Letnie denko - pożegnanie wakacji :)



W sierpniu skupiłam się na zużywaniu przeróżnych próbek, odlewek, saszetek, więc nie robiłam denka dla tych kilku produktów pełnowymiarowych, jakie wtedy skończyłam. Dziś za to łączne denko powakacyjne - pierwsze, w którym nie ma kitów! 







Moje hity cyklicznie powtarzają się w denkach i zastanawiam się, czy nie zmienić trochę formuły, bo boję się, że się znudzicie. Znowu znajdują się tu:

- delikatny dezodorant Isana Med ultra sensitive - bez alkoholu i aluminium, a mimo to świetnie chroni przed niemiłym zapachem,

- krem Vichy Capital Soleil SPF50 dla cer tłustych, z efektem dry-touch - polecany już TUTAJ,

- krem nawilżający Bioderma Hydrabio Legere - czytałyście o nim TUTAJ, w porównaniu z nawilżającym Eucerinem AQUAporin wypadł lepiej,

- ZSK ekstrakt z ananasa, czyli bromelaina - świetny składnik domowych peelingów enzymatycznych, można dosypać sobie trochę np. do żelu do mycia twarzy lub podrasować jakąś delikatną maseczkę czy inny krem nawilżający,

- turecki olej z pestek moreli - fajnie służył moim włosom, jest w końcu podobny w składzie do oleju migdałowego, który kocham miłością wielką.



I cała reszta:


Balsamy do ciała Cocoa Firming Butter oraz mleczko z Yves Rocher okazały się produktami z parafiną - były świetne dla suchych miejsc, tj. łydki, stopy, łokcie, ale nie nadawały się do częstego stosowania na całe ciało. 

Odżywka regenerująca z Yves Rocher nie była zła, ale nie widziałam po niej wielkiego efektu, bardziej polubiłam się z wersją wygładzającą.

Żel rozjaśniający do mycia twarzy z Biotique - fajny, delikatny żel, ale żeby coś rozjaśnił? Nieee

Hydrolaty z Biochemii Urody - bardzo lubię i za każdym razem kupuję inny rodzaj, teraz skończyły się: lawendowy i z kwiatu pomarańczy. Używam do mgiełek i maseczek glinkowych, oraz do przecierania twarzy jako tonik.

Krem Balea do rąk - limitowana wersja owocowa - bardzo delikatny, prawie bez efektu, ale za to pięknie pachniał :)

Wreszcie skończona stara tubka Acne-Derm, lekko podsusza moją skórę, szkoda że nie daje u mnie zapowiadanego efektu rozjaśnienia przebarwień. 

Turecka mieszanka olejów do włosów - bez zauważalnych efektów.

Maseczka Tołpa futuris 30+ - daje szybki efekt nawilżenia.

Kokosowy żel pod prysznic z Nivea - biały i gęsty, pięknie pachnący kokosem, żel z SLSem, więc u mnie użycie balsamu po myciu nim było konieczne. 





Nie miałam jakichś wybitnie słabych kosmetyków, co mnie bardzo cieszy i świadczy o tym, że moje zakupy są świadome i wiem, co mi służy, a co nie. W porównaniu np.  z zeszłym rokiem, kiedy rzucałam się na każdą nowość w blogosferze - jest dużo lepiej :).

A jak tam u Was ze świadomością kosmetyczną - blogi pomagają, czy wręcz przeciwnie?




Pozdrawiam,

38 komentarzy:

  1. Żel z Nivei fajnie pachnie, ale rzeczywiście - skóry bardziej wrażliwe i suche, będą potrzebowały po nim dodatkowego nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś ten kokosowy żel Nivea, ale za bardzo nie pamiętam jak się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne denko :) Widzę kilka ciekawych produktów, ale żadnego z nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zamierzam sobie kupić Capital Soleil .

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat ta wersja antyperspirantu Isana się u mnie nie sprawdziła, a żel Nivea kokosowy mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dlatego, że to nie antyperspirant, tylko delikatny dezodorant?

      Usuń
  6. Tyle fajnych kosmetyków a ja nie miałam ani jednego :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja coraz mniej niewypałów kosmetycznych kupuję, kiedyś było na pewno tego więcej, bo chciałam wszystko przetestować ;) zaciekawił mnie ten dezodorant, bo właśnie jakiegoś poszukuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, jest niedrogi, więc w razie czego - niewiele stracisz!

      Usuń
  8. Świetne denko !! :) Chętnie biodremę wypróbuję z Twoich hitów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. o popatrz, a mi ten zapach kremu balea strasznie sztuczny się wydaje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wersję maślanka + papaja wąchałaś?
      wg mnie też ładnie pachnie, a lepiej działa

      Usuń
  10. Uwielbiam domowe peelingi i narobiłaś mi ochoty na ekstrakt z ananasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam! mam w planach kupić go jeszcze raz wraz z ekstraktem z papai - oba mają złuszczające działanie

      Usuń
  11. skoro ISANA med dobrze chroni to muszę ją sprawdzić na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się w 100%, a jest delikatna dla skóry.
      Oczywiście nie jest to antyperspirant, ale jako taki codzienny dezodorant - jak znalazł!

      Usuń
  12. Krem z Balea faktycznie ładnie pachniał, ale moim zdaniem lepszy jest ten o zapachu maślanki i papai :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgadzam się - maślankowy jest znacznie lepszy w działaniu i zapach też ma ładny.

      Usuń
  13. Ja jeszcze szaleję, ale mam nadzieję, że to się ustabilizuje niedługo :) Na razie mam mały odwyk zakupowy. A denko bardzo porządne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po sierpniowych szaleństwach zakupowych zrobiłam sobie odwyk we wrześniu :)

      Usuń
  14. Uwielbiam tę odżywkę z YR :)
    Żel kokosowy z nivei kupię na zimę, lubię takie słodkie zapachy, a nivea robi fajne żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja wolę bardziej tę wygładzającą, ale wiem, że wiele osób bardzo chwali właśnie wersję z olejkami.

      Usuń
  15. ciekawe produkty :) mi czytanie blogowych recenzji i skladow baardzo pomoglo zapanowac nad zakupoholizmem i trafiac w bardziej udane kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tym dezodorantem z Isany.
    Do tej pory wszystkie bez aluminium się u mnie nie sprawdzały, więc może temu dam szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Narobiłaś mi ochoty na kokosowy żel Nivea. Może kiedyś trafi do koszyka, bo obecnie mam tyle, że mogłabym się w nich dosłownie kąpać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie też jest o wiele lepiej z chcicami kocmetycznymi. Po pierwsze, patrząc realnie, mam zapas pielęgnacji na jakiś rok bez żadnych zakupów, więc zastanawiam się 15 razy, zanim kupię coś, czego nie zużyję. Po drugie, odkryłam już na tyle dużo pewniaków, że niekoniecznie mam ochotę nabyć coś, co może się sprawdzi, a może nie.

    I to samo widzę u Ciebie, to super, że masz stałych pewniaków, że wiesz, co lubisz, jeszcze lepiej że nie ma w postach pomyłek. Biorąc to wszystko pod uwagę, chyba rzeczywiście lepiej będzie zmienić formułę denka. Może podział na naturalne-eko kosmetyki i pozostałe? Widziałam taki podział u Jusi i całkiem spoko to wychodzi. (http://www.jusiabloguje.pl/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedzi, na pewno będę się zastanawiać, co i jak zmienić.
      U mnie jest tak, że mimo iż znam tych pewniaków, to często mam ochotę spróbować jeszcze coś innego, zazwyczaj jest to jakiś kosmetyk opisywany na blogach w samych superlatywach. W ten właśnie sposób kupiłam niedawno olejek do włosów w Yves Rocher, zamiast pewniaka - migdałowego. Tenz YR zły nie jest, pachnie pięknie, ale daleko mu do efektów, jakie daje u mnie migdał. Nauczka z tego taka, żeby brać pewniaki :)

      Usuń
    2. U mnie Z kolei migdał niewiele robi, natomiast YR działa genialnie! Ale przyznam szczerze, że nie kupiłam go tylko dostałam, staram się unikać YR ze względu na moją słabą silną wolę - kupiłabym u nich 10 razy tyle, co potrzebuję.

      Usuń
  19. świetne denko:)
    ten ekstrakt z ananasa mam ochotę od jakiegoś czasu przytulić:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko uważaj z jego stosowaniem - użyty w zbyt dużej ilości może podrażnić, ale przy stosowaniu takich enzymów fajne jest to, że możemy same decydować o ilości

      Usuń
  20. Gratuluje zużyć. Chciałabym poruszyć to co napisałaś, że kosmetyki powtarzające mogą się nudzić. Jestem u ciebie pierwszy raz i dzięki wlaśnie tym hitą powtarzającym się kupię produkt od Isany, który bardzo mnie zainteresował i jutro przechodząc koło Rossmana po prostu wejde i kupię.

    OdpowiedzUsuń
  21. Marka Nivea mnie do siebie nie przekonuje. Tak samo jeśli chodzi o Garnier, Dove i inne tego typu. Nie pamiętam kiedy je ostatni raz kupiłam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger