Testuję z Maliną: maseczka przed Sylwestrem Tołpa Futuris 30+

Kolejną z maseczek Tołpy, jaką postanowiłam przetestować, jest 
maska-ekspres witalizująco-nawilżająca na twarz, szyję, dekolt i biust
z serii dermo face futuris 30+

A dlaczego? Ponieważ producent obiecuje efekty, które każda z nas chętnie zobaczyłaby u siebie zwłaszcza przed Sylwestrem i ja także byłam ich ciekawa.



A oto co możemy wyczytać na stronie producenta:


tolpa.pl

Swoją drogą bardzo lubię ich stronę i całą szatę graficzną produktów - jest prosta, czytelna, nowoczesna.


Wracając do samego produktu:
- tradycyjnie otrzymujemy dwie saszetki 2x 6ml
- kolor ecru
- zapach przyjemny, delikatny, świeży
- konsystencja w sam raz - nie za gęsta, nie lejąca, łatwo rozsmarować na skórze
- zawartość jednej saszetki wystarczy na pokrycie twarzy i szyi




Moje wrażenia:
Maskę trzymałam 15 min i cały ten czas czułam średnio przyjemne mrowienie na twarzy. Trochę się go obawiałam i myślałam nawet, aby maskę zmyć wcześniej, żeby nie skończyć z podrażnieniem. Samo zmycie okazało się łatwiejsze niż maski nawilżającej (klik, klik), chociaż też do szybkich nie należało.

Mimo obaw nie zauważyłam na twarzy żadnych podrażnień. Skóra po użyciu tej maski była wypoczęta i wręcz widać było po niej, że jest dobrze nawilżona. Mam wrażenie, że to szczypanie pobudziło skórę na tyle, że stała się jędrna i napięta. Drobne zmarszczki wokół oczu były wygładzone, ale głęboka na czole - nie ruszona :) Nie się co łudzić, od maseczki na 15 minut nie znikną nam poważniejsze zmarszczki, ale te drobne trochę się "wyprasują". Efekt utrzymał się dobre pół dnia - więc jak na imprezę Sylwestrową powinno wystarczyć!

Ważna informacja: moją koleżankę ta maska strasznie uczuliła, była spuchnięta i mocno czerwona jeszcze przez kilka dni, mimo smarowania się maściami przepisanymi przez dermatologa. Lekkie zaczerwienienie utrzymywało się u niej przez ok. 2 tygodnie! Przejrzałam też wizaż i bangla - zdarzają się recenzje dziewczyn, które maska podrażniła!


Dostępność / cena:
Maski Tołpa są łatwo dostępne, kupimy je w aptekach, w wielu sieciowych drogeriach, np. Rossmann, Superpharm, ale i w mniejszych sklepach. Oczywiście w drogeriach i aptekach internetowych i na stronie producenta też ;)

Koszt ok. 8zł za 12 ml maseczki (u mnie to są 2 użycia) to dużo, dlatego maskę należało by traktować raczej jako ekstra dodatek przed imprezą (po próbie uczuleniowej!!!)


Pozdrowienia!



\










8 komentarzy:

  1. Skoro kogoś kiedyś podrażniło, to mnie podrażni zawsze, na pewno ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna rzecz w szczególności, że nasza skóra teraz potrzebuje więcej nawilżania. Na szczęście mnie kosmetyki nie uczulają (ale zawsze może być ten pierwszy raz) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam cery skłonnej do podrażnień, więc z przyejmnością bym ją wypróbowała ( maskę, nie cerę :D )

    OdpowiedzUsuń
  4. dlatego zawsze trzeba pamiętać o próbie uczuleniowej....

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję wygranej na blogu ECO świat, nie zapomnij się zgłosić, bo przepadnie nagroda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jednak wolę maseczki matujące i oczyszczające :)
    Dobrze, że się spisała w swojej roli. Na ważne okazje- jak ulał!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki od Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger