Marcowe denko


Przed świętami nie było za wiele czasu na zajmowanie się denkiem, więc chociaż dziś już kończy się pierwszy tydzień nowego miesiąca - ja zapraszam na zaległe marcowe zużycia. Są to przede wszystkim kosmetyki do włosów, ale nie tylko.






WŁOSY

1. Szampon Planeta Organica z rokitnikiem - zazwyczaj ciężko mi coś konkretnego powiedzieć o szamponie, bo dla mnie jest to produkt służący przede wszystkim do mycia i nie oczekuję po nim żadnych dodatkowych efektów. Z rokitnikowym się polubiliśmy - nie plącze włosów, ładnie pachnie, jest delikatny (nie zawiera SLeS), nie powodował szybszego przetłuszczania się włosów, butla jest duża. Jestem na TAK.

2. Dwie maski L'Oreal Elseve: Total Repair Extreme oraz Cement-Ceramid. Jestem lekko zawiedziona, spodziewałam się dużo lepszego działania. Z tej dwójki lepsza była fioletowa Total Repair - włosy ładnie się po niej błyszczały, były miękkie i gładziutkie w dotyku, jednak na długości wciąż spuszone, bo maska słabo sobie radziła z ograniczeniem puchu. Po tej żółtej efekt był jeszcze słabszy, mimo silikonu Amodimethicone w składzie - nie dała sobie rady z wygładzeniem. Obie za to dobrze spisały się w mieszankach typu all-in-one (połączenie emolientów, nawilżania i protein, klik).

3. Ha-Panthoten - suplement diety, o którym wspominałam już kilkakrotnie: regularnie łykany wraz z tranem pomaga mi w okresie zimowym ograniczyć wypadanie włosów i jest rzeczywiście skuteczny. Mógłby trochę lepiej działać na paznokcie, bo mimo, że są twarde to lubią się rozdwajać (zwłaszcza po malowaniu).



I RESZTA

1. Mój ulubiony deo do codziennego użytku Isana Med ultra sensitiv - spisuje się świetnie mimo, że nie jest antyperspirantem, sięgam po niego praktycznie każdego dnia, jeśli tylko nie mam zaplanowanych jakichś bardzo stresujących lub sportowych aktywności. 

2. Czyścik Lush Herbalism - zapraszam tutaj na pełną recenzję. Cieszę się, że spróbowałam, ale drugi raz już po niego nie sięgnę. 

3. Próbka podkładu mineralnego Amilie - wzięłam się za wykańczanie przeróżnych próbek, które posiadam, bo na lato planuję zakup pełnowymiarowego słoiczka podkładu AM. W tym poście porównywałam podkłady Amilie i Annabelle Minerals.





Denko nieduże, ale mam nadzieję, że produkty Was zaciekawiły :)
Dajcie znać, jeśli stosowałyście któreś z nich.


Pozdrowienia,
Magda

19 komentarzy:

  1. chciałabym w końcu wypróbować coś z lusha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie najbardziej ciekawi lush. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon PO z rokitnikiem musze spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wersję tego szamponu Planeta Organica z olejem cedrowym i jest cudowny, włosy po nim tak błyszczą, jak po niczym innym. :) Właśnie mi się kończy, więc kupię wersję rokitnikową, o której napisałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja katuję maski Kallosa :-)
    a ten szampon chętnie bym wypróbowała.
    a jak pachnie ten deo? :) świeżo?

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety ISana nie do końca się sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. polecam, odżywka z tej serii tez jest dobra!

    OdpowiedzUsuń
  8. tak, świeżo, typowy taki sportowy zapach
    a jakiego Kallosa tak męczysz teraz?

    OdpowiedzUsuń
  9. O, to może następnym razem wybiorę cedrowy :)
    z tej serii rokitnikowej bardzo fajna jest też odżywka, u mnie lepiej wygładzała niż wersja cedrowa

    OdpowiedzUsuń
  10. Justyna Wiśniewska6 kwietnia 2015 18:46

    Ja kupuję maski Kallosa chociaz te z Loreala tez u mnie sa bodajże jest ta wersja żółta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. yhym, może się skuszę na spróbę :D
    nie meczę, a katuję, bo mam 4 słoje litrowe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Myjadelko zdecydowanie mnie zaciekawilo :) Dobrze wiedziec, ze maski srednio sobie radza z dociazeniem, na obie mialam ochote ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię ten dezodorant Isana ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Denko rzeczywiście niewielkie, ale kosmetyki ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż się zdziwiłam, ze nic nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  16. mam też :D działanie fajne, ale zapach mnie męczy :) warto jednak wypróbowac.
    ja mam 4 słoje z siostrą na pół :D więc 2 tak jakby moje, zużywam na spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja miałam, i też bardzo lubiłam :)
    Zapach tej całej serii jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger