Henna inaczej, czyli piękne mehendi na ślub i nie tylko

Wiecie już, że ostatnio do koloryzacji używam henny i całkiem sobie chwalę efekty jakie daje na moich włosach. Dziś jednak będzie o hennie jakiej nie znamy i nie stosujemy w Polsce - a mianowicie o mehndi i jego znaczeniu w kulturze i tradycji Indii.



Cóż to jest mehndi? 

Mehndi lub mehendi to hinduski zwyczaj dekorowania dłoni i stóp panny młodej skomplikowanym wzorem ze sproszkowanych liści henny. Stanowi bardzo popularny element hinduskiej ceremonii ślubnej, czerwonawy kolor henny ma przynieść szczęście w małżeństwie (wikipedia).







Ceremonia mehendi organizowana jest przez rodzinę panny młodej jeden dzień przed ślubem i zaprasza się na nią kobiety z rodziny i przyjaciółki. Często połączona jest z tańcami, muzyką i śpiewem, a dłonie i stopy zdobi się nie tylko pannie młodej, ale wszystkim kobietom biorącym udział w uroczystości. Robi to albo wynajęta specjalistka od henny (henna designer), albo ktoś z rodziny. Popularne wzory to muszle, kwiaty lub pawie (symbol Indii). Często we wzory wplata się imię przyszłego męża, który następnie musi je tam odnaleźć.






Mehndi uważane jest za jeden z najważniejszych rytuałów przedślubnych, ukazuje potęgę i siłę miłości, jest uważany za dobry omen dla przyszłej panny młodej. Piękne motywy mehndi symbolizują transformację niewinnej dziewczyny w kobietę i żonę. Wg Kama Sutry henna to jedna z 64 sztuk, którą kobieta kusi mężczyznę. Wierzy się, że im ciemniej zabarwi ona skórę, tym bardziej mąż będzie kochał swoją żonę, a im dłużej henna utrzyma się na skórze, tym większe szczęście w małżeństwie. 






Dlatego składniki mehndi muszą być najwyższej jakości. Pastę przygotowuje się z:
- sproszkowanej henny - tylko świeża henna najwyższej jakości jest używana do mehendi, dodatkowo jest zawsze przesiana, aby pozbyć się kawałków listków, gałązek, brudu, itp.
- soku z cytryny - aby kolor był mocniejszy
- kombinacja olejków eterycznych, najczęściej są to olejek eukaliptusowy i goździkowy,
- cukier lub syrop cukrowy - zwiększa przyczepność pasty do skóry,
- kawa, herbata - wzmacniają kolor.

Tak przygotowana pasta mehndi musi odstać przykryta kilka godzin, aby uwolnić barwnik. Następnie przelewana jest do papierowego rożka, którego końcówkę się odcina i można rysować na skórze. Uważa się, że dzięki swoim składnikom pasta mehendi stanowi swego rodzaju naturalny lek dla panny młodej, gdyż schładza ciało i zmniejsza ból głowy, uspokaja nerwy i relaksuje.




Tradycja mehndi obecna jest w Indiach niezmiennie od XII wieku. Jedyne co się zmienia to wzory, które stają się coraz bardziej skomplikowane i wyrafinowane. Obecnie używa się również kolorów i kamieni półszlachetnych. 







W 2013 roku modne były wzory arabskie, które charakteryzują się użyciem motywów kwiatowych, pokrywają większą część ręki i stopy, a geometryczne wzory wyglądają jakby spływały z dłoni:






Czy też tak jak ja uważacie, że indyjskie panny młode wyglądają po prostu pięknie?








A jeśli ktoś dotrwał aż do końca - to ja też się pochwalę :) Piękny wzór zrobiła mi koleżanka z biura, podczas mojego wyjazdu i pracy w Chennai:











Podoba Wam się taki temat? Mam trochę materiałów o strojach, makijażu i fryzurach dla panny młodej w Indiach - macie ochotę o tym poczytać i pooglądać zdjęcia?



Pozdrawiam Was serdecznie,



32 komentarze:

  1. Czytałam kiedyś o tym, ale chętnie przeczytam od kogoś, kto tam był! :) Niesamowicie podoba mi się ich kultura, a ich ślub wygląda po prostu przepięknie. Pełen kolorów, śpiewów i tańców... Mnie urzeka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Indie, uwielbiam o nich czytać i na pewno kiedyś się tam wybiore (podróż Nie-Matki Polki tym bardziej mnie do tego przekonała)
    z niecierpliwością będę czekać na dalsze posty z tej serii

    a obrzęd ten uważam za na prawdę piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne ;) Sama chętnie zrobiłabym sobie takie na ślub :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne wzory i cudowna tradycja. Warto jeszcze dodać, że dopóki wzór nie zmyje się z rąk, panna młoda ma "okres ochronny". Po tym czasie niestety często zaczyna się to, co jest mniej kolorową wersją tej tradycji: stosunki z teściową, praca w domu, nierówny status w rodzinie.
    W Turcji też robi się hennę przed ślubem, ale jest to tylko plama na wnętrzu dłoni. Panna młoda zaciska rękę z henną, do której wkłada się złotą monetę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety... Czytałaś książkę Pauliny Wilk "Lalki w ogniu"? Pokazuje właśnie codzienność i ciężki los kobiet, bez upiększania, strasznie mnie zdołowała.
      A w Indiach kropkę we wnętrzu dłoni maluje się panu młodemu.

      Usuń
  5. Fascynuje mnie kultura Indii, a mehndi jest po prostu boskie. Zreszta Indyjskie kobiety są prześliczne :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisz, pisz, pisz :) Akurat ta tradycja jest mi znana, ale bardzo chętnie dowiem się o innych, zwłaszcza widzianych na własne Twoje oczy!
    Wzory są przepiękne. Szkoda, że w Polsce wciąż źle się odbiera udekorowane ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli tatuaże? bo coraz więcej osób je nosi i nawet jeden mój znajomy powiedział, że teraz to trudniej znaleźć osobę bez tatuażu niż z nim :)

      Usuń
    2. To pewnie zależy gdzie, sama znam i widuję o wiele mniej osób z widocznymi tatuażami, kolczykami czy alternatywnymi fryzurami lub strojem niż takich bez tych atrybutów. Często słyszę też głupkowate uwagi pod adresem tych wyróżniających się. Chociaż pewnie jestem wyczulona na takie sygnały jako ta zawsze inna ;)

      Na pewno nie widziałam na ulicy nikogo z pięknym mehendi ;)

      Usuń
  7. Podobają mi się, chociaż te zbyt ,,pstre'' już nie kuszą tak bardzo mojego oka.
    Mimo wszystko zwyczaj jak dla mnie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wszystko co związane z tematyką Indii więc czekam niecierpliwie na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudownie to wygląda :)
    pamiętam, jak pokazywałaś kiedyś ten Twój wzór :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chciałabym kiedyś spróbować! Tzn. mieć coś takiego na skórze! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny zwyczaj, tylko chyba podczas powolnego schodzenia henny z ciała już mniej efektownie to wygląda ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, henna schodzi ze skóry podobnie jak z włosów - wypłukuje się poprzez rudości, więc wzór robi się brązowo-rudy, potem rudy i coraz jaśniejszy

      Usuń
    2. Gąbka(szorstka ta do masażu, peelingująca) + mydło i pozbyłam się się szybko resztek tatuażu :D.Tylko u mnie od początku był jasny bo ja jestem biała jak mleko :D.

      Usuń
  12. Cudo! Jak to pięknie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna sprawa :) uwielbiam Indie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiękne zdobienia - kunszt i precyzja aż z nich biją :)
    ja bardzo chętnie poczytam o hinduskich zwyczajach, szczególnie o wrażeniach z "pierwszej ręki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie byłam na hinduskim ślubie
      a to dopiero musiało by być przeżycie!

      Usuń
  15. Też bym takie chciała ;) W liceum sobie rysowałam kwiatowo-zawijasowe wzorki na rękach długopisem ;) najczęściej na nadgarstkach i się trzymały nawet dłużej niż do jednego mycia %D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masz trochę inspiracji na tych zdjęciach :)

      Usuń
  16. Ja bardzo chętnie poczytam :D Lubie bardzo takie ciekawostki itp. U nas takie dekorowanie budziło by zdziwienie ...ale mnie się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Robiłam sobie sama henną wzorek na stopach :D. Pokażesz efekt po zdrapaniu henny?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukałam, szukałam i znalazłam, zobacz tu: http://kociamberwpodrozy.blogspot.com/2013/03/testuje-z-malina-eveline-cosmetics.html

      obawiam się, że nie mam innego zdjęcia, jakoś wtedy nie pomyślałam, żeby sobie takie zrobić

      Usuń
  18. Świetne, bardzo mi się podoba. Sama nawet bym na to nie wpadła, by szukać info w temacie;) To dzieła sztuki i Twój piękny!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem zawsze pod ogromnym wrażeniem precyzji, te szlaczki, wzorki są tak perfekcyjnie wykonane, że nie można się napatrzeć. A Twój wzorek prezentuje się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Taki zabieg musi być mega przyjemny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger