Zakupy, nowości, prezenty: SuperPharm, Hebe, Natura, DM


W grudniu i styczniu przybyło na moich półkach trochę nowości - skusiły mnie najpierw promocje przedświąteczne, a potem wyprzedaże po świętach. A że dawno nie kupowałam kosmetyków - misja zużywanie - pozwoliłam sobie na małe co nie co :) Niektórych już używam, inne czekają na swoją kolej - zapraszam Was na krótki opis.






Z KOSMETYKÓW DO CIAŁA pod choinką znalazłam zestaw świąteczny od Balea - żel pod prysznic i balsam do ciała. Pachną słodko, zapach kojarzy się z perfumami, zaczęłam używać balsamu (żel czeka na swoją kolej) - jest OK, lekki tak jak lubię. W Hebe sama zrobiłam sobie prezent - cukrowy peeling od Nacomi, tyle pozytywnych opinii naczytałam się na zaprzyjaźnionych blogach, że postanowiłam spróbować:





W KOSMETYKACH DO TWARZY jeszcze więcej nowości: serum z Bielendy nawilżające i z Dermedic przeciwzmarszczkowe - mają być ratunkiem na lekkie przesuszenie cery (kaloryfery i kwasy w pielęgnacji). Po Krem oczyszczający do mycia twarzy Garnier z aktywnym węglem sięgnęłam zachwycona efektami jakie daje własnej roboty maska a la GlamGlow (starsznie mocny ten krem, na razie używa go mój mąż). Żel punktowy na niedoskonałości Effaclar A.I. to typowy zakup ze względu na promocję (cena była bardzo atrakcyjna i uległam) - na razie jego skuteczność oceniam na 50%. No i słynny balsam do ust Nuxe - trafiłam na dobrą przecenę, do wyboru były 3 smaki z wersji limitowanej (kolor żóły, zielony i różowy). Wzięłam żółty - cytrusowy i zdradzę Wam, że jestem zakochana w tym małym cudzie :)


 




KOSMETYKI DO WŁOSÓW: po ostatnim rozjaśnieniu, musiałam trochę uzupełnić swoje zbiory masek i odżywek. Aloesową NaturVital kupiła mi mama jeszcze pod koniec lata, ale zobaczyłyśmy się dopiero w święta, więc jest u mnie nowością. Dwie maski Elseve to rezultat aktualnej promocji w SuperPharm (15,99zł za sztukę), a że moje włosy bardzo lubią ceramidy myślę, że to dobry zakup. Wróciłam też do ulubionej ponad rok temu odżywki Oleo Repair, a Biały Jeleń w wersji do skóry tłustej i wrażliwej będzie moim
szamponem oczyszczającym.





Na zdjęcia nie załapała się pękata, litrowa butla soku z aloesu z promocji w SuperPharm, a bohater drugiego planu - czyli łososiowy szal w złote kropki to efekt wizyty w New Yorker :)




A jak u Was z zakupami w tym gorącym przed- i poświątecznym okresie? Ja powiem szczerze, że miałam nadzieję kupić mniej, ale cóż - może następnym razem :)







Zapraszam na Pachnące rozdanie:





Pozdrowienia,
Magda




 

53 komentarze:

  1. Ja staram się aż tak nie szarżować, ale wychodzi jak zwykle ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny zbiór świeżynek:D U mnie bez szału... prawie nic tylko to co potrzeba na bieżąco i zużywam zapasy ;) No ale zmieniły się priorytet nieco, wpierw towar sklepowy...

    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Maska z NaturVital i balsam z Nuxe to moi niekwestionowani ulubieńcy w swoich kategoriach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne zakupy. Jestem ciekawa, jak sprawdzi się serum Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tej odżywki Oleo nie lubię. A raczej moje włosy się z nią nie polubiły.
    Ja staram się ograniczać zakupy, ale nie zawsze wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo nowości, miłego testowania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeeju, super nowości :) Ja od ostatnich zakupów mam bana bo z szafek mi się wywalają kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Balsam Nuxe jest niezastąpiony i niesamowicie wydajny! Chciałam spróbować któregoś z limitowanej edycji, ale w moim jest jeszcze pełno ;) Fajne nowości, będę wypatrywać recenzji o serum Dermedic.

    OdpowiedzUsuń
  9. Balea ma teraz bardzo kuszącą nową serię kosmetyków, jednak nie wiem kiedy znów zajadę do drogerii DM .

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolina Biegańska27 stycznia 2015 14:52

    ciężko oglądać takie wpisy będąc na zakupowym odwyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam serum z Bielendy ale to z retinolem :) O odżywce Oleo repair pisałam przed wczoraj jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Same wspaniałości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. coraz bardziej ciekawi mnie ten balsam nuxe..

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie nie będę oryginalna ale zazdroszczę Ci tych Balea, podkrałabym jak nic :D Narazie w moje łay wpadło tylko kilka egzemplarzy ich kosmetyków, ale chyba z każdego byłam zadowolona. A o tło miałam pytać kiedy to doczytałam, że to szal. Czaderski :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio poszalalam;)) mam mikro zapas mydel z BBW:D

    OdpowiedzUsuń
  16. rozumiem, że wykorzystałaś promocję 3+2?

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi już troszkę przeszła miłość do kosmetyków z DM, ale przyznaję, że Balea jednak lepiej się u mnie spisuje niż wydawało-by-się-że-lepsze Alverde.
    A szaliczek lubię, bo jest cieniutki i kolorek fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli masz gdzieś blisko SuperPharm to polecam poczekać na promocję, bo cena regularna jest jednak nieco wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie zastanawiałam się też nad wersją z retinolem - powiedz mi proszę, czy ono jest olejowe, czy raczej wodniste?
    A Oleo stosowałam w zeszłym roku i byłam baaaardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  20. oj tak, rozumiem Cię - ja po krótkim odwyku trochę zaszalałam, a promocje mi w tym nie pomagały...

    OdpowiedzUsuń
  21. a jaka to seria? zdradzisz coś więcej?

    OdpowiedzUsuń
  22. ja skusiłam się na niego po tych superlatywach wyczytanych na wielu blogach, między innymi u Ciebie :) ale w ogóle nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  23. ja zużywałam ostro na jesieni, więc teraz trochę odrobiłam zaległości :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. wiem, że niektórym dziewczynom bardzo obciąża ona włosy, ale podczas zimy i grzania kaloryferów u mnie spisywała się świetnie w zeszłym roku, więc mam nadzieję, że i teraz tak będzie

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też :) na pewno będę o nim pisać!

    OdpowiedzUsuń
  26. no właśnie ta maska jest wychwalana przez tak wiele osób, że aż się boję, czy u mnie się sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń
  27. ale troszkę możesz sobie potestować tego towaru sklepowego, czy nie za bardzo?

    OdpowiedzUsuń
  28. Jest troche olejowe, ale nie zbyt tłuste wchłania się przyzwoicie. Cos jak woda z olejem. Trzeba uważać żeby się nie dostało do oczu, bo bolą.

    OdpowiedzUsuń
  29. no właśnie - tych olejków trochę się obawiałam, bo u mnie łatwo o dodatkowe zaskórniki i dlatego wybrałam w końcu wersję niebieską, nawilżającą, bez olejków

    OdpowiedzUsuń
  30. No właśnie u mnie spowodowała właśnie obciążenie.

    OdpowiedzUsuń
  31. no i przypomniałaś mi, że dzisiaj miałam kupić odżywkę Oleo Repair :) Skleroza nie boli :)

    OdpowiedzUsuń
  32. kupuj, kupuj - w wielu miejscach widziałam ją niedawno w promocyjnej cenie (akurat kilka dni po tym, jak ja kupiłam w cenie regularniej :))

    OdpowiedzUsuń
  33. OO...post zakupowy! Uwielbiam!
    Koniecznie daj znać jak ten krem z Dermedic - przyglądam im sie od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  34. :D

    Dam znać, sama jestem ciekawa jak się spisze!

    OdpowiedzUsuń
  35. Justyna Wiśniewska27 stycznia 2015 22:58

    Nic nie miałam ale te maski i Nacomi kusz a ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja się w styczniu ograniczyłam tylko do masek Kallos i nowego mydła Aleppo. Za to u Ciebie same kosmetyczne cuda.

    OdpowiedzUsuń
  37. balsamik z nuxa ma tylko jeden smak, one sie roznia tylko kolorkiem zakretki i niczym wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ok, dzięki za informację! Pani w sklepie nie potrafiła powiedzieć, czy inne kolory to inny zapach czy nie, a tylko żółty był otwarty jako tester :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak ;) skusiłam się też na wersję jagodową, ale bananowa bije ją na głowę ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja w styczniu jestem na zakupowym odwyku :D Kupiłam tylko podkład, waciki, ale wpadło za to kilka kosmetyków z współprac :)
    Z Twoich zakupów znam tylko peeling Nacomi tyle, że miałam go w innej wersji, świetny był, mam nadzieję, że z tego kawowego również będziesz zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie z zakupami oszczędnie. Ale dzisiaj to się wściekłam sama na siebie, poszłam do Hebe po to serum z Bielendy, a wyszłam z oliwką hydrofilną do mycia twarzy - skóry tłustej. W domu, już ze spokojem oglądam zakupy, a w tej oliwce na pierwszym miejscu parafina. Nic tylko strzelić se po łapach. Jestem na siebie wściekła.Ale tak to się kończy, gdy się spieszę.

    OdpowiedzUsuń
  42. I co - będziesz jej używać? Ja też miałam na nią ochotę, ale w porę doczytałam skład i parafinę wypatrzyłam. Gdzieś w komentarzach u mnie pisała dziewczyna zadowolona z tej oliwki, też ma cerę w kierunku tłustej, ale nic jej nie zapchało, więc może warto dać szanse?

    OdpowiedzUsuń
  43. Ooo, powiesz coś więcej o tej maseczce własnej roboty? Albo może już pisałaś, a ja nie widziałam przez nieobecność ostatnią?

    OdpowiedzUsuń
  44. kliknij w tekst "maska a la GlamGlow" - jest linkiem do posta
    swoją drogą muszę zmienić kolorystykę linków - są szare i jak się okazuje - niewidoczne

    maska jest super dla cer zanieczyszczonych i tłustych, musiałabyś ją dla siebie trochę zmodyfikować

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzięki! Co do linków, może warto je pogrubiać (pisząc posta, nie wiem czy da się to zrobić jakoś zbiorowo).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger