Podróże 2014: planowanie wyjazdu i kosmetyczki

Podróże 2014: planowanie wyjazdu i kosmetyczki

Szykujemy się do wyjazdu! To jedna z najprzyjemniejszych części całego wyjazdowego zamieszania - czytanie, planowanie, obmyślanie :) W tym roku zdecydowaliśmy się na Kostarykę i spędzimy tam aż 3 tygodnie włażąc na wulkany, zjeżdżając na lianach w dżungli, moknąc podczas raftingu i oglądając rybki i rafy koralowe. Będzie się działo!


źródło


Podróże 2009: Islandia - kraina ognia i lodu, cz. 2 Interior (dużo zdjęć)

Podróże 2009: Islandia - kraina ognia i lodu, cz. 2 Interior (dużo zdjęć)

Przygotowując się do wyjazdu na Islandię często pojawiającym się, wręcz magicznym hasłem było "Interior" - czyli wnętrze wyspy. Część turystów w ogóle się do niego nie zapuszcza, ograniczając zwiedzanie do miejsc leżących w pobliżu drogi nr 1 (tej, co biegnie dookoła wyspy), bo atrakcji przy niej nie brakuje. Interior rzuca jednak duże wyzwanie i my po prostu nie mogliśmy mu się oprzeć :) Centrum wyspy jest puste, w ogóle nie zamieszkane (oprócz obsługi nielicznych schronisk i to tylko latem), drogi są prymitywne, poprzecinane rzekami wypływającymi spod lodowców, brak jest wszystkiego - stacji benzynowych, sklepów, obsługi turystycznej, itp. więc wszystko trzeba mieć przygotowane i zaplanowane wcześniej - auto 4x4, ciepłe ubrania (nieprzemakalne, odporne na wiatr), zapasy żywności i paliwa. Drogi zamknięte zimą otwierane są zazwyczaj pod koniec czerwca, jeśli oczywiście są przejezdne. Praktycznie brak jest wysokiej roślinności - tylko porosty, czasem jakieś małe roślinki, trawy. Generalnie jest to po prostu skalno-żwirowa pustynia, a zresztą - zobaczcie sami:

1. Detiffos - piękny i potężny wodospad, uważany za jeden z najbogatszych w energię wodospadów Eropy. Woda spada 100m w dół, średnio 193m3 na sekundę!



Podróże 2009: Islandia - kraina ognia i lodu, cz. 1

Podróże 2009: Islandia - kraina ognia i lodu, cz. 1

Na Islandię wybraliśmy się w 2009 roku na przełomie czerwca i lipca. Wyczytaliśmy, że wtedy powinna być dobra pogoda, drogi w interiorze powinny być już otwarte, a poziom rzek jeszcze w miarę niski. Zamierzaliśmy zobaczyć jak najwięcej z tej pięknej i niedostępnej wyspy, ale żeby to zrobić trzeba zjechać z drogi krajowej numer 1 (asfaltowa droga wokół całej wyspy) na piaszczysto-kamienisto-szutrowo-żwirowe drogi interioru - czyli niezamieszkanego wnętrza Islandii. Żeby po nich jeździć trzeba mieć samochód terenowy z napędem 4X4, bo często zdarza się, że rzeka przepływa przez drogę i trzeba przejechać brodem. Po przylocie do Rejkjaviku wypożyczyliśmy więc terenowe Suzuki, zapakowaliśmy do niego nasza bagaże (w tym namiot) i ruszyliśmy w drogę. Naszym pierwszym celem była wyspa Heimaey u południowych wybrzeży Islandii.

1. Heimaey -  wyspa wulkaniczna, w 1973r nastapił tam potężny wybuch wulkanu Eldfell, który zniszczył miasteczko o tej samej co wyspa nazwie i zagroził zatoce, w której mieści się port. Wspięliśmy się na Eldfell - czerwony żwir na jego szczycie jest ciepły mimo, że wokół zimno i wilgotno. 


Henna Khadi z puszki, czyli delikatna zmiana koloru i wspaniale odżywione włosy (zdjęcia)

Henna Khadi z puszki, czyli delikatna zmiana koloru i wspaniale odżywione włosy (zdjęcia)

Jak wiecie już od kilku miesięcy farbuję włosy henną Khadi w kolorze ciemny brąz zmieszany z orzechowym brązem. W lutym skończyłam ostatnie zapasy z Setare, pora więc było kupić nową farbę. Piękne wiosenne słońce spowodowało u mnie chęć na zmiany i zdecydowałam się na Khadi "Henna z Amlą kasztanowo-miedziany brąz", tym razem ze sklepu EkoPiękno. Ciekawa byłam jakie efekty da na moich ciemnych włosach.

www.khadi.pl
Prosto z Indii: jak ubrać się w sześć metrów tkaniny? Lekcja zakładania sari.

Prosto z Indii: jak ubrać się w sześć metrów tkaniny? Lekcja zakładania sari.


Jednym z moich pierwszych skojarzeń z Indiami jest sari - tradycyjny strój kobiecy (wspomniano o nim w indyjskiej literaturze już 300 lat p.n.e.) pięknie podkreślający sylwetkę: szerokie biodra, wąską talię i obfity biust. Mimo, że te kanony piękna powoli już odchodzą do lamusa, sari wciąż jest popularne w Indiach, na co dzień i od święta. 

Kosmetyki Alverde, których nie polubiłam

Kosmetyki Alverde, których nie polubiłam

Może niektórym trudno w to uwierzyć, ale nie wszystkie produkty Alverde zawsze świetnie się sprawdzają. Ja dotychczas natrafiłam na dwa: jeden okazał się fajnym kosmetykiem, ale całkowicie nie dla mnie, a drugi jest po prostu słaby. Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii - zapraszam!



Żel ananasowy Biotique

Żel ananasowy Biotique


Dziś pokażę Wam mojego ulubieńca do mycia twarzy - ananasowy żel z Biotique, przeznaczony do cer normalnych i tłustych. Używaliśmy go wspólnie z mężem przez ostatnie 1,5 miesiąca i każde z nas było zadowolone.

Prosto z Indii: i jeszcze kilka rajskich ptaków, czyli kolorowe lehengas

Prosto z Indii: i jeszcze kilka rajskich ptaków, czyli kolorowe lehengas

Zanim przejdziemy do sari (tak, tak, następny post z cyklu Prosto z Indii będzie właśnie o nim) zerknijcie jeszcze na te piękne lehengas. Wzory, kolory, materiały oraz uroda modelek aż kłują w oczy! Są to prace znanych hinduskich projektantów tj. Sabyasachi Mukherjee, Manish Malhotra czy Tarun Tahiliani. Te nazwiska nic nam nie mówią, a w Indiach dziewczyny dużo by dały, żeby brać ślub w ich kreacjach i pewnie tylko garstka z nich może sobie na to pozwolić. Zdjęcia pochodzą z bloga zuri.in



Włosowa aktualizacja + zmiana w pielęgnacji (dużo zdjęć)

Włosowa aktualizacja + zmiana w pielęgnacji (dużo zdjęć)


Dawno już nie pokazywałam stanu włosów na blogu. Ostatnim włosowym postem była Moja Włosowa Historia, ale tam opisałam cały rok wzlotów i upadków, a nie skupiłam się na stanie aktualnym. Dlatego dziś trochę zdjęć włosów, moich przemyśleń o pielęgnacji włosów zniszczonych, które robią się coraz mniej zniszczone i zmian, jakie właśnie wprowadzam. Zapraszam!


Warsztat domorosłego fotografa - czyli jak robię zdjęcia na blogaska :)

Warsztat domorosłego fotografa - czyli jak robię zdjęcia na blogaska :)


Dziś pokażę Wam w jaki sposób powstają zdjęcia (a przynajmniej ich część), które oglądacie na moim blogu. W moim "studio" tylko jeden element jest profesjonalny, reszta to prowizorka, która jednak wspaniale się sprawdza. Nie trzeba wydawać wielkiej kasy, żeby takie miejsce do fotografowania urządzić. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej - zapraszam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger