Testuję z Maliną: Maska-kompres nawilżająco-odprężająca Tołpa

Kolejną z maseczek, jakie wygrałam za udział w październikowej maseczkowej akcji u Maliny jest niebieska maska-kompres z serii hydrativ o działaniu nawilżająco-odprężającym:




Producent zapewnia, że maska nawilża, łagodzi podrażnienia, regeneruje i odpręża. Nadaje się dla skóry wrażliwej, odwodnionej i podrażnionej. Wiązałam z nią duże nadzieje, bo zaczęłam niedawno wieczorną kurację z Avene TriAcneal i obserwuję lekkie przesuszenie skóry, a i włączone kaloryfery robią swoje.


Maska ma gęstą, kremową konsystencję, ale bezproblemowo rozprowadza się na skórze twarzy i szyi, bo na tyle wystarczyła mi jedna saszetka. Pachnie bardzo delikatnie, ledwo wyczuwalnie. Grubą warstwą nakładamy ją na twarz, szyję i pod oczy, trzymamy 10-15 min i zmywamy wodą. Tu zaczyna się problem - maskę ciężko zmyć, palce ślizgają się po nakremowanej twarzy i aby ją doczyścić trzeba użyć gąbeczki lub szmatki i to dość energicznie. Niestety po takim szorowaniu miałam też wrażenie, że "zmyłam" z twarzy część efektów tej maski. Przy zmywaniu bez dodatkowych akcesoriów - cieszyłam się gładką buzią, nawilżoną i miękką. Czyli typowe coś za coś.

Przez te kłopoty ze zmywaniem mam co do niej mieszane uczucia. Jeśli miałabym jej trzecią saszetkę to tym razem zmyłabym ją delikatnie gąbką do mycia twarzy i ten sposób Wam polecam, jeśli chcecie wypróbować tę maskę.



Pozdrowienia!



9 komentarzy:

  1. dziwna sprawa z tym zmywaniem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię maseczek, które ciężko się zmywa...
    Dla mnie to chyba najgorszy minus!

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmmm też ją mam, ale jeszcze nie używałam. Mam nadzieję, że nie będzie cyrku ze zmywaniem ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuuu, serio? Nie sądziłam, że może być problem ze zmywaniem tych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. hm, trochę szkoda... acz ja wszelkie maski zmywam delikatnie gąbeczką - kurcze może tracę dobre z masek?

    OdpowiedzUsuń
  6. no trochę ciężko ją zmyć, bo to po prostu krem, a nałożony grubą warstwą może nie chcieć współpracować, ale uzbrój się w cierpliwość, bo warto! ja właśnie ze dwa tygodnie temu się z nią zapoznałam i byłam w szoku, jak bardzo może nawilżyć i wygładzić buzię. Coś wspaniałego! zmyłam ją za pomocą dłoni i niczego więcej – faktycznie roboty było trochę, ale efekt potem wart trudu. Najlepszą rekomendacją dla niej niech będzie fakt, że właśnie dziś odebrałam paczkę m.in. z trzema kolejnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja maseczki zmywam teraz delikatnie gąbką i już nie mam problemów z ich zmywaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam jej.. ale chętnie, może przy zmywaniu z gąbeczką łatwiej zejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger