Kuracje wewnętrzne - ratunku zarastam!

Kuracje wewnętrzne - ratunku zarastam!

Dzieje się coś dziwnego - zarastam!!!

I to dosłownie, nie żartuję. Chyba za sprawką pitych od 3 tygodni drożdży (1/4 kostki na dzień), a może oleju lnianego (1 łyżeczka wieczorem) wyrastają mi nowe włosy w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było! 

Zobaczcie:


Maseczkowania ciąg dalszy, czyli ufo lub shrek - jak kto woli

Maseczkowania ciąg dalszy, czyli ufo lub shrek - jak kto woli

W tym poście pisałam Wam o zakupach ze sklepu zrobsobiekrem.pl i moich planach na różne maseczki. Na bazie do maseczek peel-off można wyczarować sobie najróżniejsze maski na twarz, niczym nie ustępujące tym, które nakładane są w gabinetach kosmetycznych. Żeby nasza maska zachowała odpowiednią konsystencję i dało się ją potem zdjąć z twarzy mieszamy 3 łyżeczki maski bazowej z łyżeczką dodatkowego składnika. Wg ZSK można sobie położyć na twarz samą maseczkę bazową, bez dodatków, co da nam ładnie nawilżoną skórę.

Ponieważ wczoraj na włosach trzymałam zielone błotko, to i na twarz wybrałam ten kolor :) Bazę zmieszałam z pół łyżeczki bromelainy i pół łyżeczki ekstraktu z soku młodego jęczmienia:



Tuningowanie drożdżowej maski Babuszki Agafii - na zielono!

Tuningowanie drożdżowej maski Babuszki Agafii - na zielono!

"Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni" nucę sobie dziś, bo rano moje dzieciaki wyjechały na tygodniowy obóz narciarski! Siedzę sobie więc w domu i kombinuję, co by tu ciekawego na włosy nałożyć :)

Pisałam już, że drożdżowa wersja Maski do Włosów Babuszki Agafii niestety nie sprawdza się solo na moich włosach i zazwyczaj ją tuninguję. Wersja najprostsza to zmieszanie maski w proporcji 1:1 z wybranym olejem (zazwyczaj stosuję lniany lub oliwę z oliwek). Taką mieszankę można jeszcze wzbogacić albo półproduktami, albo składnikami z kuchni, np. miodem. Ja dzisiaj postawiłam na kolor zielony:



Olej tamanu - czyli walczę z... opryszczką!

No i dopadła mnie, jak praktycznie co roku! Opryszczka wargowa zwala też popularnie zimnem u mnie pojawia się przy dużej różnicy temperatur:
- czyli w upalne lato, gdy dużo jeżdżę klimatyzowanym samochodem i potem wysiadam prosto w 30st,
- lub zimą, gdy wychodzę z ciepłego domu na -12st.

Od wczoraj rana w kąciku ust szczypie mnie i swędzi i wierci, małe pęcherzyki wyrosły już na średnie do końca dnia pracy i nie dawały o sobie zapomnieć. Już ostatnią opryszczkę zwalczałam naturalnie (w sieci znajdziecie sto i jeden sposobów walki z opryszczką) - smarowałam sokiem z cytryny lub cebuli i dość szybko przyschła. Tym razem postanowiłam wykorzystać jeden z moich biochemicznych zakupów - czyli OLEJ TAMANU.


Internetowe sklepy z półproduktami - porównanie cen dla oleju z pestek malin

Internetowe sklepy z półproduktami - porównanie cen dla oleju z pestek malin

Powoli zaczynam robić sobie wyjazdową listę. Na każdy większy wyjazd tak robię - już na kilka tygodni przed wyciągam kartkę, dzielę ją na kilka rubryk, np. kosmetyki, ubrania, leki, co kupić - i zaczynam wpisywać. Dziś zastanawiałam się nad tym, jak będę zabezpieczać swoje farbowane włosy przed słońcem (ma być ok. 30-35st). W zeszłym roku kupiłam mgiełkę UV w Douglasie, ale nie byłam z niej zadowolona, mocno sklejała włosy. Pomysłów szukałam oczywiście u nieocenionej Anwen - w TYM poście jest bardzo dużo informacji i inspiracji do zmieszania swojej własnej mgiełki anty-UV. Ja skuszę się na pomysł nr 2 i zrobię sobie mgiełkę aloesowo-malinową, do której brakuje mi tylko oleju z pestek malin. Czemu właśnie ten olej?




Drożdżowa maska Babuszki Agafii - recenzja

Drożdżowa maska Babuszki Agafii - recenzja

Seria masek wg receptury Babuszki Agafii składa się z:
maski łopianowej - wzmacniającej
maski jajecznej - odżywczej
maski drożdżowej - pobudzenie wzrostu

Ja dla siebie wybrałam tę drożdżową, chciałam sprawdzić czy rzeczywiście coś pomoże na wzrost włosa. Co się okazało?




Serum truskawkowe i serum przeciwtrądzikowe

Serum truskawkowe i serum przeciwtrądzikowe

Zainspirowana pojawiającymi się ostatnio wpisami o serum do twarzy własnej produkcji, również i ja postanowiłam coś ukręcić. W planach już od jakiegoś czasu miałam lekkie serum owocowe, które zastąpiłoby mi mieszanie żelu HA z olejem na dłoni, oraz coś pomagającego na przetłuszczającą się cerę.




Rossmann w Budapeszcie

Rossmann w Budapeszcie

Wczoraj odkryłam, że naprzeciw naszego hotelu jest Rossmann - dzisiaj mieliśmy trochę czasu w ciągu dnia, więc oczywiście musiałam pójść zobaczyć jak wygląda Rossmann w Budapeszcie i co też innego niż w W-wie można w nim znaleźć. Pierwsze wrażenie - wszystkie Rossmanny wyglądają tak samo, drugie wrażenie - bardzo dużo kosmetyków z polskimi napisami, gdyby nie dziwne ceny czułabym się jak w domu :) Mimo wielu polskich firm - nie mieli kosmetyków AA, których szukała moja koleżanka. Generalnie nie było jakichś wielkich różnic, dość rozbudowane stoiska z parafarmaceutykami, ta sama kolorówka (dodatkowo kolorówka NYC, czego w Polsce nie widziałam), te same produkty ECO. Zdziwiłam się, że mają kilka produktów Himalaya Herbs - Facial scrub (chyba ze 2 rodzaje) oraz Facial żel z aloesem, nie widziałam HH u nas w Rossach.
Pierwsza krótka podróż - pakowanie kosmetyczki :)

Pierwsza krótka podróż - pakowanie kosmetyczki :)

Krótkie podróże są denerwujące - przy pakowaniu kosmetyczki myślimy sobie "ale fajnie, nie trzeba bedzie brać dużo rzeczy" a tu okazuje się, że nic z tego. Tak więc moja kosmetyczka na 5 dniowy wyjazd do Budapesztu wygląda tak samo, jakbym jechała tam na miesiąc. Trochę miejsca zaoszczędziłam na kremach, bo zamiast nich wzięłam w małych buteleczkach: żel hialuronowy, olej arganowy i olej z pachnotki, które to posłużą mi za krem na dzień i na noc, oraz niezawodne Facelle, jako szampon i żel pod prysznic. Wzięłam też butelkę ze świeżą wcierką z kozieradki - widzę, że działa, a przed wyjazdem do Indii chcę na maxa poprawić kondycję włosów. Wszystkiego co wrzucilam nie będę już wymieniać, ale dziewczynom robiącym sobie kremy / zakupy z zsk lub kolorowki polecam zostawić sobie małe 15ml buteleczki, w których dostajemy półprodukty - są świetne na podróż!


W jednej takiej buteleczce mam mieszankę oleju z pachnotki i tamanu - razem z żelem HA peptydowym (z Biochemii Urody) tworzą krem na dzień; w drugiej buteleczce jest mieszanka oleju arganowego i jojoby - razem z żelem HA tworzą krem na noc. Super sprawa - polecam!
Poimprezowy Dzień Dobroci dla Siebie :)

Poimprezowy Dzień Dobroci dla Siebie :)

Wczoraj byłam na maskowej imprezie karnawałowej. Bawiliśmy się super, przetańczyłam całą noc, a dziś jestem półżywa, z przesuszoną cerą i posklejanymi od lakieru włosami. Dlatego właśnie postanowiłam wykorzystać trochę naturalnych, a trochę biochemicznych zapasów i zrobić Poimprezowy Dzień Dobroci Dla Siebie :)



Kwas migdałowy - twarz po

Kwas migdałowy - twarz po


Dziś chciałam krótko opisać w jaki sposób peeling kwasem migdałowym działa na moją skórę. Przygotowanie peelingu opisałam już wcześniej, użyte proporcje dają mniej więcej 20% peeling, co dla mojej skóry nie jest mocno drażniące. Po jesiennej kuracji Inno-Peel Whitening, dzięki której miałam pozbyć się przebarwień, skóra na twarzy przeszła etap przyzwyczajania do kwasów w sposób dość drastyczny :) Swoją drogą, gdyby ktoś był zainteresowany, 4 zabiegi Whitening przebarwień nie zlikwidowały, ale dość mocno rozjaśniły. Za czwartym razem trzymałam kwas przez całą noc - wg Pani dermatolog miało to być ostatnie, mocne uderzenie w przebarwienia, ale nie udało się pozbyć plam w 100%. 


Delikatne farbowanie - Color&Soin

Delikatne farbowanie - Color&Soin

 Zacznę od tego, że najchętniej nie farbowałabym włosów w ogóle. Lubię swój naturalny kolor ciemnej czekolady i nigdy go za bardzo nie zmieniałam. Niestety geny i czas powodują, że coraz więcej siwych włosów pojawia się na mojej głowie. Moi rodzice dość szybko zaczęli siwieć, a ja swój pierwszy siwy włos zauważyłam w wieku 18 lat! Na studiach było ich już kilka - a teraz nie wyobrażam sobie nie zafarbować włosów, a do tego odrosty są bardzo widoczne przez dużą ilość "siwków".  

                                                   

The best for nails - czyli co pomogło moim paznokciom

The best for nails - czyli co pomogło moim paznokciom

Nigdy nie potrafiłam zapuścić paznokci - albo się łamały, albo rozdwajały. Namiętnie kupowałam różne drogeryjne specyfiki, które najczęściej nic nie dawały, a może to ja nie miałam wytrwałości, żeby je systematycznie stosować. Na dodatek moje skórki to obraz nędzy i rozpaczy - przesuszone i odstające, kuszące, żeby je urwać...

Twarz - pielęgnacja poranna

Twarz - pielęgnacja poranna

Zainspirowana pewnym wpisem o tym, jak to blogerki używają ponad 200 kosmetyków i same sobie szkodzą tą ilością postanowiłam opisać moją poranną pielęgnację. Dlaczego tylko poranną? Bo jak na razie tylko w porannej pielęgnacji wypracowałam sobie stałe zwyczaje, których się trzymam.



Zakupy z ZSK - czyli zaczynam maseczkowanie

Zakupy z ZSK - czyli zaczynam maseczkowanie


Dziś dostałam zamówienie ze sklepu www.zrobsobiekrem.pl a w niej m.in. półprodukty do maseczek. Stwierdziłam, że po co wydawać kasę na "profesjonalne" maseczki u kosmetyczki, skoro równie profesjonalne, jeśli nie lepsze, zrobię sobie sama. I tak mam:



1. Bazę dla maseczek peel-off:

"Baza dla maseczek peel-off składa się z:
· ziemi okrzemkowej - źródło łatwo przyswajalnego krzemu, który działa przeciwtrądzikowo, wzmacnia naczynia krwionośne, ujędrnia, ma delikatne właściwości peelingujace - usuwanie martwych komórek skóry, wspomaga leczenie ran.
· alginatu - odpowiada za żelowanie maseczki, pozyskiwany jest ze ścianek komórek algowych.
· składników mineralnych.
Cera po zastosowaniu samej maseczki (bez dodatków) jest lepiej nawilżona, wygładzona, nabiera zdrowego kolorytu. Składniki bazy oczyszczają skórę, wzmagają przemianę materii (może być stosowana jako maska antycellulitowa dla całego ciała)."

Zamierzam ją stosować jak podaje ZSK: 3 łyżeczki bazy + 1 łyżeczka dodatków. Dodatki z ZSK opisuję poniżej, ale będą to też: kakao, spirulina, miód + cytryna, żel aloesowy i co mi tam jeszcze w ręce wpadnie.


2. Ekstrakt z soku truskawki:

"Sok z owoców truskawki stosowany zewnętrznie działa sciągająco, delikatnie oczyszcza i zwęża pory skóry leczy trądzik, wypryski i liszaje. Działa odżywczo, antyoksydacyjnie wygładza, rozjaśnia, ujędrnia suchą zwiotczałą cerę. Stymuluje lepsze ukrwienie skóry, poprzez wspomaganie procesu syntezy kolagenu wpływa na jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, rozjaśnia skórę i wpływa na spłycenie zmarszczek. Zalecany jest także przy pielęgnacji cery trądzikowej."

3. Ekstrakt z soku młodego jęczmienia:

"Sok z młodego jęczmienia ma podobne zastosowanie jak sok z młodej pszenicy, zawiera te same związki ale w innych proporcjach. Stosowany zewnętrznie działa odżywczo, antyoksydacyjnie, wygładza, rozjaśnia, ujędrnia suchą, zwiotczałą cerę. Wpływa na jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, rozjaśnia skórę i spłyca zmarszczki. Doskonale nawilża, spowalnia procesy starzenia się skóry, dostarcza naturalnych witamin i mikroelementów, wzmacnia odporność immunologiczną skóry. Zalecany jest do wszystkich typów cery."

4. Witaminy "all-in-one":

"Gotowa kompozycja, łatwa do zastosowania. Optymalne połączenie aktywnych składników witamina E, witamina C,witamina B3, witamina B5, witamina B6. Bez konserwantów. Pomaga chronić i dotlenić skórę, zapewnia dodatkowy efekt zmiękczający i nawilżający, stymuluje wzrost komórkowy i regenerację tkanki, zapobiega stanom zapalnym skóry i wspomaga odbudowę uszkodzonej tkanki, zapewnia delikatne działanie przeciwbakteryjne."

5. Ekstrakt z ananasa - bromelaina:

"W owocach ananasa znajduje się wykorzystywany w lecznictwie i kosmetyce enzym z grupy proteaz zwany bromelainą. Enzym ten hydrolizuje białka i z tego powodu stosowany jest do wykonywania enzymatycznego peelingu oraz w kremach antycelulitowych, środkach wspomagajacych gojenie ran, kremach na blizny, kremach ułatwiających wchłanienie krwiaków. Enzym zastosowany w maseczkach działa peelingująco, łagodząco, przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. W medycynie stosowany jest w urazach sportowych, stanach zapalnych stawów, skutecznością dorównuje niesteroidowym lekom przeciwzapalnym."

Z bromelainy zamierzam robić sobie peeling enzymatyczny do stosowania przed maseczką, albo dodawać jej też trochę do maseczki (sugerowane stężenie w maskach do 2%). Wszystkim zainteresowanym polecam tego posta Arsenic o bromelainie i jej stosowaniu. Mam w planach peeling z mlekiem w proszku lub z jogurtem, a jeśli taka mieszanka okaże się zbyt delikatna dla mojej tłustej skóry to dodam jeszcze trochę nasion bzu czarnego, które dostałam w gratisie przy poprzednim zamówieniu na zsk.




W ten oto sposób mam zamiar poprawić stan swojej cery - powalczyć z zaskórnikami i przetłuszczaniem ale też dać jej trochę pielęgnacji "anti-aging". Do tego kwas migdałowy co jakiś czas (jak na razie nie mam po nim zbyt wielkiego złuszczania) i oraz krem LHA mikrozłuszczający, który też zamówiłam i czeka na zrobienie:


Rosyjskie kosmetyki

Rosyjskie kosmetyki

Naczytawszy się o cudownych właściwościach rosyjskich kosmetyków naturalnych nie mogłam się oprzeć i też kupiłam... 

Pierwszy zakup włosowy - jeszcze przed Świętami przyszła do mnie paczka ze sklepu setare.pl z Drożdżową Maską Babuszki Agafii oraz Ruską Banią - Kefir i Chleb żytni.



Przed Sylwestrem wybrałam się natomiast do Zielarni "Officina Sanitatis" (ul.Rakowiecka 5, W-wa), gdzie chciałam kupić krem, a wróciłam z szamponem do włosów tłustych (też od Babuszki), Gęstym mydłem dziegciowym w kremie z ziołami (z przeznaczeniem do moich pleców), kremem Babuszki Agafii na noc i przy okazji dostałam tam też Olejek Łopianowy z papryczkami, Green Pharmacy, którego nigdzie nie mogłam znaleźć.



Zbyt krótko jeszcze stosuję te kosmetyki, żeby coś o nich napisać, na pewno będą recenzje za jakiś czas ale wkleję teraz kilka opisów producentów, żeby było wiadomo co i jak, a może ktoś się skusi:

Ruska Bania NATURALNA MASECZKA DO WŁOSÓW WZMACNIAJĄCA KEFIR I CHLEB ŻYTNI
CHLEB ŻYTNI - zawiera dużo witamin, dla tego od dawna jest używany w Rosji jako skuteczny środek do pielęgnacji włosów. Chleb żytni ma działanie odżywcze i ujędrniające. Doskonale odnawia włosy, poprawia ich strukturę, zapobiega procesom rozdwajania się końcówek i łamliwości włosów.

KEFIR - zawiera ponad 200 związków bioaktywnych: tłuszcze, białka, witaminy B2, B6, B1, B3, B12, E, D, A, PP. Wzmacnia strukturę włosów, poprawia krążenie krwi w skórze głowy. Nadaje włosom objętość, blask i ułatwia rozczesywanie.

WŁAŚCIWOŚCI MASECZKI: korzystnie wpływa na porost włosów, dodaje cebulkom włosowym energii i odpowiednio je odżywia w fazie wzrostu włosa, zapobiega wypadaniu włosów, odżywia i odbudowuje strukturę włosów, poprawia wygląd włosów, zapewnia łatwość rozczesywania.

RECEPTURY BABUSZKI AGAFII: DROŻDŻOWA MASKA DO WŁOSÓW
STYMULUJE WZROST WŁOSÓW
Piwne drożdże to naturalne źródło pełnowartościowego białka, witamin i mikroelementów, które wnikając w strukturę włosów, wzmacniają przemianę materii, przyśpieszając ich wzrost. Olej z kiełków pszenicy wykazuje działanie regenerujące, hamuje wypadanie włosów.

Specjalny dermatologiczny szampon do włosów tłustych. 

Składniki aktywne skutecznie obniżają nadmierną aktywność gruczołów łojowych. Ekstrakt z liści gorczycy istotnie udoskonala procesy przemiany materii, normalizuje wodno - lipidowy balans skóry. Jest także naturalnym antyseptykiem wykazującym działanie gojące.
Propolis - produkt pszczeli ma działanie ochronne i skutecznie zapobiega wypadaniu włosów. Ceramidy odnawiają i wzmacniają wierzchnią warstwę włosa. Korzeń mydlnicy lekarskiej to naturalny, delikatny środek pieniący. Działanie: Przeciwłojotokowe, regenerujące. Normalizuje funkcje skóry głowy.

RECEPTURY BABUSZKI AGAFII. PRZEDŁUŻENIE MŁODOŚCI. KREM NA NOC 35-50 
Unikalna receptura kremu do twarzy dla osób pomiędzy 35 a 50 rokiem życia, oparta jest w 98% na komponentach pochodzenia roślinnego, organicznych ekstraktach i olejach z zimnego tłoczenia.
Organiczny krem do twarzy 35-50 na noc pozwala skórze zachować młodość, intensywnie odżywia i regeneruje, stymulując syntezę kolagenu. Wygładza, uelastycznia, nadaje skórze miękkość i świeży wygląd. Krem posiada europejski certyfikat ECO BIO COSMETICS – ICEA. Nie zawiera parabenów, sztucznych barwników, silikonów, alkoholu, syntetycznych ekstraktów, produktów pochodzących z przerobu ropy naftowej.

Gęste mydło dziegciowe w kremie z ziołami
Aktywne składniki: naturalny dziegieć brzozowy, żel aloe vera, ekstrakt z brzozy, rumianku, szałwi, pokrzywy, zielonej herbaty, łopianu, hny, chmielu, witaminy z grupy B. Gęste mydło głęboko oczyszcza skórę, odblokowuje pory, absorbuje sebum i zanieczyszczenia, usuwa zrogowaciały naskórek, aktywizuje proces regeneracji, poprawia krążenie, działa przeciwbakteryjnie.

W poszukiwaniu idealnego podkładu mineralnego

W poszukiwaniu idealnego podkładu mineralnego

Ponieważ całe przedpołudnie spędzam dziś w domu postanowiłam wykorzystać je na dawno planowane ulepszenie mojego podkładu mineralnego. Kupiony w kolorowka.com zestaw zrobiłam już jakiś czas temu ale podkład niezbyt mi odpowiada: mimo domieszania składników dodatkowych (pudru perłowego i Ronasphere) podkład nie matuje i w połowie dnia zostaje z niego na twarzy tylko taka biała warstwa.

Mój plan był taki:
część gotowego podkładu odsypać z pudełeczka i zmieszać z pudrem bambusowym z BU, tlenkiem tytanu, próbką pudru ryżowego (dostałam przy okazji zakupów w kolorówce) i poprawić trochę kolor - żółcią i tlenkiem pastelowym.

Tak to wyglądało:




Po zmieszaniu wszystkiego w torebce (ucierałam jakieś 10 min - niestety nie mam moździerza) uzyskałam taki kolor:

Na wieczku mam puder wyjściowy, na łyżeczce ten uzyskany dziś.

Całą dzisiejszą porcję domieszałam do pudru w pudełeczku i pierwsze próby podkładu wypadły pomyślnie :) Trudno mi oceniać jego jakość już teraz, potrzebuję na to zazwyczaj kilka dni, żeby pochodzić z podkładem cały dzień i zobaczyć jak się zachowuje na twarzy. Mam nadzieję, że będzie lepiej - dzięki dodatkom pudru bambusowego i ryżowego powinien lepiej matowić, dzięki dwutlenkowi tytanu - troszkę lepiej kryć, a dodatkowo zyskał cieplejszy odcień.

Mgiełka nawilżająca do włosów

Mgiełka nawilżająca do włosów

Dziś naszło mnie na mgiełkę własnej produkcji. Poprzednie mgiełki już wykończyłam - stosowałam je albo pod olej, albo na mokre włosy, po umyciu. Za każdym razem korzystam z jakiegoś innego przepisu, żeby popróbować czegoś nowego.

Dziś lekko zmodyfikowałam ten przepis Anwen, ja dodałam:
5 kropli gliceryny
5 kropli mocznika
10 kropli aloesu zatężonego
10 kropli kwasu HA
5 kropli oleju arganowego
5 kropli d-panthenolu
3 krople olejku mandarynkowego - dla zapachu.

Niestety przy dolewaniu wody demineralizowanej trochę mi się chlusnęło za bardzo i zamiast dopełnić do 50ml, mam tak na oko jakieś 60ml. Pocieszam się, że dodałam trochę więcej składników, więc większa ilość wody nie powinna za bardzo rozcieńczyć mojej mgiełki.


Mgiełka wygląda tak:


I pięknie pachnie mandarynką :)

Peeling kwasem migdałowym - po raz pierwszy samodzielnie

Miało być biochemicznie i będzie - dziś po raz pierwszy zrobiłam sobie peeling kwasem migdałowym. Ponieważ moja skóra jest zaprawiona w bojach kwasowych nie przygotowywałam jej jakoś specjalnie na spotkanie z migdałem, od kilku dni używałam toniku z kwasami AHA i BHA z BU (link) i uznałam, że to wystarczy. Dodatkowo jestem też po serii peelingów Inno-Peel Whitening, więc mój własny peeling kwasem migdałowym zrobiłam sobie od razu w stężeniu 20%, a co tam. Nie będę udawać, że sama wpadłam na ten odważny pomysł, zaczerpnęłam go z bloga Italiany (mojego biochemicznego guru), skąd też brałam wszelkie instrukcje i kalkulator stężeń.

Co zrobiłam?
3,81 ml wody destylowanej i 1,19ml kwasu dało moją mieszankę, którą nałożyłam wacikiem na umytą i wypilingowaną twarz. Potrzymałam 12 min. Na początku czułam delikatne mrowienie, które szybko przeszło i tylko skóra była delikatnie ściągnięta. Zmyłam mydłem (kwas neutralizujemy zasadą), popsikałam hydrolatem z drzewa oliwkowego i nałożyłam serum nawilżające, na to jeszcze krem z Iwostinu.

Kwas migdałowy jest stosunkowo łagodny dla skóry pamiętam, że kilka razy byłam na takim zabiegu u kosmetyczki i nigdy nie zaobserwowałam najmniejszego podrażnienia, o słynnej 'wylince' nie wspominając (a u kosmetyczki zazwyczaj robi się 30% peeling). Zobaczymy jak będzie tym razem. Najfajniejsze jest to, że zabieg u kosmetyczki to zazwyczaj wydatek rzędu 150zł, a 10g pudełeczko z kwasem migdałowym na ZSK to koszt 7,50zł! Jeśli twarz przeżyje moje biochemiczne doświadczenia to zamierzam robić sobie peeling migdałowy raz na tydzień. 
Początek

Początek

Kochani,

ten rok przyniesie dużo zmian - przede wszystkim Indie! Wyjeżdżam tam służbowo na półtora miesiąca, z czego 10 dni będę mieć dla siebie - krótki urlop na zobaczenie chociaż kawałka tego wielkiego kraju. Mam jeszcze chwilę czasu, żeby zastanowić się i wybrać, gdzie chciałabym pojechać po zakończeniu mojej firmowej "misji" i najwyższa pora zabrać się za czytanie przewodników i blogów podróżniczych. 

Włosowo-biochemicznie - odkąd zaczęłam czytać o naturalnej pielęgnacji, wpadłam po uszy! Dokonałam zmiany o 180 stopni w pielęgnacji włosów i twarzy, kręcę kremy i sera, stosuję naturalne oleje do twarzy i włosów i to lubię!

Po raz pierwszy zrobiłam noworoczne postanowienia, o których później, a ten blog ma mi pomóc ich dotrzymać. Zobaczymy jak będzie, trzymajcie kciuki!

A na koniec wrzucam moje ulubione dwa świąteczne zdjęcia:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger