Weekendowo, zdjęciowo, zakupowo, jedzeniowo :)

Na luzie, weekendowo, upalnie - zapraszam na garść zdjęć:



Zakupy w Rossmannie - prawie w całości jedzeniowe! Będę próbować mleka ryżowego i sojowego oraz amarantusa (nowości u mnie). I chcę sprawdzić, czy krem Fuss Wohl z 10% zawartością mocznika będzie tak samo dobry dla moich stóp jak Balea Urea.



Promocyjne zakupy w SuperPharmie: znowu trafiłam na promocję LRP - produkty do opalania były w promocji typu "weź jeden, drugi za 1 grosz" (ale ten pierwszy wtedy był w cenie regularnej). Kupiłam dzięki temu dwa Antheliosy XL za 79zł, czyli po 40zł za sztukę! przy okazji wzięłam przeceniony Effaclar K - bo bardzo dobrze służy mojej cerze (znacznie lepiej niż Duo). A przy kasie wzięłam jeszcze 2 opakowania Oeparolu po 12zł za sztukę.



Sobotnie dobroci dla włosów i skóry głowy doczekają się własnego posta - tu tylko zdradzam, co było grane :)



Kolano się leczy! Trzy razy w tygodniu chodzę do fizjoterapeuty i dlatego nie mam czasu być na bieżąco z Waszymi i własnym blogiem. Na nodze mam za to zielone wzorki :) Niestety, coś mi się wydaje, że z upragnionego półmaratonu nici :( 



Sobota dniem obżarstwa! Wybraliśmy się na zlot foodtrucków zorganizowany pod Pałacem Kultury. Samochodów pełno, głównie serwowano burgery we wszystkich możliwych odmianach, ale były też pierożki momo, kiełbaski, ziemniaki, burito i inne pyszności:
jedliśmy przy długim, wspólnym stole, a Ci co się nie zmieścili - rozsiedli się na pałacowych schodach


Po burgerze skusiliśmy się jeszcze na mini naleśniki Poffertjes - ja z Nutellą, a szanowny małżonek z jabłkiem i rodzynkami w ramach wsparcia dla polskich sadowników, czyli akcja #jedzjablka pełną gębą :)
organizatorzy zadbali też o kurtynę wodną


A że w tzw. mieście nie bywamy za często, to przy okazji przeszliśmy się do Złotych Tarasów:


A tam już czyhała na mnie promocja Nuxe! Po krótkiej walce ze sobą uległam i mam własną buteleczkę płynnego złota, czyli słynny olejek Huile Prodigieuse OR (nawet nie wiem, jak to wymówić). Pachnie i wygląda cudnie! 



Niedzielę planowaliśmy spędzić leniwie na balkonie: z kawą i dobrą gazetką, ale temperatura 32st C o godz. 11.00 rano, w cieniu, skutecznie nas z tego wyleczyła...
zgadnijcie, który to mój kubek?





A jak Wam mija weekend? Żyjecie jeszcze? 

Buziaki!



29 komentarzy:

  1. Ojeju, jakie zakupy. Jestem ciekawa mleka ryżowego :). Zazdroszczę olejku!

    OdpowiedzUsuń
  2. super mix, bardzo apetyczny, amarantus już dawno miałam kupić bo jest bardzo zdrowy. mleka ryżowego i sojowego też muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój weekend przebiega kolorowo :) Zrobiłam już nowy podkład z Kolorówki, teraz biorę się za cienie :) Piękne lato mamy, i tak ma być! Czekam na post o masce do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mam nadzieję, że pokażesz swoją kolorową twórczość na blogu?

      Usuń
  4. Ten złoty olejek prezentuje się cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow! jaki cudny masz kubek! też chce taki :D

    mieszanka do włosów a ja na początku myślałam ze to lody ;) haha

    olejek nuxe! zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubek dostałam w prezencie, ale wiem, że np. na allegro jest pełno ofert, robią kubki z dowolnym, przesłanym przez Ciebie wzorem.

      W mieszance włosowej jest jogurt - rzeczywiście wygląda jak gałka lodów :)

      Usuń
  6. super, też bardzo lubię czerwone herbatki:)
    same dobroci widzę...
    a balkon to masz wypasiony wręcz:D

    pozdrawiam serdecznie
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ale wysiedzieć się na nim nie da przy tej pogodzie :)

      Usuń
    2. hah, faktycznie to inna sprawa,...
      taka pogoda to znośna jest przy wodzie:)

      buziak
      :)

      Usuń
  7. Aż mi się zachciało jakiegoś niezdrowego jedzonka, za tydzień jadę do Krk to się wypasę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezdrowe jedzonko jest zazwyczaj najsmaczniejsze :)

      Usuń
  8. Przypomniałaś mi, że muszę w końcu zaopatrzyć się w Effaclar... Zbieram się z jego zakupem i zbieram... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto skorzystać z promocji, ta w SuperPharmie chyba jeszcze trwa.

      Usuń
  9. Ooo nawet nie wiedziałam, ze to Złote Tarasy :P Okazuje się, że tam jednak byłam hehe :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Za ile dorwałaś olejek :) ?
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  11. herbatka zielona z cytrynką wygląda ciekawie... Fast foody czasem fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja ostatnio widziałam kogoś na ulicy z takimi zielonymi cudami i myślę " a co to za ustrojstwo " :D i już wiem !: D

    OdpowiedzUsuń
  13. też bym zjadła takie naleśniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ulala ! Mnóstwo nowości, a co do twojej nogi, to daj jej czas :)

    To wymaga cierpliwości, jednak pamiętam kiedyś sama sobie zepsułam kolano, za szybko chciałam wrócić do mojego aktywnego trybu życie i to był zły pomysł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czekam, daję czas, jedyna aktywność to rower.

      Usuń
  15. Trzymam mocno kciuki, żeby systematyczne ćwiczenia i zielone wzorki zadziałały. Co do półmaratonu, to nie martw się, w razie czego będą inne. Daj sobie czas, żeby dojść do siebie. :* :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oby kolano szybko wróciło do zdrowia :) mmm burgery :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że u mnie w Rossmanie nie ma tej sekcji jedzeniowej ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Też robię często zakupy jedzeniowe w Rossmannie, zwłaszcza gdy są promocje. Mleka EnerBio uwielbiam. Albo piję solo albo miksuję je z bananem.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger