Równe, czy pocieniowane - czyli wybrałam się do fryzjera!

Jak to zwykle u mnie bywa - z pierwszymi ciepłymi dniami naszły mnie myśli o wizycie u fryzjera. Siedziały mi w głowie już ponad miesiąc i wcale nie chciały wyjść :) A czemu się pojawiły? Moje zapuszczane włosy były wciąż krzywo ścieniowane a odrastająca grzywka tylko potęgowała to wrażenie. Dzięki skłonności do lekkich fal / puszenia  każdy kosmyk sterczał w inną stronę przy byle niepogodzie. Mimo, że włosy były w dobrej kondycji, przez brak kształtu fryzura wyglądała na zaniedbaną.

Wymyśliłam więc sobie, że fajną fryzurą dla mnie będzie długi, zapuszczony bob, bo pozwoli mi nie ścinać za wiele włosów, a wniesie coś nowego i pozbędę się nierównego cieniowania na końcach. To były moje inspiracje, znalezione na Pinterest:






Z wizją takiej fryzury wybrałam się do nowo otwartego fryzjera w mojej okolicy, od którego bardzo zadowolony wrócił niedawno mój mąż. "A, raz kozie śmierć - idę!" stwierdziłam. Usiadłam na fotelu i opowiadam fryzjerowi Sławkowi mniej więcej tę samą historię, którą właśnie przeczytałyście. A on na to, że nie, że ścięcie włosów na prosto nie wydobędzie z nich tego co najfajniejsze - czyli potencjału do kręcenia. Ja na to, że absolutnie nie chcę nowego cieniowania. On na to, że dobre i fachowe cieniowanie jest właśnie czymś dla mnie. Ja na to, że wierzchnia warstwa będzie się puszyć i że przyszłam tu właśnie pozbyć się cieniowania. On na to, żebym mu zaufała i że włosy będą tak ścięte, że fryzura będzie lekka, bez efektu przyklapnięcia jaki mam teraz. Po takiej mniej więcej 20-minutowej wymianie zdań - zgodziłam się! No dobra, pomyślałam, niech działa, zobaczymy. Najwyżej trzeba będzie pójść gdzieś indziej za kilka dni i zrobić tego boba.

Przy okazji moje włosy zostały zafarbowane na czekoladowy kolor farbą Kevin Murphy (farba bez amoniaku, parabenów, sls-ów) i potraktowane całą gamą produktów do pielęgnacji tej samej marki. Niesamowite jest to, że tylko dzięki kosmetykom i modelowaniu na szczotce mam efekt tafli jak po prostownicy! Zobaczcie same i oceńcie, czy moja decyzja była dobra:







Oczywiście testem dla fryzury będzie pierwszy brzydki i wilgotny dzień oraz to, jak będzie wyglądać jutro po umyciu włosów. Chętnie kupiłabym sobie zestaw szampon i odżywka z serii Angel.Rinse od Kevin Murphy, bo to produkty profesjonalne, ale o wysokiej zawartości składników naturalnych, jednak cena 95zł za 250ml szamponu lub odzywki jest dla mnie zbyt wysoka. 



I co sądzicie o mojej fryzurze? Było warto?



Pozdrowienia i samych przyjemności w Dniu Dziecka :)






Dla zainteresowanych podaję linki:
fryzjer: www.facebook.com/cyrulikwarszawa
szampon: www.kevinmurphy.pl/pl/p/ANGEL.WASH-250ml/187
odżywka: www.kevinmurphy.pl/pl/p/ANGEL.RINSE-250ml/192

25 komentarzy:

  1. Uważam, że nowa fryzura prezentuje się bardzo fajnie. Podoba mi się kolor :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się! Świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super ! A jak błyszczą !! :) Rewelka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszły na zdjęciach, aż zaciekawiłas mnie tymi produktami, ale zaraz zobaczyłam cenę i zapał do ich nabycia opadł ;) Mam nadzieję, że z czasem też będziesz zadowolona z cięcia bo tak jak wspominałaś wszelkie cieniowania i modelowania ładnie wyglądają prosto po wyjściu a po kilku myciach w domu lubią zaskakiwać.

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się, ciekawe jak będą się układać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fryzurka Jessici Alby jest świetna. Twoje włoski wyglądają genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. fajna fryzurka :) jak najbardziej warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój kolor kojarzy mi się z kolorem gorzkiej czekolady, jak najbardziej jestem na tak! :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się prezentuje nowa fryzurka. ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie, nabrały lekkości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wygląda, ale rzeczywiście najbardziej jestem ciekawa jak będą się układać po pierwszym myciu:):) Kolor strasznie mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowałaś się na bardzo ciekawe cięcie. Zastanawiam się jak będą wyglądały po pierwszym myciu. Wspaniały kolor.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podoba nowa fryzurka. A włosy jak pięknie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fryzurka bardzo fajna i jakie piękne włosy :) Ja sobie sama podcinam, bo nie ufam za bardzo fryzjerom :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny kolor ;-) taki bardzo 'mój' ;-) Fryzura również prezentuję sie super. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obawiam się. że przód będzie Cię bardzo denerwować po własnoręcznym myciu i suszeniu i że Twój pomysł był lepszy niż fryzjera. Mam wielką nadzieję, że się mylę! Na zdjęciach wyglądasz pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Angel.Rinse - zapamiętam tą markę - pierwszy raz się z nią spotykam. A miłośniczką profesjonalnych produktów jestem. Mnie kusi szampon i odżywka z Alfaparfu z serii SPA - ponoć bajka...

    OdpowiedzUsuń
  18. Włosy piękne:) Oby faktycznie efekt się utrzymał:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fryzura świetna! Bardzo mi się podoba, kolor też super :)

    OdpowiedzUsuń
  20. I dobrze Ci ten Pan Sławek doradził :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo mi się podoba to cieniowanie po boku:)

    lol
    :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdroszczę Ci fryzjera, który potrafi dobrać odpowiednie cieniowanie do włosów. Szukam takiego w mojej okolicy, niestety marnie mi to idzie.
    Pokaż efekt na umytych już włoskach, jestem ciekawa czy faktycznie wydobył u Ciebie skręt :)
    A kolor przepiękny. Długo marzyłam o nim, ale źle się czuję w ciemnych włosach.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger