GLYCO-A 12% peeling kosmetyczny: krem dla twardzieli/lek


  • Masz cerę tłustą, trądzikową, zaskórniki, blizny?
  • Twoja cera jest dojrzała, masz zmarszczki, skóra traci jędrność?
  • Masz brązowe plamy na skórze, melazmę, przebarwienia pozapalne, piegi?
  • Przygotowujesz się do zabiegów medycznych z udziałem wysokoprocentowego peelingu medycznego?

     GLYCO-A 12% peeling kosmetyczny - może być tym, czego szukasz!







Co to jest peeling kosmetyczny
To silny preparat, który poprawia wygląd skóry (świetlistość, koloryt, gładkość), regeneruje skórę starzejącą się, zwiększa jej elastyczność, jędrność i napięcie. Stymuluje syntezę kolagenu, spłyca zmarszczki, usuwa przebarwienia i efekty foto-starzenia się skóry, poprawia stan suchej skóry. Peeling poprawia właściwości biodynamiczne skóry, działa nawilżająco, poprawia mikrokrążenie cery atroficznej źle ukrwionej oraz rozświetla skórę szarą, tzw. "cera palaczy".

Działanie Glyco-A:
- redukuje grubość zrogowaciałego naskórka, 
- poprawia wygląd powierzchni skóry, 
- uelastycznia skórę i przyspiesza odnowę komórek, 
- ma właściwości nawilżające i zmiękczające. 



Głównym składnikiem czynnym w Glyco-A jest 12% kwas glikolowy.

Kwas glikolowy posiada bardzo małą cząsteczkę dzięki czemu z łatwością przenika w głąb skóry. Dogłębnie nawilża ją i odżywia, naskórek pozostaje miękki i gładki. Powoduje wzrost biosyntezy ceramidów i zapobiega ucieczce wody przez skórę. W stężeniu 12%  kwas glikolowy ma bardzo efektywne działanie nawilżające, niewidoczne dla oka działanie złuszczające na powierzchowną warstwę rogową naskórka, oraz wspomaga odnowę i regenerację skóry właściwej poprzez pobudzanie aktywności fibroblastów.
Przy długotrwałym stosowaniu (6 miesięcy i dłużej) preparatów zawierających kwas glikolowy dochodzi do odbudowy włókien sprężystych i poprawy elastyczności skóry. Równolegle obserwuje się zwiększoną produkcję włókien kolagenu i mukopolischarydów, co prowadzi do spłycenia zmarszczek i długofalowej poprawy biologicznych i elastycznych właściwości skóry.
(źródło


Preparat otrzymujemy w dość niepozornej, plastikowej tubce, o pojemności 30ml. Mimo białego, nieprzeźroczystego koloru, pod światło widać, ile jeszcze kremu w niej zostało. Tuba jest zakręcana i miękka, bez problemu wydobędziemy z niej potrzebną ilość kosmetyku. Sam krem jest biały, ma lekką konsystencję i specyficzny dla kwasów, ostrawy zapach.




 


Zalecenia producenta dotyczące użycia preparatu widzimy na tubie: przez pierwsze 2 tygodnie aplikować Glyco-A wieczorem, co drugi dzień, a po upływie tego czasu - codziennie. Jednak importer jest w tej kwestii znacznie ostrożniejszy, gdyż na polskiej naklejce na kartoniku widnieje taka instrukcja stosowania: "Przez pierwsze dni kuracji nakładać na twarz na ok. 5 do 10 minut, stopniowo codziennie wydłużać czas do godziny. Następnie usuwać go delikatnym środkiem zmywającym." 

Skąd takie środki ostrożności? Ten krem to nie jest kolejny, drogeryjny krem z zawartością kwasu. Jeśli dotychczas stosowałyście kremy np. z kwasem migdałowym 5% lub 10% i chcecie przejść na wyższe stężenie, może Wam się wydawać, że 12% procent kwasu glikolowego będzie w sam raz i nawet nie odczujecie zmiany. Nic bardziej błędnego! Ten krem to niezłe ziółko - swędzi, szczypie, piecze, pali. W pierwszych minutach po aplikacji będziecie miały ochotę natychmiast zmyć go z twarzy. Nie radzę od niego zaczynać swojej przygody z kwasami. Na szczęście u mnie trwa to przez kilka pierwszych minut, potem wszystko się uspokaja. Byłam tego świadoma, bo przed zakupem przeczytałam cały wątek wizażowy na temat tego kremu plus wszystkie opinie na KWC - jeśli zastanawiacie się nad kupnem, też Wam to polecam :).





A jak oceniam jego działanie? Pozytywnie! Stosuję go codziennie na całą noc, robiąc przerwy na weekend, kiedy to intensywnie nawilżam cerę. Również rano stosuję pod krem serum nawilżające. 12% stężenie kwasu glikolowego jest za małe, aby doszło do większego złuszczania naskórka, czyli do tzw. wylinki, jednak Glyco-A potrafi skutecznie przesuszyć nam cerę, więc zwiększone nawilżanie to konieczność. U mnie była to większa ilość suchych skórek wokół płatków nosa i na policzkach, z czym bez problemu poradził sobie peeling.

Efekty u mnie to:
  • wygładzenie cery - grudki i nierówności wydają się być jak rozprasowane,
  • wyraźne zmniejszenie rozszerzonych porów,
  • lekkie rozjaśnienie i wyrównanie kolorytu,
  • cera wydaje się być młodsza i zdrowsza.
Mimo wszystko nie dałabym mu szóstki, bo wystarczy naciągnąć lekko skórę i widać, że zanieczyszczenia i grudki nadal siedzą na swoim miejscu, a po weekendzie kiedy to nie używam tego kremu - są wyraźnie większe. Krem stosuję szósty tydzień, więc bardziej długotrwałe efekty powinny się już pojawić.

Podsumowując: Glyco-A nie jest ideałem, ale polecam go wszystkim, dla których kwas migdałowy okazał się zbyt delikatny. 


Krem możecie kupić przede wszystkim w aptekach - ale uwaga rozpiętość cen jest duża. Wystarczy skorzystać z porównywarki cen (np. ceneo), żeby zobaczyć różnice:
- najtańsza apteka:  38,85zł
- najdroższa apteka: 74,61zł
Ja swój kupiłam ponad rok temu w SuperPharm podczas promocji "2 w cenie 1", pierwszą tubkę zużyłam w zeszłym roku, a drugą używam teraz.


Przydatne linki:


Ciekawa jestem, czy w codziennej pielęgnacji używacie kwasów i jeśli tak - to jakich. Jeśli macie swoich ulubieńców - dajcie proszę znać w komentarzu, każda informacja będzie dla mnie cenna!


Pozdrowienia,
Magda


P.S.
Myślicie, że Glyco-A pomógłby temu panu ze zdjęcia? ;)))


32 komentarze:

  1. Nie używam raczej kwasów. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o nim sporo pozytywnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba o nim pomyśle,bo u mnie to już rodzinne są problemy z cerą,a stosowałam Pharmaceris z10 %kwasem migdałowym był ok stan skóry się poprawił znacznie ale grudki nadal są

    OdpowiedzUsuń
  4. Panu ze zdjęcia pomógłby już chyba tylko przeszczep twarzy. :D Ja używam serum z kwasami Bielendy i jestem bardzo zadowolona, ale prawda jest taka, że nie oczyszcza ono dogłębnie, co mnie mocno zawiodło. Widzę, że u Ciebie jest podobnie, dlatego muszę szukać dalej dobrych oczyszczaczy. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie niestety po kwasie glikolowym wysypuje;( ale używam za to innych;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli stosowałaś już 10% kwas migdałowy to myślę, że spokojnie możesz teraz wypróbować Glyco-A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ok, w takim razie zmałpuję i również spróbuję salicylowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fiodella Fiodella26 lutego 2015 21:36

    Używałam glyco A i byłam z niego bardzo zadowolona, pierwsze minuty to istna masakra, cała twarz mnie tak strasznie swędziała, że mialam ochotę od razu go zmyć, potem skóra się przyzwyczaiła. Krem stosowałam codziennie na noc i dzięki niemu bardzo polepszył się stan mojej skóry. Początkowo spowodował wysyp ale potem było tylko lepiej:-)
    Od września stosuję retinoidy oraz kwas BHA 2‰ z BU, to dopiero ciężka artyleria:-) ale jakoś daje rade:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak u niego z pieczeniem, szczypaniem i podobnymi przyjemnościami?

    OdpowiedzUsuń
  10. Retinoidów jeszcze nie stosowałam, na razie walczę z kwasami. Tonik z 2% bha zamówiłam sobie na e-naturalne, właśnie przyszedł, więc jeszcze nie zrobiony, ale bardzo na niego liczę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też myślałam nad tym tonikiem, ale w końcu kupiłam podobny na e-naturalne. Mam nadzieję, że będę zadowolona jak Ty!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jest źle, chyba że skóra jest uszkodzona. Możesz całą recenzję zobaczyć u mnie ☺

    OdpowiedzUsuń
  13. O fajnie, już zaglądam :)
    Jutro Ci podam linki do tych 2 serum z kwasem sal., które sobie zamówiłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. zamówiłam:

    Serum Proffessional z Bielendy:
    http://merlin.pl/BIELENDA-PROFESSIONAL-serum-do-twarzy-normalizujace-32ml_Bielenda/hb/product/219,1391205.html

    oraz serum z Aubrey:

    http://merlin.pl/AUBREY-Clarifying-Therapy-zel-przeciwtradzikowy-z-2-kwasem-salicylowym-z-kory-wierzby/hb/product/219,1456482.html

    ale właśnie merlin przysłał mi maila, że ten żel jest niedostepny :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Panu ze zdjęcia już chyba n\awet Święty Boże nie pomoże :-) A co do kremu to nie stosowałam nic z kwasami.

    OdpowiedzUsuń
  16. stosowalam migdalowy 10-40 proc. azelainowy 20 porc, Stosowalam salicylowy 5% (oliwka salicylol)
    ale ten twoj glyco peel zrobil mi po prostu masakryczna masakre na twarzy. Pierwsze podejscia po 15 min- zmywalam. Za kazdym razem wysyp, pekajaca skorupa, wylinka. I to tak aze po 40proc migdalowego takiej nie mialam... koszmar po prostu. Na czole z 20 krostek po jednym uzyciu. Skora mi sie uwrazliwila przez niego okrutnie. po zastosowaniu niemal kazdy krem (nawet apteczna bioderma hydrabio) palil mnie zywym ogniem...
    Mialam dziada wyrzucic ale mnie pokusilo przedwczoraj zeby na chwile nalozyc. Znow linieeeeeje jak jaszczurka. Fakt ze jak zejdzie co ma zejsc to skora pod spodem gladziutka, pory zmniejszone ale jakim kosztem...juz drugi dzien oblaze i cala twarz mnie piecze, cala w czerwonych plamach i sciagnieta tak ze boje sie usmiechnac. Zdecydowanie NIE dla tego produktu.

    teraz zakupilam hydrolat z czystka i glukonolakton i tym sie bede wspomagac

    OdpowiedzUsuń
  17. O mamo, ale Cię urządził! Niestety - cera może różnie reagować na różne kwasy, jesteś tego najlepszym przykładem. Bardzo ciekawa jestem jak Ci się czystek będzie sprawował, ostatnio coraz głośniej o nim.

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba już nie :)
    albo może taki podwójny glyco-a 24% mógłby pomóc!

    OdpowiedzUsuń
  19. Do tej pory z kwasem miałam do czynienia tylko w kremie na noc od Ziaji, więc tego się lekko obawiam.
    Mimo wszystko będę próbować z czymś mocniejszym, bo moja skóra widocznie lubi takie złuszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie po glikolu strasznie wystpuje:/ wole migdal i azelinowy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Magdo, moja skóra uwielbia kwasy. Tzn. ja uwielbiam moją skórę po nich. Teraz też używam glikolowego w Bioderma Sebium Serum z 15% kwasem.

    OdpowiedzUsuń
  22. I jakie masz odczucia po tej Biodermie - też piecze i szczypie tak jak Glyco?

    Ja tez uwielbiam skórę po kwasach, właśnie zaczęłam stosowanie toniku z kwasem salicylowym z e-naturalne i jeszcze po niczym nie miałam takiego buraka jak po nim!

    OdpowiedzUsuń
  23. możesz na dobry początek popróbować z Pharmacerisami - 5% lub 10% stężenie kwasu migdałowego jest delikatne i nie powinno wyrządzić Ci krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  24. czy powinno sie na kwas nazlozyc krem nawilżający?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po odczekaniu ok. 20-30 min możesz nałożyć krem nawilżający.

      Usuń
  25. dla upewnienia się: odnośnie nakładania.. zaczynam przygodę z kwasem:) na oczyszczoną twarz nakładam Glyco A.. i po 15 minutach zmywam twarz?? czy jak Wy stosujecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent radzi, o ile dobrze pamiętam, zmywać krem, dopóki twarz się nie przyzwyczai, więc tak bym radziła postępować. Potem możesz trzymać coraz dłużej oraz przestać zmywać, bo cera powinna zacząć się przyzwyczajać.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger