Zapuszczanie i wzmacnianie: włosowa aktualizacja + moja opinia o serum Babuszki Agafii

Minął już miesiąc od opublikowania tego posta i rozpoczęcia przeze mnie systematycznej kuracji mającej na celu wzmocnienie włosów i przyspieszenie ich przyrostu.



Co robiłam przez ten miesiąc:


- systematycznie, codziennie wcierałam w skalp wcierkę Serum na przyspieszenie porostu od Babuszki Agafii
- raz na dzien piłam herbatkę z pokrzywy - zawsze w tygodniu, a czasem w sobotę lub w niedzielę robiłam przerwę
- codziennie piłam glutka z siemienia lnianego - 1 łyżka siemienia zalana gorącą wodą i zostawiona do ostygnięcia


Moja pielęgnacja wyglądała tak:

- olejowanie na noc na wilgotne włosy, najczęściej olejem lnianym, co drugą noc
- rano na wilgotne, naolejowane włosy nakładałam maskę - aktualnie Scandic bananowy, pod czepek na 30 min
- po 30min zmycie całości szamponem BD i nałożenie Garnier Fructis Oleo Reapir d/s na ok. 1 minutę
- w wilgotne konce wmasowanie albo czystego oleju arganowego, albo serum silikonowego z Biovaxa lub z Gliss Kur
- mycie szamponem z SLES w weekend


Jak mierzę przyrost?

Tylko i wyłącznie na odroście, gdyż taką metodę uważam za najpewniejszą. Akcję zapuszczania włosów zaczynam zawsze po farbowaniu, które zaznaczam sobie w kalendarzu i przez miesiąc kalendarzowy stosuję wybraną metodę. Zawsze mierzę odrost linijką w kilku miejscach na głowie, żeby wynik był miarodajny. A ponieważ mam trochę siwych włosów na odroście - mierzy się łatwo. 


I jak odwdzięczyły mi się włosy przez ten miesiąc? 

Jestem zawiedziona... Tyle się naczytałam o cudownych właściwościach rosyjskiego serum, tak się napaliłam - a tu moje włosy urosły 1,60cm w ciągu miesiąca... Wiem, wiem, powiecie, że to całkiem w porządku wynik, ale ja czytałam o 3cm w ciągu 3 tygodni!!! A do tego jeszcze herbatka z pokrzywy i siemię lniane, też niewiele dały... Bez specjalnych wspomagaczy włosy rosną mi ok 1,20 - 1,30cm na miesiąc, więc ten wynik uważam po prostu za słaby!

Za to dzięki systematycznemu olejowaniu i stosowaniu masek pozbyłam się sztywnych, suchych konców, włosy mam mięciutkie na całej długości. Przydałaby mi się maska lub odżywka bardziej dociążająca, bo moje włosy są bardzo lekkie, a konce i wierzchnia warstwa lubią się puszyć i wtedy wyglądają jakby były bardzo zniszczone.


żel wgnieciony, ale jeszcze nie potrafię uzyskać fal :(
widać jak z rozjaśnianych końców szybciej spiera się farba



Co sądzę o serum na przyspieszenie wzrostu od Babuszki Agafii?

Nie spełniło pokładanych w nim nadziei - to jego największy minus. Nie zauważyłam też, żeby jakoś szczególnie wzmocniło włosy. Opakowanie 150ml starczyło mi idealnie - skonczyło się dokładnie ostatniego dnia testowego miesiąca. Ziołowy zapach mi nie przeszkadzał, herbaciny kolor ani wodnista konsystencja też nie - przecież to wcierka. Za to zacinająca się pompka potrafiła doprowadzić mnie do szału! Zużycie kontrolujemy poprzez odkręcenie pompki i zajrzenie do środka, buteleczka jest nieprzeźroczysta, z twardego plastiku. 
Dostępność: internetowe sklepy z rosyjskimi produktami + te kilka stacjnoranych, które dopiero się z takim asortymentem pojawiają
Cena: ok. 16 zł


Jakie mam plany?

Dam jeszcze odpocząć włosom jakiś tydzien i zafarbuję nowością u mnie - farbą Biokap Nutricolor Delicato, kolor 5.05 orzechowy kasztan. O rezultatach będę Was oczywiście informować, zobaczymy czy ta farba warta jest swojej wysokiej ceny (47zł).

Jeśli chodzi o przyspieszenie porostu to planuję skonczyć olejek Bio Bhringraj z Biotique, który wcierany w skalp ma zapewnić intensywny wzrost włosów. Zaczynam oczywiście po farbowaniu i zobaczymy jakie będą efekty. 





A co Wy stosujecie, żeby przyspieszyć przyrost? Macie jakieś sprawdzone sposoby?

Pozdrowienia,





PS
Wybaczcie, ale odkąd zainstalowałam aplikację Evernote, klawisze Alt+N zamiast dawać krótkie "ni" otwierają Evernote... 

25 komentarzy:

  1. ja też już myślałam o super właściwościach, bo czytałam o tym mega szybkim przyroście..hmm, może każde włosy inaczej reagują.. Ale i tak bym wypróbowała tę kurację na sobie..Siemię i tak jem codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja właśnie będę testowac to serum..

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja za niedługo dostanę serum i mam nadzieję, że u mnie będzie dobrze działało :)

    Ja nie mogę żelem lnianym uzyskać fal ani loków...
    Włosy są posklejane i sztywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to powodzenia, u każdego może zadziałać inaczej, może u Ciebie będą lepsze rezultaty

      Usuń
    2. A u mnie żel lniany nie sprawdza się z innych powodów- puszy włosy.

      Usuń
  4. faktycznie bez szału, też piję pokrzywę choć ja bardziej na to by wzmocnić włosy i by mniej wypadały

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie serum agafji sprawdziło się świetnie :0 za tydzień do niego powrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tak to jest z kosmetykami - u jednych lepsze rezultaty, u innych słabsze, ale cieszę się, że chociaż u Ciebie zadziałało!

      Usuń
  6. Nie zniechęcaj się jeszcze do tego serum :) U mnie niektore wcierki zaczynały działać dopiero w drugim miesiącu stosowania :)

    U mnie na przyspieszenie w tym miesiącu masaże + szampon garnier neril + rosyjskie balsamy na skalp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rosyjskie balsamy są fantastyczne !

      Usuń
    2. a które konkretnie balsamy stosujecie?

      Usuń
  7. Miałam Serum na przyspieszenie porostu od Babuszki Agafii <---
    Potem moja mama wyjechała i zabrała ją ze sobą (stosowałyśmy razem tę samą).
    Wiem, że u mamy przyniosła super efekty ! Naprawdę. Ale niestety teraz wszędzie w internecie jest niedostępna i czekam na dostawę.
    Ale nie zniechęcaj się i walcz dalej.
    Zamiast pokrzywy - pij skrzyp i przyjmuj np. CP. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończę pokrzywę i kupię skrzyp. CP łykałam - dało dokładnie taki sam przyrost jak teraz to serum. Może moje włosy po prostu nie mogą szybciej? :)

      Usuń
  8. ja moje włosy zostawiam i niech sobie rosną własnym rytmem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wciąż próbuję moje przymusić do szybszego wzrostu :)

      Usuń
  9. a mnie się coraz bardziej podobają Twoje włosy, są jeszcze suche, ale w porównaniu ze wcześniejszymi zdjęciami, to jest postęp :)
    Może i przyrost nie jest oszałamiająco duży, ale coś drgnęło.
    U mnie zdecydowanie lepiej sprawdzają się wcierki alkoholowe - np. Joanna Rzepa w ampułkach, a i super działał olej łopianowy Nami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) dla mnie ważne jest, że dzięki olejowaniu są już miękkie w dotyku, a nie sztywne jak druty!

      Ciekwaym sposobem jest najpierw wtarcie oleju w skalp a za jakiś czas, powiedzmy 30 min potraktowanie skalpu wcierką alkoholową, która daje "kopa" składnikom zawartym w oleju. U mnie Jantar czeka w kolejce, może połączę go z olejowaniem?

      Usuń
  10. Wydaje mi się, że pokrzywa u mnie pita codziennie dała jakiś efekt, może nie spektakularny, ale jakiś tak :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na porost wewnętrznie najlepiej działa skrzyp(ziółka do zaparzania) a zewnętrznie- jantar, stara wersja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info, będę przerzucać się na skrzyp, jak tylko skończę pokrzywę

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger