Relacja z targów Beauty Forum oraz moje targowe zakupy


Wiosenna edycja targów Beauty Forum 2015 odbyła się już tydzień temu, a ja ciągle nie miałam czasu, żeby o nich napisać na blogu. Na takiej imprezie byłam pierwszy raz i chociaż domyślałam się, czego mogę się spodziewać, to zaskoczyły mnie tłumy! Gigantyczne kolejki do kas, toalet czy szatni, mogły zniechęcić. Na szczęście miałam bilet kupiony on-line, więc nie musiałam stać w ogonku do kas i skierowano mnie do dużej szatni na parterze, więc ominęła mnie też kolejka-tasiemiec do szatni na piętrze. 






Jak wyglądają targi Beauty Forum? Na dużej hali rozstawione są stoiska handlowe firm związanych z branżą kosmetyczną: znajdziemy tam wszelkiego typu maszyny używane w gabinetach, stoiska z kosmetykami profesjonalnymi, naturalnymi, produkty do SPA, czy makijażu. Jeden koniec hali przeznaczono dla firm oferujących pielęgnację dłoni i stóp: od kolorów lakierów mogło się zakręcić w głowie! Oczywiście na miejscu można było wykonać sobie manicure / pedicure, ale też sprawić sobie permanentny makijaż lub poddać się depilacji pastą cukrową. 

Ważną częścią targów były pokazy - na scenie Meeting Point kilka firm prezentowało nowości - gabinetowe zabiegi lub kosmetyki. Tam odbył się również finał mistrzostw makijażu, którego niestety nie miałam czasu oglądać.



Jak wiecie, zaplanowałam sobie udział w kilku seminariach - w końcu nie mogąc się zdecydować zapisałam się na wszystkie trzy:
  • Kontrowersyjne składniki kosmetyków - fakty i mity pod lupą
  • Naturalne oleje i olejki w kosmetyce i spa - masaż, aromaterapia, anti-aging
  • SOS dla paznokci - regeneracja bardzo zniszczonych płytek

Najciekawszym okazał się wykład dr inż. Iwony Białas o kontrowersyjnych składnikach kosmetyków. Mowa była oczywiście o sls i sles'ach, parafinie, parabenach, silikonach. Pani doktor zwróciła uwagę na sposób, w jaki często manipuluje się danymi dotyczącymi szkodliwości danych substancji, wprowadzając konsumentów w błąd, aby zwiększać sprzedaż kosmetyków naturalnych. Czy wiedziałyście, że np. niesławne parabeny są grupą najlepiej przebadanych konserwantów (używane m.in. w syropach dla małych dzieci), ale medialna kampania przeciwko nim spowodowała, że firmy zaczęły stosować inne, mniej przebadane substancje, co skutkuje np. epidemią uczuleń na konserwanty z grupy tiazolinonów. 

Lekko rozczarowana jestem natomiast wykładem o olejach i olejkach - liczyłam na praktyczne przykłady zastosowania lub wykonywania własnych mieszanek, a prowadząca skupiła się na podstawowym omówieniu popularnych olei i olejków eterycznych. Z kolei podczas seminarium SOS dla paznokci - specjalistka z firmy Indigo zaprezentowała 'manicure shea' - czyli wcieranie masła shea w lekko zmatowione kostką paznokcie.



Oczywiście w relacji z targów nie może zabraknąć moich zakupów :) Nie miałam jakichś szczególnych planów zakupowych, skusiłam się na zakupy w Starej Mydlarni (seria z witaminą C: peeling enzymatyczny i serum rozjaśniające oraz pięknie pachnący malinowy peeling do ciała). W Organique kupiłam polecaną przez wszystkich maskę do włosów Energizing. Z Norel wybrałam dla siebie serum Renew - z retinolem i witaminą C, a do zakupu dostałam jeszcze kilka próbek kremów. Szampon Biopha Organic oraz krem do rąk z miodem i masłem shea to kolejne "naturalne" zakupy. Miętowy lakier Indigo dostałam podczas seminarium o paznokciach, a w OPI wybrałam 2 kolorki w promocyjnej cenie (kasa się już kończyła :)). W ten sposób moje kończące się już zapasy kosmetyczne zostały wzbogacone o kolejne kosmetyki :)






Czy warto wybrać się na targi? Dla profesjonalistów to świetna okazja do nawiązania branżowych kontaktów i poznania oferty wielu firm w jednym miejscu. Dla miłośniczek kosmetyków - okazja do kupienia nowości lub trudno dostępnych produktów w dobrej cenie. Wiele dziewczyn spacerowało po targach z małymi walizkami na kółkach, co przy większych zakupach jest świetnym pomysłem. 

Jeśli będziecie kiedyś miały okazję - polecam! Koniecznie ubierzcie wygodne buty, a zamiast torebki znacznie lepiej sprawdzi się plecaczek :).


Pozdrowienia,
Magda


28 komentarzy:

  1. Bosko, bosko :) Chciałam jechać, ale nie udało się, za rok na bank jadę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w tamtym roku sobie obiecałam że pojadę... no ale nie wyszło, no nic.. moze za rok? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nawet kusić nie chcę, bo jakbym mogła to bym i wydała średnią krajową :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że trochę mi na te targi nie po drodze, może kiedyś się uda :)
    Ten peeling enzymatyczny mam na oku, jestem ciekawa, jak się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że warto wybrać się na takie targi, sama bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. będzie jeszcze edycja jesienna - może wtedy spróbujesz?

    OdpowiedzUsuń
  7. A może na jesień? Będzie jeszcze edycja jesienna.

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, ja też :) ale wszędzie trzeba było płacić gotówką, co trochę ułatwiało kontrolę finansów, bo gdyby to była karta - to mogłabym wydać znacznie więcej!

    OdpowiedzUsuń
  9. na pewno dam znać, ale serum z tej serii też jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie to serum z Norel, a akurat będzie ta firma w Krakowie na targach , to rzuce okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że moim mieście nie ma czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Justyna Wiśniewska16 marca 2015 20:58

    Dostałabym tam oczopląsu ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. retinol + wit C - wydaje się być idealne, ale zobaczymy jak będzie w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O rany ile dobroci☺ nie wiadomo na co patrzeć☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszcze :)! Bardzo chetnie wzielabym udzial w takich targach, choc zdecydowanie tlumy moga nieco odstraszac ;) Faktycznie dobrze, ze mialas juz wczesniej wykupiona wejsciowke. Z parabenami niezly cyrk, fajnie dowiedziec sie czegos nowego ;) Lakiery OPI mnie ciekawia od jakiegos czasu, udanych testow Ci zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę, ale i cieszę się, że mam daleko do dużych miast ;) portfel jest dzięki temu bezpieczniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny ten kolor lakieru Indigo. Ja mam ich 2 lakiery, bazę i top, ale najcudowniejszy jest pięknie pachnący krem do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. a gdzieś w Twojej okolicy nie ma podobnych targów? może uda Ci się wybrać, a jak nie to zapraszamy do Polski :)
    ps
    OPI już na pazurkach!

    OdpowiedzUsuń
  19. a oprócz zapachu - jesteś zadowolona z tego kremu?

    OdpowiedzUsuń
  20. mmm, malinowy peeling do ciała, muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze przegapię targi, skleroza nie boli >.< muszę sobie wpisać do telefonu przypominanie czy coś...

    OdpowiedzUsuń
  22. jeju ja bym dostała oczoskrętu na widok tych wszystkich rzeczy xd

    OdpowiedzUsuń
  23. Skład ma średni, ale działanie jest na plus. Co prawda nie fenomenalne, ale ładnie zmiękcza, wygładza i nawilża skórę dłoni. Nie będę jednak ukrywać, że zapach to jego największy plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ceny Organique byly nizsze czy normalne?

    OdpowiedzUsuń
  25. hehe u nas też z tymi walizami chodziły laski;)
    no ale, ileż to bym musiała nakupować haha... bardzo fajne targi.. może uda mi się kiedyś w Pl na targi jakieś dotrzeć - bardzo bym chciała.. a tu przed nami Imats w Londynie - na lipiec się szykuje:)
    bardzo przyjemne zakupt:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja kupuję na http://allinside.pl/ Polecam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger