Wróciłam i się ogarniam :)

Cześć Dziewczyny!
Wróciłam i się ogarniam, bo ostatni miesiąc był dla mnie wybitnie ciężki - zmiany w pracy zbiegły się z naszym wyjazdem do Kostaryki (więc po powrocie było dużo roboty), zaraz potem I Komunia mojego syna, a na drugi dzień po tej uroczystości już wylatywałam do Indii. Paradoksalnie ten wyjazd do Chennai pozwolił mi trochę odpocząć od domowych stresów i zapomnieć o tych wszystkich przygotowaniach i nerwach związanych z organizacją komunii. Przez to wszystko blog został zaniedbany i mało się tu ostatnio działo - zabieram się więc za nadrabianie zaległości! Macie ochotę na trochę zdjęć z chennajskich ulic i ze sklepów? A może na moje zakupy (tym razem niewielkie)? Dajcie znać!

A przy okazji bardzo spóźnione dwumiesięczne denko kwiecień - maj. Zdjęcia porobiłam, ale nie miałam czasu, żeby napisać posta :) Zerknijcie poniżej, jeśli coś Was zainteresuje i chcecie więcej informacji dajcie znać w komentarzach.


trochę się tego przez 2 miesiące uzbierało





Do HITÓW zaliczam oczywiście Khadi, ale też dwie fajne odżywki - znaną  już chyba wszystkim czarną odżywkę Balea z olejkami oraz drogeryjną Elseve Total Repair - moje włosy lubią produkty z ceramidami i ta odżywka im bardzo służyła, wygładzała je i niwelowała puszenie. Mój ulubiony produkt z Biotique to peeling Bio Papaya - połączenie peelingu enzymatycznego i mechanicznego. Fajny wynalazek to dwufazowy zmywacz do paznokci z olejkiem - nie wysusza tak mocno płytki i skórek, jak zmywacz tradycyjny.




Do KITÓW zaliczam nic-nie-robiącą odżywkę Fructis Color Resist oraz równie nic-nie-robiący na mojej tłustej cerze LRP Effaclar Duo (wielki zawód!). Balsam Cashmere glow w sklepie zachwycił mnie intensywnością zapachu, ale na co dzień nie mogłam go już znieść. Pasta Taft Chaos do stylizacji włosów zdenkowana przez mojego męża - słabizna!




A średniaki, jak to średniaki, specjalnie nie zachwyciły, ale też nie zaszkodziły. 


Po tych kilku słowach do Was lecę ogarniać mieszkanie i pranie, także wybaczcie i do usłyszenia / zobaczenia niebawem :)


27 komentarzy:

  1. Farbę Khadi używałam niedawno po raz pierwszy i jestem bardzo zadowolona. Z Twojego denka zainteresował mnie peeling Biotique, ciekawy duet. Chętnie oglądnę fotki z wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spore to denko :) widzę wiele fajnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nareszcie wróciłaś - tylko włóczysz się po świecie, zamiast mi tu opisywać co smaczniejsze kąski kosmetyczne;)
    A serio... koniecznie pokaż zdjęcia i zakupy - obojętnie małe duże, daj trochę nacieszyć oko egzotyką:P

    Zużycia spore, nic a nic nie miałam;)

    pozdrawiam ciepło
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko będzie - i kosmetyki, i ubrania!

      mam już dosyć włóczenia po świecie, chętnie posiedzę w domu!

      Usuń
    2. hehehe... no ale miło jest pozwiedzać, tak jak piszesz to też odskocznia od codziennych obowiązków...

      Usuń
  4. Bardzo chętnie zobaczę wszystko, co masz do pokazania z Chennai :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne denko :). Ważne, że więcej hitów niż kitów ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem ciekawa tej wody aloesowej, miałam z tej firmy różaną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mnie nie zachwyciła - zapach mi się nie podobał, taki mdły

      Usuń
  7. O jak ja nie znoszę tej odżywki Elseve Total Repair ;( Okropnie przetłuszczała moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli sprawdza się "co włos, to obyczaj" :)
      ja ją nakładam od połowy długości, więc nie przetłuszcza u mnie

      Usuń
  8. spore denko, niestety żadnego z tych kosmetyków nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcześniej blogerka a dziś videoblogerka :) Mój nowy kanał - https://www.youtube.com/user/CatherinessTV


    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w zapasach tą odżywkę z Balei i koniecznie muszę się za nią zabrać skoro taka dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję zużyć :) Świetna jest ta odżywka z olejami Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia!
    Bardzo lubię tą odżywkę Balea!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też mam dosyć włóczenia się. Co prawda po Polsce ale chętnie bym już wróciła do domu bo od tygodnia jestem w Kotlinie Kłodzkiej, a czeka mnie jeszcze cały tydzień w Karkonoszach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie włóczyć się po polskich górach, ale w domu najlepiej!

      Usuń
  14. Więcej kosmetyków na plus chyba. Fructisa nigdy nie lubiłam.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Spore denko :-) ja kończe tą maske z alverde, dla mnie jest całkiem fajna :-)
    Zapraszam do mnie : http://www.monaa-beauty-monaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Produkty z Twojego denka są mi obce.

    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przez Ciebie ta henna w puszce ciągle chodzi mi po głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger