Podróże 2014: Kosmetyki w tropiki cz. 1

Nasz wyjazd do Kostaryki zbliża się wielkimi krokami, najwyższa więc pora kompletować kosmetyczkę. Już wiem co zabiorę i jak zobaczycie poniżej moje przygotowania idą pełną parą!



Często popełnianym przeze mnie w przeszłości błędem było zabieranie na wyjazdy absolutnego minimum kosmetyków, aby bagaż był jak najlżejszy. Kończyłam więc z twarzą przesuszoną nadmiernym opalaniem, z przebarwieniami, ale jednocześnie zanieczyszczoną i zapchaną, ze względu na wysoką wilgotność i upał (moja cera pracowała wtedy na wysokich obrotach) oraz brak odpowiedniego oczyszczania i pielęgnacji. Dlatego teraz starałam się skomponować skład kosmetyczki w taki sposób, aby wszystkie potrzeby mojej cery zostały zaspokojone, a kosmetyki nie zajmowały za wiele miejsca. 

Co biorę:
- żel Sylveco rumiankowy, do oczyszczania rano i wieczorem,
- tonik DIY, na bazie hydrolatu lawendowego, z nawilżającymi składnikami i serum przeciwtrądzikowym,
- serum z wit C z Biochemii Urody, jako wspomagacz ochrony UV o antyrodnikowym działaniu, do stosowania pod filtr, 
- lekki, nawilżający krem Hydra Adapt z Yves Rocher,
- lekki krem z glinką Alverde, do stosowania na noc,
- filtr Anthelios XL SPF50+ dla cery tłustej (anti-shine dry touch effect) z La Roche-Posay
- krem Alverde anti-aging pod oczy
- balsam do ust SPF30 L'biotica
- Acne-Derm, w razie pojawienia się nieproszonych gości na mojej twarzy :)



Może niektóre z Was zdziwi fakt, że praktycznie nie biorę nic do makijażu. Malowanie się w tropikalnym klimacie skazane jest na porażkę zwłaszcza, że jedziemy na styku pory suchej i deszczowej. Upał i wysoka wilgotność powodują, że cały makijaż spływa po prostu z mojej tłustej cery. Dlatego zabieram jedynie kredkę Astor do ust oraz dwie saszetki z podkładem, gdyby zdarzyło nam się jakieś "większe wyjście":






Zdecydowałam się też na kosmetyki do włosów - udało mi się kupić komplet odżywek Elseve Color-Vive: jedna do spłukiwania, druga w sprayu. Jak już Wam kiedyś pisałam, zrobiłam gruntowne poszukiwania, sprawdzałam składy wielu dostępnych w drogeriach odżywek, mających za zadanie chronić kolor. Do Elseve przekonał mnie skład - odżywka d/s zawiera dwa filtry (w pierwszej połowie składu), a ta w sprayu jeden, nie zawiera keratyny, której moje włosy nie lubią. Co zabieram:


- odżywka Elseve Color-Vive d/s,
- odżywka Elseve Color-Vive w sprayu - zamierzam przelać ją do mniejszej butelki, bo oryginalna zajmuje za dużo miejsca,
- szampon łagodny, bez siarczanów - czosnkowy, przywieziony z Turcji,
- szampon mocniejszy, oczyszczający - cytrynowy, Avalon Cosmetics,
- olejek Alverde migdałowo-arganowy,
- jedwab w płynie z Green Pharmacy.



W drugiej części tego posta pokażę Wam jeszcze jakie kosmetyki do ciała i higieny zamierzam zabrać ze sobą oraz co warto mieć w bagażu podręcznym.




Pozdrowienia,


25 komentarzy:

  1. zazdroszczę wyjazdu :) kosmetyczka bardzo przemyślana, szczególnie jeśli chodzi o makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :)
      Dodatkowym plusem jest fakt, że nie muszę zabierać micela i wacików do zmywania tuszu!

      Usuń
  2. Ahh, jak ja bym chciała gdzieś wypocząć !

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Zazdroszczę wyjazdu :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie ten filtr La Roche Posay :) Daj znać jak się będzie sprawdzał w upały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko pozazdrościć. Marzy mi się taki wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam filtr La Roche Posay do cery tłustej ale 30+. Chciałam znowu go w tym roku kupić ale nie znalazłam. Mam wrażenie, że go wycofali i na jego miejsce jest zupełnie coś innego. Ale kupiłam 50+ z Avene. Wiem, że jak na nasze warunki to tak duży filtr nie jest potrzebny ale nie lubię opalenizny. Zresztą stosuję różne smarowidła przeciwtrądzikowe i uważam, że lepiej nie ryzykować. A ten krem Yves Rocher masz do jakiej cery? Używałaś już go wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno pojawiły się w aptekach całe serie kosmetyków z LRP i z Vichy do opalania, są wśród nich oczywiście i te przeznaczone do cery tłustej. Vichy bardzo lubię, a teraz będę testować nowego Antheliosa.

      A krem jest do cery tłustej i mieszanej, a dokładnie ten:
      http://www.yves-rocher.pl/zel-krem_intensywnie_nawilzajacy_24h
      Zaczęłam stosować go niedawno, nie mam jeszcze wyrobionego zdania, ale myślałam, że skoro nazywa się żel-krem to będzie bardziej żelowaty w konsystencji, ale nie jest.

      Usuń
  7. Masz rację z tym nadmiernym minimalizmem. Sama się złapałam na tym, że jednak cera musi dostać co potrzebuje i dokupowałam kosmetyki na wyjeździe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ja też nie raz musiałam dokupić coś na wyjeździe!

      Usuń
  8. Super taki wyjazd i fajny pomysł na post

    OdpowiedzUsuń
  9. Na tą odżywkę z Elseve narobiłaś mi ochoty. Chcę sobie na lato kupić coś z filtrem na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo Ci się tego do twarzy nazbierało! Chociaż pewnie, gdybym ja się tak pakowała, pewnie wzięłabym więcej rzeczy "tak na wszelki wypadek". W zeszłym roku, gdy wybierałam się do Bułgarii wzięłam tylko 5 kosmetyków i buźka mi trochę pokaprysiła. I włosy ponarzekały, bo oprócz olejku na plażę nie wzięłam nic, by je zabezpieczać... Następnym razem wszystko zaplanuje, tak jak Ty!
    Strasznie zazdroszczę wyprawy, liczę na mnóstwo zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie najważniejsze to znaleźć ten złoty środek - wziąć nie za dużo, ale i nie za mało :)

      Usuń
  11. To ja czekam już na post z wyjazdu :) pewnie będzie wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie skomponowana kosmetyczna, widać, że za tym wszystkim idzie praktyczność i wygoda. Dobrze to wszystko przemyślałaś :) Szkoda, że ja tak nie robię. Tylko tacham mnóstwo kosmetyków, którym potem nie mam czasu nawet raz użyć :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam juz trochę doświadczeń - zazwyczaj zabierałam za mało, albo kosmetyki nie dopasowane do warunków panujących tam, gdzie jechałam.

      Mam nadzieję, że teraz będzie OK!

      Usuń
  13. Bardzo zgrabnie to sobie wszystko ułożyłaś - i praktycznie brak kolorówki! Ja również zawsze podczas wakacji ograniczam makijaż do minimum:)

    OdpowiedzUsuń
  14. dogłębnie przemyślany temat i świetne przygotowanie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przemyślany bagaż. :) Nie będziesz się stresować, ani kombinować co tu dokupić z miejscowych rzeczy. Super. :) Mam nadzieję, że filtr się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przemyślane - też jeszcze w tamtym roku popełniałam takie błędy i obiecałam sobie nigdy więcej - wakacje w upalnej Italii skończyły się wypłowieniem ciemnobrązowych włosów do rudości - z którą do teraz nieskutecznie walczę, żadna farba nie daje długotrwałęgo efektu. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż tak dobrze spisują się produkty z Elseve ;>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak się spiszą - to się okaże. Zdecydowałam się na nie ze względu na rzeczywistą obecność filtrów w składzie, bo nie chciałam wydawać ok. 100 na produkty profesjonalne, z salonu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger