Krótka wycieczka po lotnisku w Dubaju

 
Niestety, nigdy nie byłam w Dubaju w mieście, ale tak się złożyło, że na lotnisku w Dubaju byłam już kilkakrotnie, przelotem. Zapraszam Was dziś na małą wirtualną wycieczkę po tym ciekawym miejscu.  




Markowych, ekskluzywnych sklepów jest tu bez liku, nie tylko kosmetycznych, ale i tych z ubraniami, zegarkami, butami, torebkami. Trochę tańsze marki też są obecne - swoje stoisko ma MAC, Kiehl's, Swatch, typowe lotniskowe sklepy z alkoholem i perfumami - też są. Jednak moim ulubionym sklepem na dubajskim lotnisku jest ten z lokalnymi arabskimi wyrobami, a taki jest tylko jeden. Oferuje on słodycze, daktyle, prażone orzechy, ale też szeroko rozumiane pamiątki, ubrania, perfumy, fajki wodne, itp. Poza tym jego wnętrze jest pięknie wykonane, lady i szafy zrobione są z ciemnego drewna a pod sufitem wiszą tradycyjne lampy. Zobaczcie same:

 

 To jest odpowiednik naszego pieska do samachodu - jak szejka lub szejkową pyknąć w główkę, to się buja na sprężynce :)

chyba kupię to mydełko w drodze powrotnej, kosztuje 30zł

perfumy w pięknych flakonikach, większość zapachów bardzo ciężka

a może lampę Alladyna?

A to typowy sklep z kosmetykami z nieco wyższej półki, ceny też są nieco wyższe niż u nas. Sprawdziłam podkłady Estee Lauder i kosmetyki Biotherm, bo miałam w planie jakiś zakup, gdyby okazały się trochę tańsze, jednak jest drożej o kilkadziesiąt złotych na kosmetyku w porównaniu do Sephory czy Douglasa (średnio 30-50zł drożej niż u nas). Wolę więc poczekać na promocję w Polsce i zaoszczędzić jeszcze trochę grosza :).



A oto ciekawostka, kto wie - może niedługo pojawi się i u nas? Producent sonicznych urządzeń do mycia twarzy Luna, wypuścił już szczoteczki do zębów! Na zdjęciach wersja dziecięca, ta dla dorosłych jest trochę większa:




Oczywiście - cóż to było za lotnisko bez McDonalds :) W tym kupimy jedynie kanapki z kurczakiem i z wołowiną.



Dla zmęczonych zakupami podróżnych przygotowano mini park, mamy tu palmy i inne krzaczki, szemrzący cicho strumień oraz białe kamyczki :). Całe rodziny robią sobie zdjęcia przy barierkach, bo niestety nie można wejść do środka, obserwujemy jedynie zza ogrodzenia.


Jest jeden minus tego lotniska - w stosunku do gigantycznej liczby pasażerów przewijających się tutaj, mało jest zwykłych miejsc siedzących. Jak już skończy się zakupy lub jedzenie i trzeba po prostu poczekać na swój samolot, zdarza się, że nie ma gdzie usiąść, wszystkie miejsca są zajęte i pierwsze wolne znajduje się w naprawde odległym zakątku. Muszę o tym pamiętać, bo w drodze powrotnej spędzam tutaj całą noc
:(
 
 
Pozdrawiam Was z upalnego Chennai, mamu tu full słońce i temperatury sporo ponad 30st C. Wyszłam dziś rano ok. 10.00 złapać trochę słońca nad hotelowy basen, wytrzymałam 10 min i wróciłam do pokoju!
 
Buziaki!
Magda
 

17 komentarzy:

  1. zazdroszczę dalekich podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ! A jak cenowo ?

    OdpowiedzUsuń
  3. drożej :)
    o kosmetykach pisałam, ale np. jedzenie też droższe

    OdpowiedzUsuń
  4. dokładnie, są tam zegarki, na które musiałabym rok pracować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. e nie ma co zazdrościć, nigdy nie wiadomo co Ciebie w życiu czeka, może jeszcze dalsze podróże?

    OdpowiedzUsuń
  6. ah zazdroszcze tych +30 ciepła;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O tym lotnisku widziałam kiedyś serial. Robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozazdroscic tych podrozy :)! Lotnisko prezentuje sie bardzo fajnie, ale faktycznie kiepscizna z miejscami siedzacymi :/ Szejkowie na sprezynce fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne te lampy, kto wie czy nie kupimy z lokatorem spełniającym życzenia:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowity ten sklep z arabskimi produktami. Lampa Alladyna wygląda zjawisko wśród innych, ale tutaj nie wiem gdzie bym miała ją sobie położyć :D Chyba jakbym miała jakiś lokal z wystrojem arabskim :D Współczuję Ci tylko tego braku miejsc siedzących, wiem jak to strasznie męczące.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lotnisko faktycznie ciekawe, ale miasto oczywiscie jeszcze bardziej 😉

    OdpowiedzUsuń
  12. dyndający szejk i lampa Aladyna – biorę, cena nie gra roli! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te szczoteczki do zębów i mycia twarzy są w Douglas :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger