Czy zmniejszył zmarszczki? Recenzja kremu pod oczy tołpa: botanic, czerwony ryż 40+

Pamiętacie zapowiedź prywatnego testu przeciwzmarszczkowego w tym poście? W styczniu kupiłam sobie krem pod oczy i do ust tołpa: botanic, czerwony ryż 40+ i postanowiłam go przetestować, żeby sprawdzić na własnej skórze na ile obietnice producenta pokrywają się z rzeczywistością.



Dla przypomnienia - producent obiecuje nam, że ten mały kremik:
- przywraca napięcie i sprężystość
- spłyca zmarszczki i regeneruje
ujędrnia i nawilża.


Ponadto: ma przyjemna konsystencje. Przywraca napięcie, spłyca istniejące zmarszczki wokół oczu i ust. Ujędrnia i pobudza regeneracje skóry. Nawilża i rozjaśnia cienie pod oczami, przywraca młody i promienny wygląd.

Składniki: torf tołpa.®, komórki macierzyste czerwonego ryżu, kompleks EyelissTM, olej macadamia, skwalan.





Przejdźmy do konkretów:
Kolor: ecru
Zapach: bardzo delikatny, właściwie brak

Kremu używałam od połowy stycznia i już prawie się skończył - czyli wystarczył na 2 miesiące systematycznego stosowania pod oczy rano i wieczorem. Konsystencja jest idealna: nie jest za lekka, ani zbyt gęsta, łatwo wsmarować go w skórę, nie narażając się na niepotrzebne jej rozciąganie. Łatwo go też z tubki wycisnąć. Krem szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, ale przyjemne uczucie odżywienia skóry. Nie mam cieni ani tzw. worków pod oczami, więc trudno mi ocenić wpływ kremu tołpa botanic na te przyjemności. 

Czy zmniejszył zmarszczki? NIE. Są jakie były, ani większe, ani mniejsze, ale mimo to lubię ten krem i jestem na tak. Jak wspominałam - krem dobrze odżywia skórę, nawilża i ujędrnia. Nie zauważyłam przywracania napięcia, o którym pisze producent. 

Uważam, że dla cer tłustych, problematycznych, które nie mogą sobie pozwolić na bogatszą pielęgnację całej twarzy z obawy przed zapchaniem, to dobry wybór - odżywczy krem pod oczy, a lekki na twarz. 

Nie polecam go osobom liczącym na efekt liftingu, naciągnięcia skory i wyprasowania zmarszczek, bo tego ten krem Wam nie da. 




Kremy tołpa botanic znajdziecie w wielu popularnych drogeriach, w aptekach i w internetowym sklepie producenta. Cena 32,99zł.




Macie swoich ulubieńców do pielęgnacji delikatnej skóry pod oczami? Dajcie znać jakie kremy lubicie.


Pozdrowienia,


7 komentarzy:

  1. Myślę, że jedno opakowanie to za mało by zmniejszyć zmarszczki, poza tym nie do końca wierzę w takie cuda jeśli chodzi o kremy. Tołpę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam Tołpę! mam maseczki które są rewelacyjne, serum - także! pod oczy jednak wybieram mocniejsze, kosmetyki z wyższej półki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wciąż szukam swojego ideału, niestety jest z tym dużo zabawy, bo kupuję coraz to nowe, droższe kremy i wciąż na swój "cud" nie trafiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na razie używam Orientany z rozmarynem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero rozpoczynam poszukiwania kremu/żelu idealnego pod oczy, jak na razie z kiepskim skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam go wczoraj w Tesco, od razu przypomniał mi się Twój post. A ja i tak uważam, że moimi dwoma najlepszymi kremami pod oczy był krem Loocitane z 20% masła Shea i krem marchewkowy Yes To.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger