Podróże 2008: Chorwacja wiosną


Chorwacja to popularny kierunek letnich wyjazdów - mi kojarzy się z turkusowym morzem, zabytkami, pysznym jedzonkiem i... upałem, za którym nie przepadam. Tak się złożyło, że kilka lat temu wybraliśmy się do Chorwacji nietypowo: wyjazd był dość krótki (tydzień), odwiedziliśmy tylko 2 miasta: Split i Dubrownik, a zrobiliśmy to w marcu! Czy warto wybierać się do tego kraju wczesną wiosną? Oceńcie same - zapraszam na zdjęcia!

 
wikipedia



1. Split
Istniejące od czasów starożytnych miasto, z piękną promenadą i ruinami pałacu cesarza Dioklecjana.


starsi panowie wygrzewają się w wiosennym słońcu

ciekawa ławka


połów





Ciekawostką jest, że ruiny pałacu nie są martwym, ogrodzonym zabytkiem - życie płynie w nich normalnie, a nowe budynki są wpasowane w pozostałości tych starożytnych.






Piękny widok na miasto z pobliskiego wzgórza, na którym wzniesiono kapliczkę





Turkusowy kolor wody <3 Szkoda, że jeszcze jest za zimno, aby się kąpać.



Wiosnę widać i czuć w powietrzu






2. Dubrownik
Akurat tego dnia, kiedy wybraliśmy się na spacer po słynnych murach starego miasta zepsuła się pogoda...





Ogródki kafejek jeszcze pozamykane






Wszędobylskie koty





3. Powrót
Wracaliśmy przez Bośnię i Hercegowinę, mieliśmy więc szansę zobaczyć Mostar i jego słynny most. Został wybudowany za czasów osmańskich w XVI w jako symbol pojednania wschodu z zachodem, isalmu z chrześcijaństwem. Celowo zniszczony podczas wojny w 1993r., odbudowany zaraz po jej zakończeniu w 1995r. i wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.





Z kolei w Sarajewie zaskoczył nas śnieg - przez noc napadało go bardzo dużo!



Zziębnięci i przemoczeni podczas spaceru po mieście wstąpiliśmy do małej kawiarenki na tradycyjnie podaną kawę.



Kawa była naprawdę miniaturowa :)






Podsumowując - polecam Wam taką wiosenną podróż z całego serca! Pozwala choć na chwilę zapomnieć o końcówce zimy w Polsce, a w Chorwacji cieszyć się brakiem turystów! Dojazd na miejsce jest o wiele lepszy niż w wakacje, bo unikamy tłumów na drodze, a ceny wynajmu pokoi niższe.


Powyższy wpis o Chorwacji to mały wstęp do szykowanego właśnie opisu wyprawy do Peru i Boliwii - w związku z tym mam pytanie: czy wolicie więcej pooglądać (dużo zdjęć) czy więcej poczytać o odwiedzanych przeze mnie miejscach? 


Pozdrowienia
Magda

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten kraj. Nigdy nie byłam jeszcze na wiosnę :) oba miasta miałam okazję odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, podoba mi się pomysł na taką wiosenną wyprawę!

    Chcę i dużo poczytać, i dużo pooglądać, wolałabym, żebyś podzieliła na kilka postów, ale nie pomijała za dużo. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze ogląda się zdjęcia z tamtych rejonów robione latem, miło jest zobaczyć to inaczej, z ciemnym, wzburzonym morzem. Te ławeczki są czadowe! w ogóle pięknie musi tam byc, chciałabym kiedyś odwiedzić Chorwację :)
    Co do Peru i Boliwii - nie mogę się doczekać Twojej relacji! Marzy mi się podróż do Ameryki Południowej! Na razie jestem na etapie nauki hiszpańskiego i w sumie dopiero zaczynam, więc najwcześniej pojadę tam za 2-3 lata, ale już teraz chętnie czytam wszelkie posty na ten temat. Najlepiej przygotuj posta tak, żeby niczego nie pomijać! Chętnie przeczytam całe mnóstwo tekstu i obejrzę mnóstwo zdjęć! Myślę też, że spokojnie możesz zrobić z tego kilka postów :) Czekamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym roku mam nadzieję odwiedzić Chorwację i teraz zastanawiam się czy nie zrobić tego wcześniej ;) Chyba bardziej podoba mi się takie wyludnione miasto niż z tłumem turystów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja polecam, turystów było niewielu, my byliśmy w marcu ale ze względu na pogodę raczej kwiecień/maj mógłby być lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj trudne zadanie przede mną :)
    Zobaczę ile będę pamiętać, ale postaram się opisać jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak będzie trzeba zrobić, bo zdjęć jest spokojnie ponad 1000 i raczej myślałam, że opuszczę niektóre miejsca, żeby Wam nie przynudzać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja polecam - mało turystów, taniej, spokojniej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ochotę na Chorwację odkąd przeczytałam książkę, w której główna bohaterka mieszkała tam przez jakis czas. Zwłaszcza na Dubrownik mam ochotę :)
    I na pewno nie pojadę tam w lato, ja też nie lubię upałów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o żadnym przynudzaniu nie moze być mowy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam zatem z niecierpliwością na relację <3

    OdpowiedzUsuń
  12. I słusznie - kiedyś byliśmy latem w Chorwacji z dziećmi, więc podczas wakacji - masakra. Oczywiście pogoda cudo, czyli żar z nieba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia.... chętnie bym zobaczyła ten piękny kraj

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko! Kocham Chorwację ale w Dubrowniku nie byłam. Kiedyś na pewno dotrę. Na wieści o tym kraju serce zaczyna aż szybciej bić :D Ja akurat uwielbiam upał a i tłumy mi nie straszne. Zdjęcia cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ tam pięknie :) Wspaniałe zdjęcia, ach jeszcze tam nie byłam :/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger