej niż Flavo-C :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Flavo C 15% jest też moim hitem.

    Interesuje mnie tez serum z Bielendy, ale to zielone z kwasam. Pewnie niedługo się na nie skuszę.

    A co będziesz teraz testowała?

    OdpowiedzUsuń
  14. lubie sera Avy- hydranov i z vit c. fajne jest tez mezo serum z bielendy na niedoskonalosci, to zielone/
    na liscie do przetestowania mam kwasowe iwostin (reliftin mnie najbardziej interesuje, tez ze wzgledu na niedoskonalosci)
    z samorobek mialam azelo- oliwkowe BU, takie srednie. i serum z kwasem migdalowym ecospa, podobne w dzialaniu do bielendy

    niewypalem okazalo sie serum Planeta organica przeciwstarzeniowe

    OdpowiedzUsuń
  15. No popatrz, a tyle zachwytów nad tym Super Mezo na blogach (sama mam na wishliście). Linię profesjonalną Bielendy bardzo lubię (algi!!! <3), cieszę się, że to serum też trzyma poziom – chętnie je kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. w ogóle produkty z wit C są całkiem fajne, ja zaczęłam już używać serum z wit. C kupione w Mydlarni, i jest całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ta zielona wersja zbiera same pochwały, ale niebieska - już niekoniecznie i u mnie właśnie niewiele zrobiła....

    OdpowiedzUsuń
  18. och, to zielone z kwasem jest polecane chyba przez każdą blogerkę :) może i ja je kiedyś kupię, jeszcze Iwostin ma ciekawe kwasowe nowości

    w pudełku czeka na mnie serum Retinol + wit. C od Norel oraz serum do zrobienia z EcoSpa z kwasem laktobionowym, jeszcze nie zdecydowałam od czego zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. no właśnie - to zielone serum to hit blogosfery, każdy go zachwala :)
    Iwostin też chętnie przetestuję, ale mam jeszcze zapasik do wykończenia :) a serum z BU miałam kilka i żadne mnie na kolana nie powaliło

    OdpowiedzUsuń
  20. ogólne zachwyty to nad tą zieloną wersją, a nad niebieską - różnie, u mnie akurat niewiele zrobiła, ale wypróbować zawsze warto :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wpadlo mi w oko jeszcze nawilzajace serum z Nonicare, naturalny sklad ale malo opinii o nim w necie. tez wlasnie sie rozgladam za nowym serum

    OdpowiedzUsuń
  22. To bierz zieloną Bielendę i daj znać jak się sprawdziła.
    Norel robi sie popularny na blogach, ciekawe kosmetyki mają, mam jedno ich serum w kolejce - więc może coś od nich ewentualnie?

    OdpowiedzUsuń
  23. Mialam zielona bielende i byla OK ale lepiej niz kwas migdalowy sprawdza sie u mnie azelainowy- teraz uzywam hascodermu (zapowiada sie lepiej niz acnederm, stezenie kwasu nizsze ale w liposomach). Dlatego serum chcialabym jakies nawilzajace

    OdpowiedzUsuń
  24. Skusiłam się w promocji na pielęgnację w Rossmannie na serum Bielendy z kwasem migdałowym - mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi.
    pozdrawiam,A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger