Niewielkie listopadowe denko

W listopadzie chyba otworzyłam zbyt wiele nowych kosmetyków, bo moje denko jest niewielkie:




1. Szampon Turecki i odżywka Aleppo z Planeta Organica - link do recenzji, mimo że ten zestaw się nie sprawdził u mnie w 100% to polubiłam go za piękny zapach i opakowania - ładne i praktyczne, planuję kupić inne rodzaje produktów z tej serii.

2. Maska Biovax do włosów ciemnych - maski Biovax wraz z olejowaniem doprowadziły moje włosy do porządku po powrocie z Indii, mam do nich duży sentyment, lubię te do włosów ciemnych, ale na razie chcę też dać szanse i wypróbować maski innych firm, więc nie planuję zakupu. 

3. Maska Kallos Latte - moje włosy jej nie polubiły, okazała się dla nich zbyt proteinowa, ale dobrze spisała się w mieszankach z maskami emolientowymi, chociażby z Biovaxem. Na razie nie kupię, mam już inne w kolejce. 

4. Baza kremowa bez gliceryny - fajny produkt, gotowa baza, do której należy domieszać aktywne składniki kremu, lekka - nadaje się do tłustej cery. Już kupiłam następne opakowanie. 

5. Vitasource - półprodukt kosmetyczny o cudownie odmładzających właściwościach, skóra miała wyglądać jak 10 lat młodsza :). Użyłam go do dwóch kremów - dla mnie i dla mamy, ale jakoś niczego spektakularnego nie zauważyłam, nie kupię więcej. 

6. Spirulina w kapsułkach i tran - oba preparaty łykałam przez ostatnich kilka tygodni. Zalet tranu nie trzeba nikomu przedstawiać, natomiast spirulina zawiera duże ilości mikro- i makroelementów, witamin i kwasów nukleinowych. 1 g spiruliny ma tyle wartości odżywczych, co 1 kg warzyw i do tego bardzo dobrze się wchłania. Następne opakowanie tranu już kupiłam, spirulinę jak gdzieś zobaczę, to pewnie też kupię.

7. Próbka perfum Moschino - dostałam w prezencie w Sephorze, ale niezbyt mi się podobały, były zbyt duszące. Na pewno nie kupię.

8. Próbki kremów Sylveco - krem pod oczy był dla mnie zbyt delikatny, w moim wieku potrzebuję czegoś bardziej treściwego :) Lekki krem rokitnikowy to bardzo ciekawa propozycja, ale mam w planach zrobienie własnego kremu, więc na razie nie kupię.


A jak Wasze zużycia listopadowe?

Pozdrowienia,




29 komentarzy:

  1. Może i niewielkie, ale konkretne:) I nic z niego nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. niewielkie? wykończyłaś same duże produkty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, ilościowo niewielkie, zamiast wykończyć różne inne rzeczy ja pootwierałam sobie nowe :)

      Usuń
  3. ciekawe kosmetyki, chetnie wyprobuje kosmetyki planeta organica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, trzeba tylko odpowiednio dobrać je do potrzeb włosów

      Usuń
  4. Szampon turecki mnie ciekawi :)
    Musze go sobie kiedyś sprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę przyspiesza przetłuszczanie!
      ja spróbuję teraz marokańskiego - ma właściwości oczyszczające dzięki glince ghassoul

      Usuń
  5. Ta maska z Kallos mnie kusi już od dawna, choć opinie o niej są podzielone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam kupić to małe opakowanie, jak ja, bo jak kupisz litrową i się nie sprawdzi?

      Usuń
  6. miałam z tych rzeczy tylko Kallosa Latte i jak dla mnie jest bardzo średni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no właśnie - nie dla wszystkich jest taka idealna, jak o niej piszą...

      Usuń
  7. ja się właśnie rozglądam za spiruliną do stosowania wewnętrznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoją zamówiłam w aptece i mi sprowadzili, spróbuj

      Usuń
  8. To ma być małe denko ? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam planety szampon fiński i jestem też z niego zadowolona a Sylveco to moi ulubieńcy. Mnie na razie krem pod oczy tej marki wystarcza ale z wiekiem na pewno przerzucę się na coś silniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w listopadzie łykałam tran, grudzień jest czasem właśnie dla spiruliny. Zauważyłam też, że odkąd łykam magnez+B6, to żyje się łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę spróbować :) ja teraz zaczęłam Ha-pantoten i do tego kapsułki z wiesiołka.

      Usuń
  11. też muszępomyśleć nad łykaniem jakiś suplementów... ciekawe denko, maske z biovaxu mam z 3 olejami do włosów zniszczonych ale jakoś ie sprawdziła się u mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tej z 3 olejami nie próbowałam, coś mi się wydaje, że ona nie sprawdza się na wysokoporowatych włosach

      Usuń
  12. Mi się z latte dobrze współpracowało, ale miałam wielkie jej opakowanie i mi się znudziła, to jest produkt raz na jakiś czas, a nie do codziennej pielęgnacji, jak ją stosowałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te litrowe opakowania są rzeczywiście gigantyczne, najlepiej kupować je na spółkę z koleżankami :)

      Usuń
  13. kiedyś wypróbuję ten biovax:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie jest wcale takie małe ;) tylko sporo czerwieni widze..

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się zanosi na duże denko olejowe. Miałam tę bazę kremową, ale jakoś nie jej pokocham i nie kupię ponownie.
    A spirulinę w tabletkach muszę wypróbować na sobie, zewnętrznie się sprawdziła, wewnętrznie powinna dać jeszcze lepsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
  16. No to nieźle sobie żyły Twoje włosy. ;-D

    Ja nie biore udziału w denkach, wywalam wszystko na bieżąco, ale w listopadzie musiałam się obkupić w kolorówkę, np.

    OdpowiedzUsuń
  17. moje denko jeszcze nie zagościło na blogu, ale Natalia już swoje wrzuciła :) maska Biovax i Kallos u mnie się sprawdzają super:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger