Kosmetyki w tropiki - co się sprawdziło, a co nie

Kosmetyki w tropiki - co się sprawdziło, a co nie

Przed wyjazdem do Kostaryki opisywałam na blogu moje kosmetyczne przygotowania:

- kosmetyki w tropiki, cz. 1 - twarz, makijaż, włosy,

- kosmetyki w tropiki, cz. 2 - ciało, higiena.

Radziłam się Was, co wziąć ze sobą i praktycznie każdy produkt z mojej wakacyjnej kosmetyczki został dokładnie przemyślany. Mimo to, nie uniknęłam błędów i dziś właśnie będzie takie kosmetyczne podsumowanie wyjazdu: co się sprawdziło, a co nie. Mam nadzieję, że komuś się przyda przy planowaniu kosmetyczki na wakacyjny wyjazd.






( `v´ )
`•.¸.•´

Powrót z Kostaryki. Czy kupiłam coś ciekawego?

Powrót z Kostaryki. Czy kupiłam coś ciekawego?

Witajcie po dłuższej przerwie! Cało i zdrowo wróciliśmy do domu, w piątek o 4:30 rano wysiedliśmy z Polskiego Busa w Warszawie. Mimo, że minęło już kilka dni, to wciąż odczuwam skutki 8-godzinnej różnicy czasu: ciężko mi zasnąć wieczorem i wstaję rano nieprzytomna. W domu trzeba teraz poświęcić dużo czasu dzieciom, a w pracy wpadłam od razu w wir wydarzeń, co wcale nie poprawia mojego samopoczucia. Dlatego aby było coś miłego - dziś trochę kosmetyków i zakupów!



Gumki Invisibobble inaczej :)

Gumki Invisibobble inaczej :)

Zastanawiałam się, czy wspominać Wam o pewnym ciekawym zastosowaniu popularnych ostatnio w Polsce gumek do włosów Invisibobble. Dzisiejszy dzień przekonał mnie do tego! Tutaj w Kostaryce gumki te też są całkiem popularne, ale jako... męska bransoletka!!! Tak, nie pomyliłam się! Widziałam już wielu facetów, którzy na nadgarstku noszą właśnie taką sprężynkę, w różnych kolorach :)

A piszę o tym dlatego, gdyż siedząc sobie dziś na plaży i obserwując przypływ zobaczyłam rodzinkę, w której każdy: mama, tata i dziecko miało żółtą gumkę i na ręce, i na nodze:



To jak dziewczyny, może pożyczycie swoim chłopakom Invisibobble, żeby sobie na ręku ponosili ;) ?

Pozdrowienia z mokrej Kostaryki, pora deszczowa tuż tuż.

Kociamber
Podróże 2014: Costa Rica - La Paz Waterfall Gardens

Podróże 2014: Costa Rica - La Paz Waterfall Gardens


Do wizyty w La Paz Waterfall Gardens podchodziłam dość sceptycznie - to coś w rodzaju prywatnego zoo, położonego na obrzeżach parku narodowego Braulio Carillo (park ten chroni las deszczowy). Okazało się, że całkiem niesłusznie, bo park jest świetnie utrzymany, a z wieloma gatunkami zwierząt można obcować bezpośrednio, np. do ptaszarni się wchodzi i ogląda ptaki przelatujące obok nas, tak samo jest z motylami. Same wodospady są wspaniałe - jest ich cztery położonych praktycznie jeden za drugim, a ścieżka dla oglądających biegnie wzdłuż nich, więc raz jesteśmy na szczycie wodospadu, potem przechodzimy niżej, aż do jeziorka na dole i do następnego wodospadu. Zobaczcie sami:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger