Marcowe zakupy: a miało być tak pięknie...

Mniej więcej w połowie marca myślałam sobie: "dobrze mi idzie, nie kupuję za wiele, tylko kilka kosmetyków, tych potrzebnych, szybko zużyję moje zapasy..." I prawie, prawie by tak było, gdyby... Zobaczcie same:



W Rossmannie miałam kupić tylko spinki "żabki" i gumki, bo większość już się pogubiła, ale w ramach poszukiwań proteinowych odżywek wzięłam też małe tubki z Gliss Kura. Pomadkę Alterry stosuję na suche skórki przy paznokciach i sprawdza się świetnie! A te opaski z gumki są beznadziejnie małe i ciasne - oddałam koleżance dla córeczki.






W SuperPharmie też nieduże zakupy: moja przesuszona kwasami cera wołała już o dobre nawilżenie, stąd krem Bioderma, Regenerum to drugi oprócz Alterry produkt do paznokci i skórek, a Biovax - to dalszy ciąg poszukiwań odżywki lub maski z proteinami.






Z okazji Dnia Kobiet skorzystałam też z promocji w Home&You, gdzie drugi towar w koszyku kosztował 50% regularnej ceny i kupiłam dwie pościele.






O tym co sądzę o farbie Khadi Henna z Amlą czytałyście już tutaj, ale żeby mieć gratisową dostawę w sklepie EkoPiekno.pl do koszyka wrzuciłam też rosyjską nowość - rokitnikowy scrub do skóry głowy.



I to byłby już koniec tego posta, gdy nie dwie sprawy: zaczęłam planowanie kosmetyczki na wyjazd do Kostaryki i dostałam maila z Yves Rocher z ofertą 50%. A ponieważ skończył mi się już tonik i serum Flavo C z Auriga oraz planowałam zrobienie własnej mgiełki - kupiłam w Biochemii Urody dwa hydrolaty (lawenda i kwiat pomarańczy), tonik z glukonolaktonem nadający się na lato oraz zestaw do zrobienia serum z wit. C. 






W Yves Rocher skusiłam się na krem nawilżający z serii Hydra Adapt, słynny krem pod oczy Riche Creme, serum wygładzające do włosów, mleczko 3w1 po opalaniu oraz mini wodę toaletową o zapachu malin. Dodatkowo skorzystałam z oferty na stronie i za zakup maseczki wygładzającej, peelingu oraz żelu pod prysznic o cytrusowym zapachu dostałam torbę na zakupy. W prezencie do koszyka wpadła woda o zapachu bzu i kremik pod oczy z serii Elixir 7.9. Za wszystko zapłaciłam około 110zł. Szkoda tylko, że te 50% było odliczane od cen regularnych, a nie promocyjnych, bo byłoby jeszcze taniej.



I na tym koniec, bo w kwietniu planuję zakupowy ban (oprócz niezbędnego wyposażenia na wyjazd). A jak tam Wasze marcowe zakupy: poszalałyście, czy trzymacie się planów?



Pozdrowienia,



33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. trochę droga, gdyby nie ta promocja - raczej bym nie kupiła

      Usuń
  2. Super łupy, zazdroszczę !
    Odwiedź i mnie czasem ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już w kwietniu zdążyłam wydać 120zł wiec kwiecień zapowiada się strasznie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. zaszalałaś :) na dodatek kusisz tym kremem pod oczy Riche Creme :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak się u mnie sprawdzi - czytałam wiele pozytywnych recenzji i pochwał u innych dziewczyn

      Usuń
  5. ja niby nie przesadziłam, ale kupiłam w sumie za dużo (takie stwierdzenie sporo po czasie xd)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maskę z Biovax z proteinami mlecznymi bardzo lubię!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie z tej trójki najlepiej sprawdził się ten różowy Gliss Kur z proteinami jedwabiu

      Usuń
  7. ja w marcu się ograniczałam z zakupami i mi się udało :) zaszalałaś ci powiem :D ale czasami trzeba :D

    lilac-fleur.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzec poszedł mi znakomicie! Nie kupiłam nic ^^ Ale wczoraj poszłam na pierwsze kwietniowe zakupy no i straciłam prawie 50 zł.. i czuję, że to nie koniec w tym miesiącu ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się jutro wybieram do Rossmanna i Superpharm. Aż się boję bo pewnie kupię jak zwykle coś więcej niż mam w planie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może idź tylko do jednego z tych sklepów?

      Usuń
  10. Nieźle!

    Właśnie myślę o tym toniku PHA z BU< ale planuję tez napad na Mazidła i może spróbuję tamtejszego dla odmiany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wybrałam BU ze względu na gotowy zestaw, poszłam na łatwiznę :)

      Usuń
  11. Jestem ciekawa tego rokitnikowego scrubu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie wielkich efektów nie widzę, a zabawy z wypłukiwaniem drobinek z włosów jest trochę!

      Usuń
  12. oj pościeli to zazdroszczę, bo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiosna chyba tak już działa, że nie mogę się opanować :) Wiadomo, są też rzeczy potrzebne, ale inne nowości też kuszą :) Tonik z glukonolaktonem robię sobie i jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobre zakupy nie są złe! Też poszalałam w marcu w YR :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tymi promocjami na 50% skusili chyba wiele dziewczyn!

      Usuń
  15. Niezłe zakupy :)
    Zaintrygował mnie ten scrub do skóry głowy. Chyba po raz pierwszy spotykam się z czymś takim więc chętnie poczytam coś więcej. I własnie mi przypomniałaś, że gdzieś zgubiłam moje Regenerum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki scrub czy też peeling można sobie zrobić samemu: łącząc np cukier z lekką odżywką lub delikatnym szamponem

      Usuń
  16. Dlatego w ostatnim czasie staram się omijać szerokim łukiem drogerie - już nie daję się namawiać przyjaciółce na wyjście "żeby tylko popatrzeć czy jest coś ciekawego i w promocji", bo zawsze kończy się to wyrzutami sumienia. Jeśli już muszę, to staram się chodzić z chłopakiem - bo mnie wtedy pilnuje.;) Niestety robiąc zakupy przez internet jakoś szybciej kasa ucieka, bo fizycznie z portfela nie ubywa, więc muszę popracować nad jakąś skuteczną metodą oszczędności.;) Tak więc w kwietniu nic oprócz pasty do zębów jeszcze nie kupiłam. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie też czekają zakupy półproduktowe. ALe będę ten fakt odciągała w czasie najdłużej jak się da.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłam trochę półproduktów, i kilka potrzebnych i mniej potrzebnych gotowców. Ale jestem zadowolona z zakupów, nie ma co szaleć z tymi banami, dopóki zdążę używać jest OK. ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger