Trzymajcie kciuki!

Niedziela, 6 października, godzina 12.00 - rozpoczyna się właśnie bieg na 10km Biegnij Warszawo 2013. Pośród kilkunastu tysięcy biegaczy stojących właśnie na starcie jestem i ja! Trzymajcie kciuki dziewczyny, bo zamierzam przebiec tę trasę w czasie krótszym niż godzina, a nie jest to dla mnie wcale takie łatwe.


W tym roku organizatorzy przygotowali dla nas koszulki w smutnym szarym kolorze. Trochę ratuje je fakt, że napisy są czerwono-złote, ale wg mnie kolor jest mało trafiony. Jest to już moja kolejna koszulka Nike Dri-Fit i mogę polecić je Wam z czystym sumieniem - dobrze się w nich biega, oddychają i odprowadzają pot, są lekkie i po wyjęciu z pralki są już praktycznie suche.



Jako nagroda za udział w biegu Nike She Runs The Night i przebiegnięciu dodatkowych pętli z atrakcjami otrzymałyśmy od firmy Nike spodenki Dri-Fit z logo biegu Biegnij Warszawo. Firma połączyła w ten sposób oba biegi - warunkiem otrzymania spodenek-nagrody za She Runs The Night było zapisanie się na Biegnij Warszawo. Dla mnie nie był to problem, bo i tak na Biegnij Warszawo byłam już zapisana. 


Biegnij Warszawo 2013 to dla mnie rocznica biegania - równo rok temu wzięłam udział w pierwszych w życiu zawodach i również wtedy pierwszy raz w życiu przebiegłam 10km (było to podczas Biegnij Warszawo 2012). Jak to się wszystko zaczęło i że nie od razu było tak pięknie przeczytacie w tym poście. A jeśli chciałybyście poczytać sobie coś więcej o samym biegu to zapraszam na stronę: www.biegnijwarszawo.pl 




Tak więc trzymajcie kciuki, bo ja właśnie biegnę!!!







11 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki i podziwiam.
    10 km w ok. godzinę to na prawdę świetny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooooooooo, trzymam kciuki i podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! Nie wyszło do końca tak jakbym chciała - wynik 1:02godz, ale bieg fajny i generalnie zadowolona jestem. Dopiero w domu dowiedziałam się, że trzydziestoparoletni mężczyzna, który zasłabł na mecie, zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca. Trochę nam to zepsuło humory na resztę dnia...

    OdpowiedzUsuń
  4. kciuków nie zdążyłam potrzymać ale cieszę się że dobrze Ci poszło :)
    słyszałam w wiadomościach o tym wypadku, straszna sprawa...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger