Baza dla maseczek Peel-off z ZSK - własny pomysł na maseczkę

Baza dla maseczek peel-off ze sklepu ZróbSobieKrem to świetna podstawa do stworzenia dowolnej maseczki, o działaniu dokładnie takim, jakie jest nam potrzebne! 

Co pisze producent?

Baza dla maseczek peel-off składa się z:  

  • ziemi okrzemkowej - źródło łatwo przyswajalnego krzemu, który działa przeciwtrądzikowo, wzmacnia naczynia krwionośne, ujędrnia, ma delikatne właściwości peelingujace - usuwanie martwych komórek skóry, wspomaga leczenie ran. 
  • alginatu - odpowiada za żelowanie maseczki, pozyskiwany jest ze ścianek komórek algowych.
  • składników mineralnych.



Cera po zastosowaniu samej maseczki (bez dodatków) jest lepiej nawilżona, wygładzona, nabiera zdrowego kolorytu. Składniki bazy oczyszczają skórę, wzmagają przemianę materii (może być stosowana jako maska antycellulitowa dla całego ciała). 

Do 3 łyżeczek bazy można dodać maksymalnie 1 łyżeczkę sproszkowanych substancji aktywnych, przykładowo: 
algi, kakao -  do 20%
sproszkowane owoce - do 5% (np. aronia, żurawina, ananas)
sproszkowane nasiona - do 30% (np. siemie lniane)
sproszkowane zioła - do 20% (np. mięta, skrzyp)
inne substancje aktywne w postaci proszku - np. All in one 1%, kofeina farmaceutyczna 5%, SAP 5% (źródło)

W ramach październikowej akcji maseczkowej u Maliny zrobiłam sobie 2 wersje tej maseczki, które chciałabym Wam pokazać:



Po lewej - maska zielona:
3 łyżeczki bazy
1 łyżeczka składająca się z mieszanki spiruliny, ekstraktu z soku z młodego jęczmienia, kwasu hialuronowego
Rozrobina w hydrolacie lipowym 

Po prawej - maska biała:
3 łyżeczki bazy
1 łyżeczka mieszanki składników: ekstrakt z soku truskawki, kwas hialuronowy, olejek mandarynkowy (4 krople)
Rozrobiona w hyrolacie lipowym i Kewra Water


Obie maski mają działanie odświeżające, antyoksydacyjne, delikatnie oczyszczające, wygładzające, rozjaśniające. Maska biała zachwyciła mnie swoim cudownym owocowym zapachem, ale nie udało mi się jej dobrze rozmieszać, ma dużo grudek. Zielona z kolei jest bardziej odżywcza dzięki spirulinie, ale za pięknie to ona nie pachnie :). Po obu maskach skóra była wygładzona, miękka, uspokojona. Mojej tłustej cerze bardziej spodobała się maska biała - owocowa, która ładnie ściągnęła pory i wygładziła nierówności.

Co lubię w tej bazie? Mogę wyczarować z niej dowolną maskę, mogę dodać półprodukty lub składniki naturalne np. miód lub zioła, mogę sterować tym jakie będzie jej działanie. Nieograniczone pole możliwości. Następnym razem zrobię wersję kakaową! Mniam!

Bazę możecie kupić w ZSK (tutaj link) i przy okazji np. jakiś fajny ekstrakt :). Występuje w kilku wielkościach, ja za 30gr zapłaciłam 9,90zł, a starcza to na ok. 4-5 masek. 


Jak Wam się podobają takie maskowe kombinacje?

Pozdrowienia!






PS
Jak widzicie na zdjęciach maska ląduje na twarzy w tym samym czasie, kiedy olejowe serum na włosach :)


11 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł i czadowe zdjęcia. :) Te maseczki się ładnie zdejmują z twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Tak, zdejmują się łatwo, właściwie to powinno sie je zdjąć tak jak algi u kosmetyczki, ale mi się to jeszcze nie udało :)

      Usuń
  2. Świetne są te Twoje domowej roboty mazidełka :)
    Chętnie bym sobie sama coś ukręciła, więc muszę kupić składniki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie, fantastyczne są! Chyba się kiedyś skuszę na tę bazę:)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahhahahahah zdjęcia wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ekstrakt z soku truskawki, ma cudowny zapach i czasem go dodaję nawet do maseczek drogeryjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale super, a ostatnie zdjęcia haha boskie :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger