Porozmawiajmy o sprzęcie, czyli lokówko-suszarka Philips Volumebrush Ionic

Porozmawiajmy o sprzęcie, czyli lokówko-suszarka Philips Volumebrush Ionic

Pewnie wiele z Was nie musi używać tego typu urządzeń, ale ja doceniam zalety lokówko-suszarki już od wielu lat. Jako posiadaczka włosów ni to falowanych, ni to prostych, zazwyczaj półdługich, które lubią się puszyć, na takiej szczotce mogłam osiągnąć niezłe efekty. Moja poprzednia suszarko-lokówka od Rowenty umarła śmiercią naturalną (miałam ją ok. 10 lat), więc musiałam kupić nową i wybór padł na Philips Volumebrush Ionic. Czy jestem z niej zadowolona i jak wypada w porównaniu do Rowenty - przeczytacie poniżej.

Kociamber w podróży blog


Rozsądek a pokusy, czyli niemieckie zakupy - DM, Budni, Lush

Rozsądek a pokusy, czyli niemieckie zakupy - DM, Budni, Lush

 Tak jak obiecywałam we wtorek - dziś krótka relacja zakupowa z wyjazdu do Hamburga. W planach miałam odwiedzenie trzech sklepów z kosmetykami, a listę zakupów i dokładny internetowy research zrobiłam już wcześniej, jechałam więc przygotowana. Bardzo chciałam uniknąć zakupowego szaleństwa, o co łatwo wśród niedrogich DM-owych kosmetyków oraz nie wydać fortuny w Lush'u. Same oceńcie, czy mi się udało.

 Zaczęłam od drogerii Budni, która podczas mojego jesiennego pobytu w Hamburgu nazywała się jeszcze Budnikowsky. Poprzednio nie miałam okazji do niej wstąpić, więc tym razem nadrobiłam i zwiedziłam dwie :). Ta w centrum miasta miała dużą część poświęconą kosmetykom naturalnym, także tym z wyższej półki cenowej np. John Masters Organics, The Organic Pharmacy czy Korres. Mają też swoją linię tańszych kosmetyków naturalnych - Aliqua, bardzo podobną w stylistyce do Alterry czy Alverde. Budni w dzielnicy, gdzie mieszka moja siostra, nie było już takie exclusive, bardziej przypominało Rossmanna.

Budni

Blogowo-kosmetyczne podsumowanie wakacji

Blogowo-kosmetyczne podsumowanie wakacji

Dla mnie - mamy dwójki dzieci w wieku szkolnym - to już koniec wakacji. Zaczyna się okres gorączkowych przygotowań i dużych wydatków (mimo szczerych chęci i planów znów nic nie kupiłam wcześniej...), a od 1 września życie wróci na dobrze znane, ustalone tory. To dobrze i źle. Oczywiście źle, bo to koniec lata i słońca, i mojej wolności, gdy dzieci były u dziadków, i pysznych owoców, i kawki na balkonie. Dobrze, bo nie muszę się martwić, co zrobić z dziećmi podczas długich dwóch miesięcy i tęsknię już trochę za znanym rytmem dnia i tygodnia. 




Wyjazd do Hamburga

Wyjazd do Hamburga

Wspominałam już poprzednim razem, że będę wyjeżdżać do Hamburga i od niedzieli jestem w tym ciekawym, portowym mieście na szkoleniu. Pogoda nam nawet dopisuje - jest chłodno, ale słonecznie (pada od czasu do czasu). Dziś zakończyliśmy zajęcia chwilę wcześniej i mogłam wyjść porobić trochę zdjęć. 
 

Mieszanka indyjskich ziół, czyli maska Biotique Musk Root

Mieszanka indyjskich ziół, czyli maska Biotique Musk Root

Dziś kilka słów o ciekawej masce z Indii i efektach, jakie dała na moich włosach. Mowa o Musk Root z Biotique, czyli masce która wg zapewnień producenta:
- odżywia cebulki i zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów, 
- wzmacnia włosy i przyczynia się do ich szybszego wzrostu,
- odżywia skalp,
- zapobiega przedwczesnemu siwieniu,
- czyni włosy zdrowymi i błyszczącymi.

Ale się tego nazbierało - czyli denko lipcowe

Ale się tego nazbierało - czyli denko lipcowe

Wyciągając te wszystkie opakowania z mojej "denkowej" szuflady zastanawiałam się, jak to się stało, że moje denka zrobiły się takie duże. Wraz z powiększaniem się kosmetycznych zapasów zmienił się też mój sposób zużywania kosmetyków - teraz mam otwarte po kilka szamponów, odżywek i balsamów. Poza tym część z nich używają tez moje dzieci, a niektóre podkrada i mąż :) Stąd dość duża ilość pustych opakowań w lipcu:


Zaczynamy od HITÓW:

Weekendowo, zdjęciowo, zakupowo, jedzeniowo :)

Weekendowo, zdjęciowo, zakupowo, jedzeniowo :)

Na luzie, weekendowo, upalnie - zapraszam na garść zdjęć:



Zakupy w Rossmannie - prawie w całości jedzeniowe! Będę próbować mleka ryżowego i sojowego oraz amarantusa (nowości u mnie). I chcę sprawdzić, czy krem Fuss Wohl z 10% zawartością mocznika będzie tak samo dobry dla moich stóp jak Balea Urea.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger