Cytrusowa pielęgnacja paznokci - kosteczka i balsam


Dziś opowiem Wam o dwóch ciekawych produktach do pielęgnacji paznokci. Pierwszym z nich jest pomarańczowa kosteczka do manicure kupiona w Mydlarni u Franciszka. Zrobiona z soli z Morza Martwego, zawiera olej z pestek winogron i awokado oraz kwasek cytrynowy. Pięknie pachnie olejkiem pomarańczowym.





Kostka jest malutka - nawet metka z ceną nie mieści się na niej :)



Taką kostkę należy rozpuścić w miseczce z ciepłą wodą i wymoczyć w niej paznokcie przez 10 minut. Dzięki temu z łatwością można odsunąć skórki i przystąpić do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, a dłonie będą nawilżone i zregenerowane. 





Po wymoczeniu i osuszeniu dłoni przystępuję do odsuwania skórek drewnianym patyczkiem (patyczki Life z SuperPharm) - nie mam z tym problemu, skórki są zmiękczone i ładnie schodzą. Następnie na skórki i płytkę paznokcia nakładam moje ostatnie odkrycie - Balsam do ust Nuxe Reve de Miel. Tak, tak, wcale się nie pomyliłam! Ten balsamik jest genialny jeśli chodzi o zmiękczanie, nawilżenie i odpowiednie natłuszczenie skórek. Stosuję go codziennie na noc oraz własnie po takiej kąpieli, jak ta. Dzięki niemu twarde zadziorki stają się miękkie i jest ich coraz mniej. Skóra wokół paznokci jest wygładzona i nie pęka, tak jak to zdarzało mi się wcześniej. Balsam z Nuxe świetnie uzupełnia się z kostką do manicure, bo pięknie cytrusowo pachnie :)




Przez ostatni tydzień intensywnie pracuję nad poprawą stanu skórek i paznokci. Niestety ich największym wrogiem jestem ja sama, bo w stresie skubię suche skórki i w ten sposób potrafię sobie zrobić rany wokół paznokcia. Efekt końcowy prezentuje się tak, nie jest to jeszcze ideał, ale w porównaniu z zeszłym tygodniem - jest super:




I na koniec mam dla Was informację - taką kosteczkę z łatwością wykonacie sobie same w domu! Ja ćwiczyłam to ostatnio na warsztatach pod okiem Ady z bloga Lili Naturalna, ale na blogu znajdziecie przepisy na babeczki do kąpieli (np. tutaj) z instrukcją wykonania. Taka kostka do manicure to nic innego niż babeczka kąpielowa, tylko mniejsza i w innym kształcie :)


Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się suchych skórek i zadziorków - dajcie proszę znać w komentarzu, przyda mi się Wasza rada!


Pozdrawiam,
Magda

26 komentarzy:

  1. Ja nie mam na chwilę obecną większego problemu ze skórkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka kompleksowa pielęgnacja pazurów, fajna kosteczka,ciągle dowiaduje się czegoś nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ze skórkami to masakra jest jakaś, z paznokciami teraz też - rozdwajają się niemiłosiernie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również męczę się ze skórkami...
    Nawet dobrze sobie radzi z nimi maść z witaminą A ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że odkryłam twojego bloga. Często podróżuję i borykam się z szybkimi i łatwymi sposobami na pielęgnację.
    http://www.postcardsfromtheworld.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. to zazdroszczę, bo sama nie wiem, skąd się bierze mój problem...

    OdpowiedzUsuń
  7. kupiłam ją z czystej ciekawości (no i nie była droga) i okazała się bardzo fajna

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbuj na noc skórki smarować:
    - albo bogatym balsamem do ust, jak ja (może być np. Tisane)
    - albo maścią z wit A, jak radzi powyżej Michasia
    - albo kup Dermosan tłusty w aptece, za kilka zł
    - albo kup słynną pomadkę Alterra z rumiankiem (kiedyś wiele dziewczyn stosowało ją do brwi i rzęs) i na noc grubo smaruj nią skórki

    Coś z ww listy na pewno pomoże skórkom, a i paznokciom nie zaszkodzi.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem jaki jest skład tej kosteczki. Możnaby ją zrobić w domu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiedziałam, że taka istnieje ;) Jak dopadnie mnie lenistwo, to polecę i kupię a jak będę miała wenę, to zrobie własnoręcznie. Moje skórki wyglądają fatalnie..

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej ja sobie chyba taka kosteczkę zrobie

    OdpowiedzUsuń
  12. Michasiu zerknij do komentarza poniżej, tam jeszcze kilka moich sprawdzonych sposobów!

    OdpowiedzUsuń
  13. myślę, że bez problemu!
    skład taki jak babeczek kąpielowych, chociaż na stronie Mydlarni go nie podają

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, cieszę się, że Ci się przydają moje wpisy :)
    Rzeczywiście podczas podróży balsam do ust można wykorzystywać jako balsam do skórek i zaoszczędzić miejsca w kosmetyczce. W tej roli też jest świetna pomadka Alterra rumiankowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Justyna Wiśniewska3 marca 2015 20:41

    Ciekawe zastosowanie Nuxe ;) kostka ma plus za zapach :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna ta kosteczka, moze kiedys faktycznie sprobuje cos podobnego zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  17. spróbuj, ja też kiedyś muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  18. zerknij na moje rady dla Rudej, w komentarzach poniżej - może coś z tego Ci pomoże?

    OdpowiedzUsuń
  19. ja muszę kiedyś spróbować
    chociaż, gdybym miała wannę - miałabym większą motywację, bo przy okazji babeczki kąpielowe bym sobie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nuxe naprawdę zdaje egzamin w tej roli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne te Twoje sposoby, oj przydalo by sie ogarnac moje paznokcie. Twoje po kuracji az blyszcza zdrowiem, Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję! Teraz są w porządku, wszystkie ranki wygojone, a ja staram się nie obrywać odstających skórek. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam szczęście, skórki zawsze odsuwałam i nigdy ich nie wycinałam, praktycznie ich teraz nie mam, zniknęły O.O :P a jak robią mi się zadziorki to wycinam (ale nie za głęboko, i same jakoś znikają)

    OdpowiedzUsuń
  24. Naprawdę fajna rzecz, taka kosteczka, jak kiedyś podobną dorwę, to kupię :)
    Też czasem używam balsamów do ust jako mazideł do skórek, ale generalnie wolę takie specjalne oliwki w pisaku, są dużo wygodniejsze i nie brudzę palców, więc po posmarowaniu mogę od razu wracać do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie Twoje skórki są śliczne! Ja jak na razie co nie stosuje to przegrywam :( zadzierają mi się (a ja ich nie wycinak tylko odpycham), olejki na nie nie działaja, ciągle są suche mimo tego, ze każdy krem do rąk mocno wcieram w skórki...
    Mam w planach kupić olej laurowy bo Dorota go chwaliła a ma podobnie jak ja, że na skórki nic nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądają naprawdę dobrze. Moje są ostatnio przesuszone i tworzą się rany. :/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger