A jednak: wizyta w Rossku i szminkowe zakupy

Byłam całkiem pewna, że ominie mnie blogowe szaleństwo na promocję -40% w Rossmannie. Nie miałam żadnych planów ani list. Jednak odbierając moją córkę po wizycie u koleżanki przyuważyłam sklep w bloku obok, no i weszłam :) A ponieważ na Waszych listach zakupowych przewijały się pomadki Wibo i Lovely - postanowiłam sprawdzić czy to rzeczywiście takie cuda. Za 5zł za sztukę grzech nie spróbować zwłaszcza, że idzie zima i ochrona ust się przyda ;)




Dlaczego kupiłam aż 4 szt? Nie umiem dobrać sobie koloru w sklepie - musiałabym umalować się testerem i wyjść na dwór, na światło dzienne, żeby ocenić czy dobrze się czuję w danym kolorze, czy nie. A wszystkie wiemy, że jest to praktycznie niemożliwe. Dlatego wybrałam 4 kolory - z czego tylko jeden bardziej zdecydowany i postanowiłam potestować je w domu. Wybiorę dla siebie dwa najbardziej mi odpowiadające, a dwa pozostałe dam mamie i siostrze. Przy okazji wpadł do koszyka niebieski brokat od Lovely (uwielbiam kolor niebieski :))



Muszę powiedzieć, że trafiłam do sklepu, po którym nie widać było śladów promocji. Szafy z kolorówką były całkiem dobrze zaopatrzone, wciąż duży był wybór lakierów piaskowych i brokatów, a widziałam, że wiele dziewczyn narzekało właśnie na brakujące piaski. Najwięcej klientek kręciło się przy szafach L'Oreal i Max Factor, wiadomo - przy takiej promocji opłaca się kupić droższe kosmetyki.



Pozdrawiam Was weekendowo!
Z zaciekawieniem czytam i oglądam sobie Wasze zakupy :)


20 komentarzy:

  1. Eliksiry bardzo lubie :) mam 6 i 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak "działają" te pomadki lovely? Można porównać ich krycie do eliksiru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo podobne, mają fajną kremową konsystencję, nałożone 1 warstwą dają tylko leciutki kolor, po przeciągnięciu więcej razy - kolor ładnie kryje. Lovely ma rzeczywiście efekt błyszczyka - bardziej niż Wibo błyszczy się na ustach. No i opakowanie Lovely jest ciut lepsze niż plastik Wibo.

      Usuń
  3. Zastanawiałam się nad kupnem eliksirów, bo czytałam wiele dobrych opinii, ale jakoś w drogerii nie powaliły mnie na kolana, więc zrezygnowałam z zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo one nie wyglądają powalająco :) wszyscy je bardzo chwalą, ja jak na razie jestem zadowolona

      Usuń
  4. Świetne pomadki ja mam z obu serii i bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj też mam chrapkę na pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle się naczytałam pozytywnych komentarzy, że się skusiłam :)

      Usuń
  6. Przyglądałam się tym pomadkom ale ostatecznie jakoś nie wzięłam żadnej, może się jeszcze skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super te pomadki, :)) zapraszam na rozdanie lakierów;) buziak

    OdpowiedzUsuń
  8. Eliksirki są super, sama mam trzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten lakier wygląda pięknie.
    Miałam go w rękach, ale jednak wybrałam kawowy piasek z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja miałam w rękach wiśniowy piasek, a wybrałam ten :)

      Usuń
  10. ja jak na razie nie planuję zaglądać do Rossa...wyszłabym pewnie z kilkoma lakierami do dość sporej kolekcji;)))
    ale też się nie zarzekam, może mnie ponieść przez przypadek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, mnie też taki przypadek poniósł ;)))

      Usuń
  11. ja też zaszalałam ze szminkami, mam na nie aktualnie absolutną fazę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger