Podsumowanie po miesiącu - rybki GAL na brwi i rzęsy

Minął już równy miesiąc odkąd zaczęłam używać niebieskich rybek Gal (odżywka keratynowa) jako odżywki do brwi i rzęs. O tym w jaki sposób je przygotowałam pisałam w tym poście, a dziś zapraszam Was na małe podsumowanie miesięcznej kuracji.












Tak wyglądało opakowanie od błyszczyka z wyciśniętą zawartością rybek miesiąc temu:




A tak wygląda teraz - wydajność jest więc dobra, nie zużyłam nawet połowy:



Odżywkę nakładałam na linię rzęs blisko ich miejsca wzrostu, czasem pomazało mi się trochę po skórze powieki. Wcierałam ją też w skórę w miejscu brwi. Z wiadomych przyczyn robiłam to wieczorem, olejek nie nadaje się pod makijaż. Czasem trochę produktu dostało mi się do oka, powodując delikatne szczypanie, ale dało się to przeżyć (dużo bardziej szczypie mydło :)) Jeśli nałożyłam na noc zbyt dużo odżywki - budziłam się rano z lekko zapuchniętymi powiekami i uczuciem "ciężkich" oczu. Opuchlizna zazwyczaj ustępowała po przemyciu twarzy chłodną wodą, chociaż czasem czułam ją jeszcze w pracy. 


A jakie osiągnęłam rezultaty po regularnym stosowaniu produktu przez miesiąc?


Widzicie różnice? Bo ja nie i na brwiach też nie widzę. Oczywiście wiele zależy od ustawienia kartki i kąta zdjęcia, bo trudno to dokładnie skopiować po miesiącu, ale rzęsy nie są ani dłuższe, ani grubsze. Dlatego kończę już mój eksperyment i resztkę rybek zużyję na paznokcie zwłaszcza, że na dnie buteleczki zaczął się zbierać osad (brud, naskórek?), więc wolę już tego na oczy nie nakładać.




A jak spisują się rybki na paznokciach? Już kiedyś pisałam, że jestem z nich zadowolona. Teraz po dłuższym użytkowaniu stwierdzam, że dzięki nim płytka paznokciowa stała się znacznie twardsza, co jednak nie przeszkadza jej się nadal rozdwajać, gdy paznokcie urosną na kilka mm. Odżywka nie ma wpływu na stan skórek, mam nawet wrażenie, że olejek rycynowy dodatkowo je przesusza. Skończę więc posiadane opakowanie rybek i nowego zakupu nie planuję. 

Od dziś zaczynam stosowanie odżywki do rzęs Alverde (post zakupowy DM), za miesiąc zdam relację z rezultatów :)


A Wy możecie polecić jakiś fajny sposób na wzmocnienie rzęs?


Pozdrowienia,









28 komentarzy:

  1. Ja mam pomysł na rybki Gala. Wpadnij do mnie gdzieś tak w kwietniu, mniej więcej wtedy będę o nim pisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi sie wydaje,ze rzesy sa nieco dluzsze i nieco gestrze;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też wydaje się że są nieco dłuższe. Poza tym miesiąc to krótko, przy kuracjach na rzęsy optymalne efekty widoczne są po 2-3 miesiącach. Nie poddawaj się tylko smaruj dalej:)

      Usuń
  3. Chętnie bym zagęściła brwi. Na początek wypróbuję rumiankową pomadkę od alterry, ale na razie boję się, że jak wejdę do rossmana, to będą zakupy jak Twoje w DM ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście efekt nie jest widoczny. Może Alverde pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam chyba z 5 tych rybek, muszę je wypróbować na paznokciach bo są strasznie miękkie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, mi pomogły, ale przydałoby się więcej

      Usuń
  6. W sumie różnicy tak jakby nie ma... masz rację.
    Ciekawa jestem jednak tych rybek jako półproduktu do maseczek na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodawałam je czasem do masek przed myciem, ale trudno zauważyć konkretne rezultaty.

      Usuń
  7. Tyle dobrego o nich słyszałam, a jeszcze nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Na rzęsy to chyba najlepszy pozostaje Revitalash... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wydaje mi się że są dłuższe o parę milimetrów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow widać różnicę! Chyba też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam tę odżywkę z Alverde, ale czeka na swoją kolej. Najlepiej u mnie spisała się kremowa Lbiotica, jednak też potrafiła pod dłuższym stosowaniu wywołać opuchliznę. Rybek jeszcze nie stosowałam i skoro dają taki znikomy efekt, to chyba sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie czysty olej rycynowy stosowany na brwi powoduje siwienie pojedynczych włosków :/ Kiedyś może pokuszę się o te rybki, bo zawierają też inne składniki.

    OdpowiedzUsuń
  13. No proszę.... zdumiona jestem, bo przyznam, że sceptyczna jestem co do efektów takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  14. pewnego czasu był boom na te rybki ale ja niestety nie miałabym cierpliwości bawic się z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze takie z koenzymem q10 były dość popularne

      Usuń
  15. raczej nie ma różnicy, ale i tak masz długie rzęsy, może już się bardziej wydłużyć nie da :D oby sprawdziły się na paznokciach. p.s. niesamowicie szybko ten miesiąc minął, pamiętam jak dopiero co pisałaś, że zaczynasz kurację..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas leci... już za chwilę święta, nowy rok, ferie i będziemy odliczać do wakacji :)

      Usuń
  16. Delikatną różnicę widać, wydaje mi się, że warto by jeszcze jakiś miesiąc kuracje zrobić. Ja mam te rybki, musze je jakoś zużyć bo się przeterminują...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger