Co sobie kupię w 2014

Bardzo lubię przeglądać Wasze posty z ulubieńcami miesiąca lub roku, bo wiem, że kosmetyki, które tam trafiły są warte uwagi. Nie przeszkadza mi to zupełnie, że pod koniec roku mamy w blogosferze prawdziwy wysyp takich wpisów, bo ja wykorzystuję je do przygotowania mojej prywatnej listy zakupowej. Co sobie kupię w 2014 roku? Oto moje plany:




Róż Bourjois - chwalony wszędzie i przez wszystkich. Mój róż z P2 ma bardzo ładny kolor, ale przeszkadzają mi w nim błyszczące drobinki. Bourjois w kolorze 40 lub 74 kupię sobie podczas najbliższej przeceny na kolorówkę w Rossmannie lub SuperPharm.





Pędzle Hakuro - znane i cenione, mam nadzieję, że dzięki nim lepiej pójdzie mi nauka makijażu. Cienie Sleek, którymi uczę się malować moje oczy z opadającą powieką, są mocno napigmentowane i aktualnymi pędzlami robię sobie po prostu plamy...





Woda termalna Uriage - jak już będę miała super makijaż to woda przyda się do jego utrwalenia, również do nawilżania cery, którą męczę ostatnio kwasami.





Kremy i sera z Apis Professional - najbardziej znane jest ich Serum z wit. C i winogronami, ale oferta firmy jest bardzo duża. Zrobiłam już sobie short listę, na której znalazły się m.in. krem nawilżający 30+, anty-zmarszczkowe serum pod oczy, serum na przebarwienia. W styczniu i w lutym chcę zużyć moje aktualnie otwarte kremy i wtedy dopiero będę składać zamówienie na allegro.





Orientalne perfumy w olejku - np. takie jak ze sklepu Yasmeen, które opisuje u siebie Arsenic, bardzo mnie tym kusząc ;). Zamiast zamawiać online, bazując na opisie na stronie sklepu, chcę je najpierw powąchać w realu i jak na razie bezskutecznie poszukuję w Warszawie arabskiej perfumerii. Może jakąś znacie?





Olejek Sesa - znany i bardzo dobrze oceniany, chciałabym go spróbować ze względu na jego przyspieszające wzrost właściwości. Kupię dopiero wtedy, jak moje zapasy olejkowe będą zbliżały się ku końcowi.




A nie kosmetycznie?



Drzewko na biżuterię - mam fajną szkatułkę na biżuterię, ale na drzewku łatwiej było by mi znaleźć niektóre kolczyki i wreszcie łańcuszki by się nie plątały.





Książka Lekcje Madame Chic - przydałby mi się poradnik o tworzeniu własnego stylu i od tej książki chcę zacząć.





Dobrze dobrany stanik - to podstawa, a mi zawsze było szkoda pieniędzy. Najwyższa pora to zmienić!




Tak wyglądają moje plany zakupowe na 2014. Mam zamiar nie ulegać chwili i kupować rozsądnie, czego niestety w 2013 nie robiłam :) Jak widzicie, zanim kupię kilka wyżej wymienionych produktów, muszę najpierw zużyć zapasy i to jest mój priorytet. 



Jak tam Wasze pomysły na zakupy? Macie już plany na 2014? 

Pozdrowienia,








23 komentarze:

  1. perfumy w olejku też bym bardzo chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Woda termalna też jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cztery pierwsze pozycje mam i bardzo lubię (z Apisa to slawne serum tylko ;) ) a co do perfum orientalnych to też ich zapragnęłam po wpisie Arsenic <3

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne plany:) O brafitterce rozmyślam od dawna;)

    pozdrawiam
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie ja też, pora się wreszcie wybrać :)

      Usuń
  5. Hakuro- tez się czaję :)
    A co do sesy to włąśnie używam i musze powiedzieć że naczytałam się że super działa na włosy i śmierdzi, a tu ładnie pachnie- żelkami i chyba indyjskim bazarem(nie wiem bo nigdy nie byłam) ale na włosy nie działa wcale fajnie jak do tej pory. Ot, olej jak olej..

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kupię sobie pędzle Hakuro i Sesę. A na dobry stanik nie powinno się żałować kasy. Ja mam biust, który uniemożliwia kupowanie tanich staników. I wolę kupić sobie jeden, dobrej jakości i dobrze dobrany, niż później cierpieć, że ubrania źle leżą, że plecy bolą, a biust giba się w każdą stronę przy chodzeniu (a co dopiero bieganiu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam taki, że w źle dobranym staniku to w ogóle go nie widać :(

      Usuń
  7. Ja w grudniu w końu wybrałam się do brafiterki i kupiłam dobrze dobrany stanik ;-) to była najlepsza decyzja w moim życiu, kurcze w końcu mam cycki ;-D
    Ale na ten róż czaję się od dawna, może w przypływie gotówki o promocji kupię w końcu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z różem czekam na następne -40%, a o brafiterce tylko upewniłaś mnie, że warto!

      Usuń
  8. Nie mam planów zakupowych, chcę się skupić na zużywaniu. :) Planuję kupić jedynie jeszcze kilka mik i coś dobrego dla początkującej do podkreślania brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też marzy mi się Uriage i arabskie perfumy, ale nie w olejku i włoskiej firmy... Tesori d'Oriente, o których opowiadała KatOsu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztują dwadzieścia parę złotych, a zapach utrzymuje się nawet do 12 godzin! :)

      Usuń
  10. Róż ten tez w tym roku kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez myśle o tym różu ;) ja używam wody termalnej Avene jak dla mnie najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam olejek Sesa, ale na razie stoi i grzecznie czeka na swoją kolej, choć nie powiem już nie raz mnie kusiło, żeby go otworzyć :) Pędzle Hakuro uwielbiam, w szczególności te do twarzy, a serum z Apis z wit C i winogronami mam chęć kupić już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Ci przejrzeć ofertę Apisu - mają wiele świetnych kosmetyków, skoro będziesz kupować serum z wit. C to przy okazji możesz wrzucić coś jeszcze do koszyka ;)

      Usuń
  13. też chcę kupić sesę i będę poszerzała swoją kolekcję pędzli hakuro.

    a dobry stanik = nowe cycki xd
    może to jakieś nienormalne ale ja jak teraz założę dekolt to nawet ja nie mogę przestać zerkać tak ładnie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie też marzę o tym różu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze mieć jakieś plany zakupowe ja mam ogromne dlatego nie pisze bo i tak wszystkiego nie kupie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger