Marcowe denko i wielkie sprzątanie szafek z kosmetykami

Wraz z nadchodzącą wiosną postanowiłam uszczuplić trochę ilość otwartych kosmetyków. Poszło mi dobrze, bo wiele z nich zbliżało już się ku końcowi, więc trochę silnej woli i dziś mogę zaprezentować Wam całkiem pokaźne denko:





1. HITY 


 Całkiem pokaźna ilość hitów, czyli kosmetyków, które się sprawdziły i do których będę wracać. Są tutaj:

1. Planeta Organica - rokitnikowy peeling do ciała  o pięknym zapachu i malutkich, ale zdzierających drobinkach,

2. Olej migdałowy - wychwalany przeze mnie już tyle razy, że aż głupio się powtarzać,

3. Dezodorant Isana Med - bez alkoholu i aluminium, idealny na co dzień, delikatny ale skuteczny,

4. Savon Noir eukaliptusowe - opisywane tutaj, świetne do tłustej cery

5. Żel ananasowy do mycia twarzy Biotique - opisywany tutaj, za jednym zamachem zmywał i brud, i makijaż,

6. Krem do cery tłustej Bioderma SPF30 AKN Mat - idealnie sprawdził się zimą, szybko się wchłania, nie bieli, jest lekki (wręcz trochę zbyt lejący, trzeba uważać), nie przetłuszcza cery,

7. Dr Irena Eris - próbka oliwkowego żelu pod prysznic - jeden z niewielu żeli pod prysznic, po którym nie musiałam używać balsamu, zostawiał skórę miękką i nawilżoną,

8. Auriga serum Flavo C Forte - serum idealne, pięknie zwężało mi pory, wygładzało i zauważalnie rozjaśniało przebarwienia na twarzy,

9. Próbki: krem Vichy Aqualia - żelowy krem nawilżający, świetnie się u mnie sprawdził i maska z zieloną glinką - ładnie wygładza, uspokaja, matuje tłustą cerę.





2. ŚREDNIAKI

Czyli kosmetyki, które nie zrobiły nic złego, ale i nie zachwyciły. Warto wspomnieć, że rosyjska nowość - niebieski duet z Planeta Organica (recenzja) nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Postanowiłam też znaleźć odpowiednią dla siebie odżywkę lub maskę z proteinami, z trzech wypróbowanych najlepiej spisał się Gliss Kur różowy, ten z jedwabiem, a najsłabiej niebieski Biovax. Z kolei Serum A+E Biovax było przyjemne w stosowaniu, bo jest lekkie i nie obciąża, ale nie dawało właściwie żadnych efektów na moich włosach. Kremy La Roche Posey Hydreane Riche pomogły mojej cerze dojść do siebie po kwasach, ale na co dzień byłby zbyt ciężkie (powinnam używać wersji light). Skończyło się też kilka półproduktów, bo jestem w trakcie opracowywania przepisu na mgiełkę do włosów.






3. KITY

A tutaj tylko jeden bubel - żel do włosów Bio Wave Biotique, pisałam już jego recenzję, ale przypomnę, że u mnie robił niezłe sianko na głowie (prawdopodobnie zbyt dużo protein w składzie).



Zauważyłam ciekawą rzecz - wraz z rozwojem mojego bloga i coraz większym zainteresowaniem kosmetykami i pielęgnacją, w moich denkach jest coraz mniej kosmetyków nietrafionych, czyli kitów / bubli. Cieszy mnie to, bo oznacza, że coraz lepiej poznaję siebie, a czytając skład kosmetyku w sklepie nie nabieram się na marketingowe obietnice producenta, tylko wiem co konkretnie mi służy, a czego powinnam unikać! 


Pokażę Wam jeszcze ile to różnych cudów musiałam wyrzucić! Wzięłam się za sprzątanie wszystkich naszych kosmetycznych szafek: u siebie znalazłam kilka starych saszetek, które zawsze odkładam "bo może kiedyś się przydadzą". U mojego męża kilka kosmetyków przeterminowanych średnio o 3 lata, a na dziecięcej półce też jakaś stara maść i krem na słońce sprzed 2 lat :) Ileż miejsca się zrobiło! Teraz jesteśmy gotowi na nowości ;)





A jak tam u Was zużycia na wiosnę - zrobiłyście przegląd szafek, tak jak ja? Jeśli nie to zachęcam!


Pozdrowienia,



50 komentarzy:

  1. Jakie pokaźne denko :)
    Dzięki Tobie mam ogromną ochotę na te ananasowy żel!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też niedawno wzięłam się za porządkowanie kosmetyków, marcowe denko jak na mnie było spore a i kilka innych wpadło do kosza właśnie ze względu na terminy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie wiosenne porządkowanie jest bardzo przydatne!

      Usuń
  3. Pokaźne denko ! Gratuluję zużyć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale spore denko, zachęciłaś mnie mnie do sprzątnięcia, zaraz się zabieram za układanie kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Duże te denko. Chyba też wezmę się za sprzątanie szafek z kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  6. 3 lata po terminie :D łohohoh faceci to cudowne istoty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam mu kiedyś krem do twarzy, żeby długo był młody :)
      i co? użyty góra ze trzy razy, przestał się kilka lat na półce i właśnie wylądował w koszu!

      Usuń
  7. sporo udało ci się zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę zainteresować się filtrem z Biodermy, bo nie umiem wytrzymać z Vichy do cery tłustej i mieszanej ponoć. Po godzinie można się w moim czole przeglądać.
    Ciekawi mnie też żel ananasowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze w aptekach jest LRP Anthelios z efektem dry touch - myślę, że też wart wypróbowania!

      Usuń
  9. zrobiłam porządek w kosmetykach :)) tylko o u mnie więcej było takich co jeszcze daleko mają do przeterminowania a ja wiem że ich nie zużyje bo w składzie jest coś co mi nie pasuje. Tym sposobem pozbyłam się kremów na rzecz mamy, siostry, koleżanek. Maski i odżywki do włosów też porozdawałam. Moja szafa zaczyna oddychać :D

    a i wiesz co? Kupiłam brystol, zrobiłam to coś z folii aluminiowej i robię zdjęcia :) Dziękuje jeszcze raz za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że robisz zdjęcia i cieszę się, że pomogłam!
      teraz mamy w weekend ładną pogodę, jak ustawisz się ze swoim nowym "studio" niedaleko okna to na pewno zrobisz świetne zdjęcia :)

      Usuń
  10. Ogromniaste denko, a porządek w szafce też bym musiała zrobić :)

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale denko :) Będę musiała rozejrzeć się za filtrem Biodermy :) Zdradzisz ile mniej więcej kosztuje ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupowałam w internetowej aptece, koszt ok. 45zł

      Usuń
  12. jakiś czas temu też przeprowadziłam porządki w swoich kosmetykach, też musiała co nieco powyrzucać, np. krem, który stracił ważność 4lata temu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jesteś jeszcze lepsza niż mój mąż :)

      Usuń
  13. Mi też by się takie sprzątanko przydaqło :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. rzeczywiście pokaźne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję denka, ja jeszcze zbieram zużyte opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne uczucie jak się to wszystko potem wywala, prawda? ;))) gratuluję denka!

    OdpowiedzUsuń
  17. Duuzo tego ;)
    Ale fajnie poczytac

    Obsetwuje
    izey-izabella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Pokaźne denko, zazdroszczę takiego samozaparcia. Muszę wziąć ze Ciebie inspiracje i swoje kosmetyki wykorzystać aby móc nowe zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  19. Całkiem duże denko :)
    Ja parę dni temu kupiłam ten atyperspirant Isana Med - mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli kupiłaś dokładnie ten co u mnie na zdjęciu - to nie jest antyperspirant, nie zawiera związków aluminium, więc nie zakleja nam porów w skórze, ale mimo to jest skuteczny

      Usuń
  20. Dużo zużyłaś :-) Czaję się już strasznie długo na to serum Auriga... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej polować na promocje np. w SuperPharmie, wtedy cena nie jest aż taka zaporowa

      Usuń
  21. chętnie wypróbuję sobie ten krem z biodermy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pokaźne zużycia, gratuluję:) Ja od kiedy zaczęłam sobie robić listy z nazwami kosmetyków i ich datami przydatności (oczywiście posegregowanymi z zależności od tego, do czego służą), to nie mam problemu z ogarnięciem całego tego sklepu kosmetycznego, jaki posiadam w domu, więc raczej nie znajduję żadnych opakowań na pół zużytych, ani nic podobnego, jak coś zaczynam używać, to używam, jeśli mi się nie podoba działanie - wyrzucam. I staram się używać wszystko po kolei. Oczywiście kolorówka się nie stosuje do tej zasady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, z kolorówką to zupełnie inna historia :)))

      Usuń
  23. Bardzo fajne denko i jakie duze! :D Zainteresowalas mnie tym zelem ananasowym. Ciekawa jestem jego dzialania na sobie. No i to slynne Flavo C, musze sobie kiedys sprezentowac :))

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę kiedyś kupić to czarne mydło eukaliptusowe, ale najpierw marzy mi się północne mydło Detox z Natura Siberica :) Pewnie jak bym zebrała męża zasoby z łazienki to tez sporo byłoby po terminie i to grubo, bo on wychodzi z założenia, że data ważności jest po to żeby konsument leciał kupować nowy kosmetyk, a nie po to że coś może się w nim popsuć :D jest niereformowalny pod tym względem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sprzątanie szafek to świetna rzecz :D Ja czystki robiłam też całkiem niedawno ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. O właśnie :D też muszę się zabrać za takie porządki i wszystko przejrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dezodoranty Isany odkryłam niedawno i są całkiem fajne, na co dzień idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ach, też powinnam zabrać się za porządki... A takiego mam lenia ostatnio :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale przyjemny widok :)
    Ja też jestem w trakcie wielkich kosmetycznych porządków. Aktualne denko zbieram od Bożego Narodzenia, aż się boję je pokazać.
    Ostatnio to serum Flavo C pojawiło się w pojemności 30ml, kupiłam na allegro. Ale widzę, że ta wersja jest bardziej tłusta w porównaniu z moja kochaną Forte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ze wprowadzili wersję 30ml, w sklepach jej jeszcze nie widać. Ja niedawno zaczęłam stosowanie serum z wit. C z Biochemii Urody.

      Usuń
    2. Tak wprowadzili, ale tylko w tej słabszej wersji.
      A odnośnie serum z BU masz już jakieś refleksje? Jesteś zadowolona?

      Usuń
    3. Jest lekkie, nietłuste, szybko się wchłania, wydajne (mam serum Antiox, nadające się do cery tłustej), ale nie daje takich świetnych efektów jak moje kochane Flavo C, po którym od razu po nałożeniu widziałam napięcie i wygładzenie skóry. Tu tak nie ma, pozostaje czekać na efekty długofalowe. No i Antiox jest niesamowicie korzystny cenowo.

      Usuń
    4. Ehh, mam nadzieję, że serum z ZSK spisze się lepiej niż BU w takim razie, bo właśnie leci do mnie paczka. ;)

      Usuń
  30. Sporo próbek zużyłaś! Szkoda tak wyrzucać tyle kosmetyków. U mnie też by się przydały porządki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem okropnym skąpiradłem i zjadłyby mnie wyrzuty sumienia z powodu wyrzucenia tylu kosmetyków, może i łezka by spadła? (tak, aż tak szurnięta jestem). Nauczyłam się, że jeśli już coś otworzę, to muszę zużyć natychmiast, inaczej już po to nie sięgnę. Rzeczy, które się nie sprawdziły oddaję potrzebującym, którzy stają się znacznie mniej potrzebujący albo zużywam niestandardowo. Skutek? Przez 2 lata wyrzuciłam tylko 3 kosmetyki, z czego 2 razy był to Jantar.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger