Testuję z Maliną: maska-peeling-żel 4w1, Tołpa dermo face strefa t

Nie wiem, czy pamiętacie, że za udział w październikowej maseczkowej akcji u Maliny otrzymałam pokaźny zestaw maseczek firmy Tołpa. Nie wszystkie oczywiście nadają się do mojej cery, część dam mamie, część koleżance, a sama opiszę Wam te, które najbardziej przypadły mi do gustu. Zaczniemy od maski o długiej nazwie:

maska-peeling-zel 4w1 oczyszczająco-matująca
 z serii dermo face strefa t


Maseczkę zapakowano w podwójną saszetkę, utrzymaną w typowej dla Tołpy minimalistycznej stylistyce. Na opakowaniu znajdziemy wiele informacji, a kolor zielony mówi nam o tym, że produkt jest z serii do cery mieszanej i tłustej. 



Saszetka ma praktyczne nacięcie i bez problemu oderwiemy jej brzeg, bez pomocy nożyczek czy zębów :) 


Jak sama nazwa wskazuje jest to kosmetyk bardzo praktyczny, producent wskazuje na 4 zastosowania:

- żel do mycia twarzy - używamy jej wtedy jak zwykłego żelu do mycia, kremowa konsystencja i miły, delikatny zapach uprzyjemnią nam poranną lub wieczorną toaletę :) 

- peeling mechaniczny - drobinki zawarte w maseczce skutecznie rozprawią się ze zrogowaciałym naskórkiem, nie są zbyt ostre, nadają się do twarzy, jednak mogło by ich być trochę więcej,

- peeling mechaniczno-enzymatyczny - po wymasowaniu twarzy zostawiamy maskę na skórze jeszcze ok. 10 min, aby enzymy miały więcej czasu na rozpuszczenie naskórka. Mnie trochę ta maska piekła w miejscach wrażliwych tj. skrzydełka nosa, czy okolice ust - jednak wymasowanie drobinkami, a potem jeszcze enzymy okazało się być trochę za dużo dla niektórych partii mojej twarzy,

- maska ściągająca - po prostu nanosimy ją na czystą skórę na ok. 15 min i potem zmywamy. 


Po użyciu maseczki jako peeling mechaniczno-enzymatyczny i jako maska ściągająca moja cera była świetnie oczyszczona, bez suchych skórek, gładka i taka satynowa w dotyku. Bardzo przyjemny efekt. Mimo pieczenia nie zaobserwowałam żadnych podrażnień. Polecam posiadaczkom cery mieszanej i tłustej. A jeśli macie jakieś ulubione maseczki od Tołpy dajcie proszę znać!

Pozdrowienia,



14 komentarzy:

  1. ja coraz bardziej lubię się z Tołpą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją wypróbować :) Też załapałam się na te maseczki z Malinowego Klubu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe o których maseczkach poczytamy u Ciebie?

      Usuń
  3. tej nie używałam bo mam zupełnie inny rodzaj cery, ale bardzo przypadła mi maska-opatrunek z linii rosacal - idealnie wycisza skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest, że firma oferuje szeroki wybór - każdy znajdzie cos dla siebie!

      Usuń
  4. Z Tołpy to niestety lubię tylko maseczkę do włosów, wszystkie inne ich kosmetyki mi nie podpasowały :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Z kolei ja nic do włosów jeszcze z Tołpy nie miałam.

      Usuń
  5. u mnie teraz jest Mikołajkowy konkurs ze świetną nagrodą - może się skusisz :)

    http://mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2013/12/10000-rozdaniekonkurs-nr2.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero rozpoczynam przygodę z tą firmą , maseczek jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam buzię mieszaną z przechyleniem w stronę tłustej, więc z chęcią ją sobie kupię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zwłaszcza, że można ja stosować na różne sposoby

      Usuń
  8. Muszę w końcu coś wypróbować Tołpy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie ta jest moją ulubioną

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger