Peeling, czyli bez czego żadna maska obyć się nie może

Na zakończenie akcji "Październik miesiącem maseczek" ogłoszonej przez Malinę, muszę napisać o kosmetyku, bez użycia którego nigdy nie nakładam żadnej maski. Złuszczanie, oczyszczanie i szybsza regeneracja - po to właśnie używamy peelingu, a moimi ulubieńcami są:


Biotique Bio Papaya - Smoothing & Revitalizing Scrub

L'Orient Savon Noir A l'Eucalyptus



Dlaczego akurat te dwa peelingi? 

Bio Papaya to genialne połączenie peelingu enzymatycznego i mechanicznego. Ekstrakt z papai działa jako naturalny składnik rozpuszczający martwy naskórek i odblokowujący pory, a banan, neem i kozieradka wpływają na wygładzenie, rozjaśnienie skóry i usuwanie zanieczyszczeń. 

Czarne mydło z wyciągiem z eukaliptusa delikatnie oczyszcza, gdyż działa podobnie do peelingu enzymatycznego, oliwki nadają mu nawilżających właściwości, a eukaliptus łagodzi podrażnienia. 



Savon Noir powstaje według receptur nie zmienionych przez wieki, ze zmiażdżonych czarnych oliwek wymieszanych z wodą. W ten sposób tworzy się gęsta, ciągnąca się pasta, którą nakładamy na skórę twarzy na ok. 5 min, po tym czasie należy wykonać delikatny masaż opuszkami palców i zmyć ciepłą wodą. Po takim zabiegu twarz jest wyraźnie odświeżona, bez zanieczyszczeń i martwych komórek, a skóra aż "skrzypi" kiedy przejeżdżam po niej palcem. Jest to świetne przygotowanie cery pod maseczkę lub odżywczy krem/olej, które błyskawicznie się wchłaniają.


Peeling Bio Papaya to gęsta pasta ze ściernymi kuleczkami, które są dość duże i ostre. Delikatnie masuję nią zwilżoną twarz i zostawiam jeszcze na minutę, dwie, aby dać czas zadziałać enzymom z papai. Po zmyciu ciepłą wodą twarz jest cudownie gładka, nie osiągam takiego efektu po żadnym innym peelingu. Pory są zwężone, nie czuć efektu przesuszenia czy "ściągnięcia" skóry, jest ona przyjemnie nawilżona i miękka. Do plusów należy zaliczyć też 100% naturalny skład, brak konserwantów i jakiegokolwiek działania ubocznego.



Użycie peelingu przez nałożeniem maseczki uważam za konieczność: maska lepiej zadziała, dotrze do głębszych warstw skóry, gdy ta będzie oczyszczona i przygotowana przez peeling, a my będziemy bardziej zadowolone z efektów :)



A jak jest u Was - też stosujecie peeling przed maseczką?



Pozdrowienia!


9 komentarzy:

  1. Prawie za każdym razem stosuję peeling przed nałożeniem maseczki. Mam ochotę wypróbować te Twoje, bo zapowiadają się bardzo kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Savon Noir polecam, łatwiej go dostać stacjonarnie

      Usuń
  2. Przed maseczką obowiązkowo savon noir. :) Po kilku miesiacach intensywnego użytkowania wreszcie zaczyna być widać dno i będę testować mydło północne od natura siberica. :)

    No dobra, już je oczywiście otworzyłam i umyłam nim włosy. Wreszcie mam mydło, które się do tego nadaje, hurra! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm mydło na włosy? I jesteś zadowolona? Muszę kiedyś wypróbować!

      Usuń
  3. Savon noir mam dokładnie taki sam! Jest cuuuuuuuuuuudowny i jak najbardziej po polecam, należy do moich ulubieńców. Mi fakt, wyszło sporo niespodzianek po regularnym stosowaniu go, ale bardzo mnie to cieszy bo już dawno miałam wrażenie, że "coś się kroi z moją cerą" wyciągnął to szybciutko - a ja starałam się podejść do tego bezboleśnie. Po stosowaniu savon noir, żelu fitomedu i maści na trądzik. Wszystko ładnie szybko się goi a skóra wraca do stanu idealnego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niesamowite jak kilka prostych kroków w pielęgnacji może polepszyć cerę!

      Usuń
  4. Peeling przed maseczką to dla mnie konieczność.
    Czuję, że wtedy jej dobroczynne składniki lepiej wchłaniają się w moją twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w przypadku pielęgnacji mojej tłustej cery peeling to podstawa, czasami przed mocną glinką odpuszczę sobie ten krok

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja peelingów na twarzy jakoś się poje robić. Jednak jest to proces potrzebny więc wybieram delikatne produkty do tego celu. Stosuje naturalny proszek od hesh jako peeling a potem stosuje maseczki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger